30 dni na rozwiązanie umowy najmu. Partia razem chce ograniczyć przewagę właścicieli mieszkań
Najemcy mieszkań będą mogli odstąpić od umowy najmu okazjonalnego bez podania przyczyny w ciągu 30 dni od jej podpisania. Taki projekt nowelizacji złożyła we wtorek w Sejmie Partia Razem.
Prywatny rynek najmu od lat generuje konflikty między właścicielami lokali a najemcami. Zdaniem Partii Razem obowiązujące przepisy są zbyt jednostronne – i to na niekorzyść lokatorów. Złożony projekt nowelizacji ma to zmienić, wprowadzając konkretne prawo do „wyjścia" z umowy na wczesnym etapie.
Ceny transakcyjne na rynku nieruchomości za I kwartał 2026. Dane NBP pokazują stabilizację
Nowe udogodnienia dla najmujących mieszkania
Partia Razem złożyła do sejmu projekt nowelizacji ustawy – który zakłada możliwość odstąpienia od umowy najmu okazjonalnego lub instytucjonalnego bez podania przyczyny – w terminie do 30 dni od jej zawarcia. Na ten moment, najem okazjonalny jest zawierany na określony czas, a wcześniejsze wypowiedzenie umowy jest często trudne i ściśle określone w warunkach.
Ponadto, projekt przedstawiony w sejmie zakłada obowiązek zwrotu kaucji i innych świadczeń przez wynajmującego w ciągu 14 dni od otrzymania oświadczenia o odstąpieniu.
Współprzewodniczący Partii Razem, Adrian Zandberg wskazuje, że obecne regulacje tworzą asymetrię – właściciel lokalu może niemal wszystko, a najemca zostaje pozbawiony standardowej ochrony wynikającej z ustawy o ochronie praw lokatorów.
W efekcie lokatorzy są związani umową nawet wtedy, gdy po wprowadzeniu się odkrywają poważne usterki lub zły stan techniczny mieszkania.
Zanberg zapewnia, że projekt cieszy się dużym poparciem – udało się przekonać do niego posłów PiS i KO, ale również posłanki oraz posłów niezrzeszonych.
