Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Polenergia w technologicznej ekstraklasie. Chodzi o cyfrowe serce zielonej energii

Udostępnij

Transformacja energetyczna to nie tylko potężne turbiny wiatrowe i panele słoneczne. To przede wszystkim gigantyczne zbiory danych, którymi trzeba zarządzać w czasie rzeczywistym. Polenergia Obrót właśnie wykonała milowy krok w tym kierunku, uruchamiając nowoczesną platformę ETRM. To sygnał dla rynku: w erze OZE wygrywają ci, którzy szybciej liczą i trafniej przewidują ryzyko.

Współczesny handel energią przypomina grę w szachy na wielu polach jednocześnie. Przy rosnącym udziale źródeł odnawialnych, których produkcja jest pogodo zależna (choć sterowalna!), tradycyjne metody zarządzania portfelem przestają wystarczać. 

REKLAMA 

 

Polenergia, największa prywatna grupa energetyczna w Polsce, doskonale to rozumie. Jej spółka sprzedażowa uruchomiła platformę ETRM (Energy Trading and Risk Management) we współpracy z Orchestrade – dostawcą rozwiązań, które dotychczas kojarzyły się raczej z największymi bankami inwestycyjnymi i funduszami hedgingowymi.

Polenergia z nową walutą: dane w czasie rzeczywistym

System ETRM to coś więcej niż nowa baza danych. To „centrum dowodzenia”, które pozwala Polenergii Obrót na obsługę bieżących transakcji i skomplikowanych kontraktów długoterminowych – zarówno fizycznych, jak i finansowych (cPPA oraz vPPA) – w chmurze. Dzięki dostępowi do informacji w czasie rzeczywistym, spółka zyskuje bezprecedensową przejrzystość swojego portfela oraz wyższą efektywność zarządzania ryzykiem.

W praktyce oznacza to, że firma może szybciej reagować na rynkowe wstrząsy, stosować zaawansowane strategie zabezpieczające (hedging) i sprawniej obracać zielonymi certyfikatami. Wojciech Zając, prezes zarządu Polenergii Obrót, podkreśla, że system pozwala działać pewniej i z większym wglądem w dane, co wzmacnia pozycję całej Grupy.

Czytaj także: Dwudziesta gospodarka świata bez definicji local contentu. Polska musi zacząć promować własne firmy

Polenergia rozpoczyna technologiczny wyścig zbrojeń

Ruch Polenergii to część szerszego trendu, który opanowuje polski i europejski rynek. Cyfryzacja handlu energią przestała być wyborem, a stała się koniecznością.

Państwowi giganci, jak PGE czy Enea, również modernizują swoje zaplecze. Wszystkie spółki obrotu w Polsce przygotowują się do pełnej integracji z Centralnym Systemem Informacji Rynku Energii (CSIRE). 

Dlaczego to wdrożenie jest dla Polenergii tak istotne właśnie teraz? Odpowiedź kryje się na horyzoncie, a konkretnie na Morzu Bałtyckim. Polenergia, wspólnie z norweskim Equinorem, realizuje projekt budowy farm wiatrowych o łącznej mocy 3000 MW. Obsługa tak ogromnego wolumenu energii wymaga technologii, która nie zna pojęcia „zadyszki”.

Współpraca z Orchestrade pokazuje, że największa prywatna grupa energetyczna w Polsce przygotowuje fundamenty pod te inwestycje już dziś. 

Co to oznacza dla klienta?

Dla odbiorców końcowych – zarówno w Polsce, jak i za granicą – ta cyfrowa rewolucja oznacza konkretne korzyści. Dzięki lepszemu zarządzaniu sprzedażą energii z OZE i wyższej efektywności operacyjnej, Polenergia może oferować bardziej atrakcyjne produkty handlowe. W świecie, gdzie cena zielonej energii staje się kluczowym elementem konkurencyjności przemysłu, sprawny system ETRM jest dla firmy tak samo ważny, jak same źródła wytwórcze.
 

Udostępnij