Akcje w USA są wycenione dobrze i nie wiadomo czy bitcoin będzie bezpieczną przystanią – uważa Bill Miller
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
21 lip 2021, 10:30

Bill Miller uważa, że akcje w USA są wycenione dobrze i nie wiadomo czy bitcoin będzie bezpieczną przystanią

Wciąż można znaleźć wiele niedowartościowanych spółek na amerykańskim parkiecie – podkreśla legendarny inwestor Bill Miller.

Zwrócił naszą uwagę list Billa Millera do inwestorów – klientów Miller Value Partners, w którym tenże rynkowy guru przypomina w zgrabny sposób, że silenie się na stawianie prognoz jest mocno bez sensu. Ocenił, że wyceny amerykańskich spółek są obecnie fair, oraz przypomniał, że nie wiadomo, czy pojawi się wysoka inflacja oraz czy bitcoin będzie safe haven.

Nikt nie ma szklanej kuli

Miller na samym początku swojego listu zwraca uwagę, że jego cokwartalne wynurzenia są określane mianem komentarzy, a nie prognoz. „Ja nie mam zazwyczaj prognozy dla rynku. Nie uczestniczę w zabawie w przewidywanie przyszłości. Staram się zrozumieć, co się dzieje w gospodarce czy na giełdzie, a nie staram się przewidywać, co się stanie. Przyszłość to kwestia prawdopodobieństwa, a obecna sytuacja to kwestia namacalnych faktów. Nikt nie ma szklanej kuli, więc wszelkie dokładne prognozy mijają się z celem” – pisze Miller.

Przyznaje on, że można bawić się w stawianie analogii między stanem obecnym i panującym trendem, a podobnymi sytuacjami w przeszłości, można doszukiwać się pewnych zależności. Jednakże wtedy sukces oznacza, że przeszłość się powtórzyła. „Problem w tym, że ta strategia posługiwania się analogiami czasami działa, a czasami nie. Czyli mamy sytuację, w której tak naprawdę rzucamy monetą, i mamy 50% szansy na sukces” – ostrzega Miller.

Inwestor przypomniał kilka ciekawych wypowiedzi kolegów po fachu, które pokazują, że próby przewidywania przyszłości nie mają sensu. „Stan Druckenmiller swego czasu przyznał, że w połowie 1999 roku był pewien, że na rynku akcji panuje mania spekulacyjna i to się skończy źle, jednak potem przyznał także, że gdyby szortował z całym przekonaniem indeksy, to po kilku miesiącach wyzerowałby konto. Z kolei George Soros powiedział w jednym z wywiadów, że przewidział kryzys finansowy 2008 roku, ale przewidział także kilka innych kryzysów, które się nie wydarzyły” – wskazuje Miller.

Zobacz także: Trudno będzie znaleźć kolejną Teslę, ale branża technologiczna to świetne miejsce do inwestowania – tłumaczy Marc Andreessen

Akcje są obecnie wycenione fair

Właściciel Miller Value Partners wskazał na niedawno opublikowaną analizę Anatola Kaletsky’ego z firmy Gavekal („A Killer Wave in the Nasdaq Bubble?”), w której autor wskazuje na znaczne przewartościowanie wielu spółek technologicznych, meme stocks czy kryptowalut. „Kaletsky słusznie konstatuje, że można się spodziewać… dalszych zwyżek cen tych aktywów. To jest oczywiste dla każdego, kto był świadkiem japońskiej bańki pod koniec 1989 roku czy też bańki internetowej 1999 roku” – podkreśla Miller.

Inwestor podkreśla, że śmieszne są „niedźwiedzie”, które wieszczą krach na giełdzie, skoro poprzedni miał miejsce ledwie 15 miesięcy temu. „Giełdy spadły najmocniej, najszybciej w historii, w ciągu 4 tygodni. Od 23 marca 2020 trwa imponujące odbicie. Oczekiwania co do zysków spółek są duże, ale mają podstawy fundamentalne. Oszczędności gospodarstw domowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy urosły najbardziej w historii, a realne stopy procentowe są negatywne. Inwestowanie w obligacje nie opłaca się” – wskazuje Miller. Jak się zdaje, Miller sugeruje, że to nie koniec wzrostów cen akcji.

Notowania S&P500 od 1978 r.

spx

Źródło: Barron’s

Czy pojawi się wysoka inflacja? Wszyscy się nad tym zastanawiają, a co mówi Miller? „Nie wiem, nie znam przyszłości. Ale widzę, że w ciągu ostatnich tygodni ceny towarów, surowców, usług urosły w tempie niesłychanym. Z drugiej strony, widać już dynamiczną przecenę, np. na drewnie. Wydaje mi się więc, że wysoka inflacja jest już w cenie wielu aktywów. Gdyby tak nie było, to ceny powinny rosnąć jeszcze przez kilka lat. Większość inwestorów zapomniała już, jak to jest działać w środowisku wysokiej inflacji” – wskazuje Miller.

Miller wspomniał także o bitcoinie, na którym ma dużą pozycję. Przypomina, że bitcoin jest dzieckiem kryzysu 2008 roku, i w założeniu twórcy ma chronić przed inflacją, czyli przed nieodpowiedzialnymi działaniami władz monetarnych. „I tutaj też trzeba powiedzieć, że nie znamy przyszłości bitcoina. Pozostaje otwartym pytanie, czy w długim terminie będzie bezpieczną przystanią. Zdania są podzielone” – przyznał Miller.

Inwestor przypomina, że większość strachów, o których czyta się w prasie, jest już w cenach aktywów, bo rynek jest świetną maszyną antycypacyjną. „Obecnie rynek wygląda na wyceniony fair. Większość spółek jest wyceniona mniej więcej zgodnie z wartością fundamentalną. Panuje duży optymizm wśród inwestorów indywidualnych, bo większość z nich spodziewa się 17,5% zysków powyżej inflację w ciągu 10 lat, tak mówią wyniki ankiety Natixis Investment Managers. Tymczasem w ciągu ostatnich 10 lat ledwie 14% akcji czy ETFów dało taką stopę zwrotu, a 22% przyniosło straty” – zwraca uwagę Miller. „Obecnie widać więc na giełdzie w USA spółki przewartościowane, wycenione fair, ale też jest sporo spółek niedowartościowanych. Dobry inwestor powinien napełniać portfel akcjami tych ostatnich, pozostając w ekspozycji na rynek akcji” – podsumowuje.

Zobacz także: Dlaczego perfekcjonizm i harówka nie sprawdzają się w inwestowaniu – wyjaśnia Morgan Housel

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.