Nieudane wezwanie na akcje Polenergii zakończyło scenariusz szybkiego wycofania spółki z giełdy, ale nie rozstrzygnęło sporu o jej wartość. Część dużych akcjonariuszy uznała cenę 59,10 zł za zbyt niską, a po fiasku transakcji kurs mocno spadł. Teraz inwestorzy ponownie muszą wycenić przyszłe projekty firmy Dominiki Kulczyk, w tym przede wszystkim morskie farmy wiatrowe.