Prognozy giełdowe na 2020 rok: jaki scenariusz dla rynku kreśli Goldman Sach, Meryl Lynch, Morgan Stanley
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
16 gru 2019, 06:15

Prognozy giełdowe na 2020 rok: jaki scenariusz dla rynku kreśli Goldman Sachs, Merrill Lynch, Morgan Stanley

Analitycy nie wieszczą krachu w 2020 roku, ale ostrzegają, że recesja w USA jest bliżej, niż dalej. W związku z tym gdzieś na horyzoncie majaczy też koniec trwającej od blisko 11 lat hossy. Przyszły rok może być bardziej pomyślny dla akcji rynków wschodzących, niż rozwiniętych. Mogą również rosnąć wyceny spółek dywidendowych, bo kapitał będzie szukał spokoju. Oto najważniejsze prognozy giełdowe na 2020 rok.

Nadchodzący rok może być niezwykle ciekawy na giełdach. Amerykański rynek jest rozpędzony i rozgrzany do czerwoności, a tamtejsze indeksy co i raz wychodzą na historyczne maksima. Podobnie zresztą ma się sprawa z globalnym rynkiem akcji, który nie pozostaje daleko w tyle za jankeskim, a w ciągu ostatnich miesięcy charakteryzował się nawet nieco większą dynamiką. Widać to najlepiej po zachowaniu indeksu MSCI All Countries World.
 

1. Notowania S&P500 na tle MSCI All Countries World

1


Nie dość, że indeksy są w bardzo newralgicznym punkcie, po 11-letniej już zaraz hossie, to jeszcze do tego na jesieni 2020 roku odbędą się wybory prezydenckie w USA. Warto pamiętać, że ten czynnik zawsze ma wpływ na zachowanie inwestorów.

Postanowiliśmy zebrać pierwsze prognozy dla rynków akcji. Czy analitycy również mają wrażenie, że rok 2020 może być w jakiś sposób przełomowy, ciekawy, zaskakujący dla inwestorów giełdowych?

Na giełdzie w USA ma być dobrze – mówi większość analityków

Zacznijmy od najważniejszej giełdy świata, której notowania wpływają na pozostałe parkiety. Analitycy JPMorgan uważają, że S&P500 dojdzie do poziomu 3,400 pkt. (obecnie jest mniej więcej na 3,140 pkt., czyli urósłby o jakieś 8%). Dalsze wzrosty indeksu będą napędzane luźną polityką pieniężną FED, postępami w układaniu nowej polityki handlowej USA oraz pozytywnym sentymentem związanym z wyborami (biznes lubi Donalda Trumpa, a to on jest zdecydowanym faworytem nadchodzących wyborów).

Bardzo podobną prognozę opublikowali m.in. analitycy Goldman Sachs, Canaccord Genuity, Jefferies (cel dla S&P500: 3,300 pkt.), Barclays (przewidują, że nawet jeśli przyjdzie spowolnienie, to będzie ono miało kształt V, czyli gospodarka bardzo szybko się podniesie). To bardzo ciekawe, że zdecydowana większość prognoz zakłada dobry rok dla amerykańskiej giełdy i wzrost S&P500 o około 5-10%.

2. Zagregowane stopy procentowe

2


Z szeregu wyłamuje się Deutsche Bank. Jego analitycy uważają, że S&P500 w 2020 roku będzie praktycznie stał w miejscu. Główny strateg DB Binky Chadha – który przed rokiem był jednym z największych “byków”, jeśli chodzi o prognozy dla S&P500 na 2019 rok – tym razem ostrzega przed hurraoptymizmem. Według niego rok 2019 był niezwykle pomyślny dla indeksów giełdowych (wygląda na to, że S&P500 zanotuje 20-procentową zwyżkę w kończącym się roku), bo inwestorzy byli pełni optymizmu i lekceważyli zagrożenia. Chadha uważa, że to, co może pozytywnego stać się w 2020 roku (np. uspokojenie nastrojów na linii USA-Chiny) już jest w cenach aktywów.

