Tusk ogłasza sukces atomowych negocjacji z Amerykanami
Premier Donald Tusk ogłosił zakończenie negocjacji dotyczących nowej umowy pomostowej z amerykańskimi partnerami zaangażowanymi w budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.
„Zakończono negocjacje pomostowej umowy z wykonawcami pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Kontynuujemy jej budowę. Porozumieliśmy się z amerykańskimi partnerami w taki sposób, że ta umowa jest dla nas dużo bardziej korzystna" – powiedział Tusk.
Szef rządu podkreślił także, że rząd włączył do procesu Prokuratorię Generalną, co ma zagwarantować Polsce silniejszą pozycję prawną w razie potencjalnych sporów czy trudności.
Jak można usłyszeć nieoficjalnie w toku rozmów dookreślono takie kwestie jak terminy (harmonogram), kary (egzekwowanie opóźnień, kamieni milowych) czy doprecyzowano zakres odpowiedzialności stron.
Te zmiany mają zminimalizować ryzyko finansowe i operacyjne po stronie państwa polskiego oraz usprawnić zarządzanie projektem.
Czytaj także: "Traktat premium" da Francji elektrownię jądrową w Polsce?
Wątpliwości dotyczące podpisania umowy
Wypowiedź Donalda Tuska w zasadzie nie precyzuje, czy nowa umowa pomostowa została już formalnie podpisana. 31 marca media cytowały pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, Wojciecha Wrochnę, który odpowiadał na pytanie dziennikarzy dotyczące wygaśnięcia kontraktu pomostowego. „Cały czas rozmawiamy. Brak umowy pomostowej nic nie zmienia w naszej współpracy. Ta jest kontynuowana, ponieważ realizujemy zlecone już prace, ale bez możliwości zlecania nowych” – stwierdził.
Dwie konkluzje z obecnej sytuacji
Cała sytuacja prowadzi do dwóch kluczowych wniosków. Po pierwsze, w okresie, gdy pełnomocnikiem rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej był Piotr Naimski, podpisano umowę, która w istotnym stopniu nie zabezpieczała interesów Polski. To właśnie z tego powodu negocjacje z partnerami amerykańskimi trwały tak długo, a premier Tusk kilkukrotnie odnosił się do decyzji politycznych poprzedników jako głównej przeszkody w normalizacji współpracy. – "Najpierw wybrano partnera, potem dyskutowano o jego wkładzie finansowym czy zasadach współpracy" – mówi się nieoficjalnie w kuluarach rządowych. Jednak również za obecnej władzy swoje stanowiska tracili kolejno Maciej Bando (poprzednik Wrochny), czy prezes Polskich Elektrowni Jądrowych, Leszek Juchniewicz. W obu przypadkach mówi się o tym, że byli zbyt mało asertywni i nie potrafili uporządkować kwestii amerykańskiej w projekcie.
Po drugie, nawet jeśli nowa umowa pomostowa zostanie ostatecznie podpisana i doprowadzi do bardziej partnerskich relacji z Westinghouse i Bechtelem, to wciąż nierozwiązana pozostaje kwestia zaangażowania finansowego strony amerykańskiej. Ma to szczególne znaczenie w kontekście trudnych i powolnych rozmów z Komisją Europejską, która nadal nie zatwierdziła mechanizmu pomocy publicznej dla tego projektu.