Alert legislacyjny: MKiŚ chwali się wynikami systemu kaucyjnego
Zwrot 1 mld butelek i puszek, mniej śmieci w lasach, mniej obciążeń dla samorządów i więcej zielonych miejsc pracy. Rząd przedstawia statystyki i ogłasza sukces systemu kaucyjnego. Czy w tej beczce miodu jest i łyżka dziegciu?
Subskrybuj nasz newsletter legislacyjny
System kaucyjny źródłem cennych surowców
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło ostatnio, że:
od początku działania systemu kaucyjnego zwrócono 1 mld butelek i puszek objętych kaucją,
W całej Polsce działa 57 tys. punktów zwrotu w tym 12,5 tys. punktów z automatami kaucyjnymi, - 32 tys. mniejszych punktów zdecydowało się dołączyć do systemu dobrowolnie, choć ustawowy obowiązek zbiórki opakowań spoczywa na dużych sklepach o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych.
MKiŚ przypomniało również, że kaucja podąża za opakowaniem, obieg środków nadzorują operatorzy prowadzący szczegółową ewidencję, nieodebrana kaucja może być przeznaczona wyłącznie na funkcjonowanie systemu, a operatorzy systemu działają na zasadzie non profit czyli nie działają dla zysku.
Wg Ministerstwa Klimatu i Środowiska zwracane opakowania są czystsze niż te wyrzucane do zwykłych pojemników, co ułatwia ich przetworzenie i ponowne wykorzystanie np. do produkcji nowych butelek i puszek. W praktyce oznacza to mniej strat surowca, więcej recyklatu w opakowaniach czyli więcej butelek z recyklingu i mniejsze zużycie nowych zasobów.
Poza tym recykling w ramach systemu kaucyjnego ogranicza też liczbę porzuconych butelek i puszek w przestrzeni publicznej, co przyczynia się do utrzymania czystszych ulic, parków oraz lasów i tym samym realnie zmniejsza obowiązki samorządów w zakresie dbałości o porządek i czystość miast.
MKiŚ zwróciło także uwagę, że cały model napędza rozwój zielonych miejsc pracy, gdyż system kaucyjny tworzy nowoczesny, coraz bardziej wyspecjalizowany sektor gospodarki opartej na obiegu zamkniętym – od sortowania, przez logistykę, po przetwarzanie surowców.
Krytyka systemu kaucyjnego czyli o czym rząd nie mówi
Na pierwszy rzut oka można dojść do wniosku, że system kaucyjny działa bez zarzutu i w 100% spełnia swoją rolę.
Niestety sytuacja nie wygląda tak różowo jak rysują to rządzący...
Ministerstwo Klimatu i Środowiska w podsumowaniu działania systemu kaucyjnego pomija kwestię poziomu zbieralności opakowań, przez co ciężko ocenić czy nowy system kaucyjny działa lepiej niż poprzedni mechanizm recyklingu, co z kolei każe powątpiewać, czy jest faktycznie tak ekologiczny jak przedstawia to rząd.
Drugi aspekt to koszty systemu kaucyjnego. Ministerstwo chętnie mówi o tym, że dzięki temu modelowi samorządy zostaną odciążone w zakresie utrzymywania czystości w miastach. Problem polega na tym, że z systemu komunalnego (zarządzanego przez gminy) do systemu kaucyjnego włączono opakowania PET, czyli te których recykling jest najbardziej lukratywny, przez co gminy zostały pozbawione dużej części dochodów. W związku z tym niektóre gminy rozważają podwyżkę opłat za wywóz śmieci.
W trakcie funkcjonowania systemu kaucyjnego okazało się również, że sklepy niekoniecznie radzą sobie z segregacją odpadów, a osoby chcące zwrócić opakowania otrzymują w zamian vouchery do wykorzystania w sieci handlowej lub w konkretnym sklepie, w którym zwracają opakowania, a nie gotówkę, co byłoby dla nich korzystniejsze.
Co więcej wbrew optymizmowi MKiŚ wiele sklepów w mniejszych miejscowościach nie dołączyło do systemu kaucyjnego, co sprawia, że zwrot opakowań jest możliwy w miejscu oddalonym nawet o kilkanaście kilometrów od miejsca zamieszkania przeciętnego konsumenta. Logistyka to zresztą problem także na poziomie transportu opakowań do sortowni, które są nierzadko oddalone od sklepów wiele km, przez co emisja spalin i tym samym ślad węglowy raczej rośnie aniżeli spada.
Niestety wymienione wady i niedociągnięcia systemu kaucyjnego budzą wątpliwości, czy na systemie korzysta środowisko i całe społeczeństwo w tym przede wszystkim konsumenci czy też operatorzy sytemu kaucyjnego i producenci automatów do zbierania opakowań.
System kaucyjny jest zarządzany przez operatorów czyli prywatne (na ogół duże) spółki, które zgodnie z ustawą wprowadzającą system kaucyjny prowadzą taką działalność non profit.
Wg firmy doradczej Deloitte zyski z systemu kaucyjnego mają wynieść 8 mld zł w ciągu 10 lat i mają być one przeznaczone na jego rozwój. Problem polega na tym, że nie do końca wiadomo co obejmuje pojęcie rozwoju, co może stworzyć pole do nadużyć.
Wszystko to sprawia, że sposób działania systemu kaucyjnego dostarcza kolejnych argumentów przeciwnikom ekologizmu na to, że ekologia to oszustwo, a na funkcjonowaniu systemu kaucyjnego zarobią koncerny, które nim zarządzają.
Warto odnotować, że Minister Hennig-Kloska zapowiedziała, że system będzie ściśle nadzorowany przez MKiŚ, a nadużycia bezwzględnie tępione. Pozostaje mieć nadzieję, że tak się stanie. W przeciwnym razie kolejna inicjatywa ekologiczna, w którą zainwestowano 20 mld zł zakończy się kompromitacją, a wyborcy w kolejnych wyborach mogą pokazać elitom patronującym zielonej polityce nie żółtą, a czerwoną kartkę.