Również analitycy Morgan Stanley nie wróżą dobrze amerykańskim akcjom na rok 2020. Przewidują, że S&P500 może zniżkować nawet do okolic 3,000 pkt., czyli o około 5%. „USA to najmniej preferowany przez nas region. Uważamy, że w 2020 roku amerykańskie indeksy zachowają się gorzej, niż indeksy innych giełd. Tempo wzrostu przychodów i zysków amerykańskich spółek znajdzie się pod presją” – napisali analitycy Morgan Stanley w raporcie.

Zobacz także: Gospodarczo Stany Zjednoczone to Japonia z lat 80-tych. Kolejny kryzys finansowy zmiażdży ceny akcji w USA uważa znany amerykański zarządzający

Inwestor giełdowy powinien wzmóc czujność

Zdaniem analityków Bank of America Merrill Lynch w przyszłym roku generalnie 5 czynników będzie kształtowało zachowanie inwestorów, a więc i indeksów giełdowych:

  1. Migracja kapitału z rynku obligacji na rynek akcji.
  2. Rosnące zainteresowanie rynkami wchodzącymi.
  3. Narastająca tech-wojna (spółki technologiczne będą coraz częściej na celowniku państw i organizacji międzynarodowych z powodów politycznych i geopolitycznych).
  4. Przejście od spółek typu growth (wzrostowych) do value (mocnych fundamentalnie).
  5. Rosnąca popularność spółek odpowiedzialnych społecznie, np. dbających o środowisko czy prawa pracowników.

Spowolnienie będzie już widoczne na globalnych rynkach, co oczywiście przełoży się na wycenę akcji – uważa Gary Greenberg, szef działu emerging markets firmy Hermes. „Szczególnie źle zachowają się spółki wrażliwe cyklicznie, ich wyceny mogą zostać zepchnięte na historyczne minima. Tylko najmocniejsze, najbardziej popularne spółki obronią się przed przeceną. Trzeba jednak pamiętać, że w długim terminie rynek akcji powinien jeszcze dać solidnie zarobić, a szczególnie dynamicznie powinny drożeć akcje spółek z takich branż, jak transport i logistyka, telekomunikacja czy ochrona zdrowia” – napisał Greenberg.
 

3. Wskaźnik C/Z dla globalnych akcji ze średnią historyczną

3

4. Prognozowane wskaźniki C/Z (konsensus analityków Bloomberga) na tle średniej z 10 ostatnich lat

4


Zdaniem analityków RBC w nadchodzącym roku inwestorzy giełdowi muszą być wyjątkowo czujni. „Pozostań tak długo na rynku akcji, jak długo nie widać recesji w USA – to jest stara prawda, która zawsze działała i sprawdza się również podczas obecnego rynku byka. Wydaje się obecnie, że gospodarka amerykańska jest rozpędzona, a indeksy będą się piąć w górę w nieskończoność. Problem w tym, że wskaźniki wyprzedzające koniunktury są najsłabsze od dekady. To powinno wzmóc czujność inwestorów” – napisali analitycy RBC. I zwrócili uwagę, że rynki akcji zazwyczaj szczytują na około 12-24 miesiące przed nadejściem recesji, co oznacza, że w 2020 roku – gdyby historia znów miała się powtórzyć - może się zacząć bessa, mimo iż jeszcze nie będzie recesji w amerykańskiej gospodarce.

5. Notowania wybranych indeksów na tle recesji w USA

5


W opinii ekpertów Amundi, rok 2020 może być rokiem spółek dywidendowych. A to właśnie dlatego, że inwestorzy staną się bardzo ostrożni i będą szukać dużych spółek mogących się pochwalić zyskami i dzielących się nimi z akcjonariuszami.

Generalnie prognozy można więc podsumować w ten sposób: czasy łatwego zarobku i hurraoptymizmu na giełdach właśnie się kończą, a przed nami coraz więcej niepewności. Inwestorze, więcej ostrożności w 2020 roku.

Źródła wykresów: 1. MarketScreener.com, 2, 4 i 5. RBC, 3. Versus

Zobacz także: Warren Buffett ma rekordową ilość gotówki, ale trzyma się swoich zasad i nie kupuje na siłę

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.