Polscy inwestorzy pokochali fundusze ETF. Beta ETF z rekordowymi napływami do funduszy akcji i obligacji
W pierwszym półroczu 2026 r. fundusze Beta ETF wyraźnie zwiększyły swoją obecność na warszawskiej giełdzie. Z najnowszego raportu półrocznego wynika, że do tych produktów napłynęło ponad 800 mln zł nowego kapitału, a aktywa pod zarządzaniem urosły do około 2,5 mld zł. Jednocześnie mocno wzrosła liczba transakcji oraz wartość obrotów certyfikatami ETF, co pokazuje, że segment pasywnych funduszy przestaje być niszą.
Dynamiczny wzrost napływów i aktywów
W okresie styczeń–czerwiec 2026 r. Beta ETF zanotowały 808 mln zł napływów netto.
Dla porównania, rok wcześniej napływy liczono w setkach milionów, a nie w prawie miliardzie. W tym samym czasie obroty certyfikatami tych funduszy na GPW zwiększyły się z ok. 1,2 mld zł do ponad 3 mld zł, a liczba zawartych transakcji wzrosła z około 250 tys. do niespełna 800 tys.
Z perspektywy rynku oznacza to, że ETF-y zaczynają być realnie wykorzystywane przez szeroką grupę inwestorów, a nie tylko przez wąskie grono entuzjastów.
Sejm niemal jednomyślnie przyjął ustawę o OKI: "To największa od lat zmiana"
Polskie akcje głównym kierunkiem kapitału
Najwięcej nowego kapitału popłynęło do funduszy z ekspozycją na polskie akcje.
Według danych z raportu, ETF-y akcyjne na krajowy rynek przyciągnęły ok. 500 mln zł. Największym beneficjentem był fundusz na indeks mWIG40TR, który w pół roku pozyskał blisko 180 mln zł. Wysokie napływy zanotowały również produkty na WIG20TR, sWIG80TR oraz indeks spółek dywidendowych – każdy w przedziale ok. 100–110 mln zł.
Warto zwrócić uwagę, że dzieje się to przy jednoczesnych dwucyfrowych stopach zwrotu podstawowych indeksów, co naturalnie sprzyja zainteresowaniu pasywnymi rozwiązaniami.
ETF-y obligacyjne jako narzędzie do zarządzania gotówką
Drugą nogą wzrostu są fundusze obligacyjne, które łącznie przyciągnęły około 150 mln zł.
Zdecydowaną większość tej kwoty zgromadził fundusz Beta ETF Obligacji 6M, podczas gdy Beta ETF TBSP odpowiadał za nieco ponad 40 mln zł. Obligacyjne ETF-y zanotowały stopy zwrotu rzędu 2–2,5 proc. w otoczeniu podwyższonej zmienności na rynku długu i napięć geopolitycznych, co czyni je dla wielu inwestorów naturalnym uzupełnieniem portfela akcyjnego, a dla części – miejscem do krótkoterminowego „zaparkowania” gotówki.
Krypto, zagranica i trading na drugim planie
Pozostałe segmenty oferty – fundusze akcji zagranicznych, produkty kryptowalutowe oraz ETF-y tradingowe z dźwignią i krótką sprzedażą – również odnotowały dodatnie napływy, choć na wyraźnie mniejszą skalę.
Z raportu wynika, że akcje zagraniczne przyciągnęły kilkadziesiąt milionów złotych, a kryptowalutowe ETF-y ponad 70 mln zł. Wśród produktów tradingowych największe stopy zwrotu wypracowały fundusze lewarowane na Nasdaq-100 i WIG20, natomiast ETF-y krótkie – zgodnie z kierunkiem rynku – zakończyły półrocze na minusie. Najbardziej problematycznym produktem pod względem odwzorowania okazał się ETF na bitcoina, co zarządzający wiążą m.in. z konstrukcją opartą na kontraktach terminowych i zjawiskiem contango.
Aktywa funduszy akcyjnych przekroczyły 50 mld zł. Drugi kwartał pokaże siłę trendu
Zmieniające się zachowania inwestorów na GPW
Istotny element raportu dotyczy zmiany zachowań inwestorów.
Z jednej strony rośnie udział funduszy akcyjnych na polskie spółki w obrotach, z drugiej – maleje znaczenie ETF-ów wykorzystywanych wyłącznie do krótkoterminowego tradingu. Spada także przeciętna wartość pojedynczej transakcji w ETF-ach na akcje, co można interpretować jako efekt wejścia większej liczby drobnych inwestorów, budujących portfel metodą małych, regularnych zakupów. Odwrotna tendencja widoczna jest w funduszach obligacyjnych, gdzie średnie zlecenie rośnie, sugerując obecność inwestorów operujących większymi kwotami.
Rozbudowa oferty i plany nowych funduszy
Równolegle do napływów kapitału Beta ETF rozwija część organizacyjną i produktową.
W dokumentach zwrócono uwagę na trwające prace nad uzyskaniem licencji dla Beta TFI oraz plany wprowadzenia kolejnych funduszy, w tym ETF-u na szeroki indeks WIG140 i globalnego produktu typu All World. Deklarowany cel zarządzających to dalsze zwiększanie udziału ETF-ów w portfelach polskich inwestorów oraz umocnienie pozycji krajowego dostawcy w segmencie, który dotychczas był zdominowany przez zagraniczne marki.
Czy boom na ETF-y okaże się trwały?
Patrząc na suche liczby z pierwszego półrocza 2026 r., można powiedzieć, że polski rynek ETF wchodzi w kolejną fazę rozwoju. Z poziomu „ciekawostki” dla wąskiej grupy świadomych inwestorów przesuwa się w stronę rozwiązania, które coraz częściej pojawia się w standardowych portfelach. Kolejne kwartały pokażą, czy ten trend okaże się trwały, czy jest przede wszystkim pochodną sprzyjającej koniunktury na rynku akcji.
