Przejdź do treści

udostępnij:

MRIT nowy_kredyt

Rząd wraca z preferencyjnym finansowaniem dla mieszkań. Tanie kredyty dla budownictwa TBS i SIM

Udostępnij

„Rzeczpospolita” informuje o planowanej nowelizacji ustawy o rodzinnym kredycie mieszkaniowym. MRiT wraca do koncepcji preferencyjnego finansowania.


Chodzi o wsparcie wpłat ułatwiających dostęp do najmu w budownictwie społecznym. Nowy instrument, o którym mówił wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski, ma być częściowo wzorowany na rodzinnym kredycie mieszkaniowym.

Po boomie czas na test podaży. Co mówią sygnały z rynku mieszkaniowego?

Oprocentowany jak hipoteka

Szybko po sieci rozniosły się informacje o nowym pomyśle MRiT. Jak wynika z ustaleń Rzeczpospolita, niebawem może się pojawić się projekt nowelizacji ustawy o rodzinnym kredycie mieszkaniowym i bezpiecznym kredycie 2 proc.

Nowe rozwiązanie ma być skierowane do osób korzystających z zasobów TBS, SIM i spółdzielni. Dziś najemcy muszą wnieść nawet do 100 tys. zł partycypacji lub finansować ją drogim kredytem gotówkowym. Rząd chce to zmienić, wprowadzając preferencyjne finansowanie kredytów konsumenckich na ten cel. Oprocentowanie mogłoby spaść z ponad 14 proc. do około 6 proc., czyli poziomu zbliżonego do kredytów hipotecznych.

Tworzymy instrument w części analogiczny do już funkcjonującego rodzinnego kredytu mieszkaniowego zwanego inaczej kredytem bez wkładu własnego. Chcemy, by banki na partycypację lub wkład budowlany udzielały kredytu konsumenckiego. Będzie on objęty gwarancją Banku Gospodarstwa Krajowego. W zamian za to oczekujemy od banków, które będą oferować ten produkt, że zastosują oprocentowanie takie, jak przy kredytach hipotecznych. Dzięki temu zapewnimy kredytobiorcom dostęp do finansowania nie gorszego, niż to, z którego korzystają osoby, zaciągające kredyt mieszkaniowy, co będzie dla nich rozwiązaniem zdecydowanie korzystnym

– powiedział w rozmowie z dziennikiem minister Lewandowski.

Z preferencyjnego finansowania będą mogły skorzystać osoby nieposiadające własnego mieszkania ani domu. Maksymalna kwota kredytu to 100 tys. zł, co przy wkładzie własnym na poziomie 10–15 proc. wartości inwestycji wystarczy nawet w dużym mieście. Okres spłaty wynosi od 5 do 15 lat. Gwarancja BGK sięga maksymalnie 1000 zł, czyli 1 proc. wartości. W przypadku braku spłaty BGK będzie mógł wystąpić o rozwiązanie umowy najmu i odzyskanie wkładu bezpośrednio od spółdzielni lub TBS.

MRiT szacuje, że do 2030 roku z programu skorzysta około 30 tys. gospodarstw domowych. To istotny krok w stronę poprawy dostępności mieszkań w Polsce, co jest jednym z największych wyzwań dla młodych ludzi i samorządów.

Budownictwo mieszkaniowe w I półroczu 2026 r. Zdecydowanie więcej pozwoleń niż przed rokiem

Udostępnij