Przejdź do treści

Partner serwisu
Saxo Bank

Take-Two poprawia wyniki

Take-Two poprawia wyniki, ale dla rynku liczą się data premiery GTA VI i wpływ AI

Udostępnij

Take-Two przedstawiło najnowsze wyniki finansowe. W kwartale zakończonym 31 grudnia zmniejszyło stratę i podniosło sprzedaż, a kluczowy wskaźnik branży - net bookings - wzrósł o 28%. Jednocześnie kurs spółki reaguje nerwowo na ruch Google w stronę „generatywnych światów” i na coraz głośniejsze odliczanie do 19 listopada, na którego została zaplanowana data premiery „Grand Theft Auto VI”.


Take-Two Interactive to jedna z tych firm, które nie muszą długo tłumaczyć, czym żyją gracze - i inwestorzy. „Grand Theft Auto”, „GTA Online”, seria „NBA 2K” - to marki, które potrafią zmienić kwartalne wykresy. Dlatego najnowsze wyniki finansowe spółki są dziś tylko najwyżej połową historii. Kluczowe kwestie to, czy nadchodząca fala narzędzi AI będzie dla branży dopalaczem produktywności, czy wstępem do przetasowania całego modelu tworzenia gier. Ale przede wszystkim, najistotniejsza jest kampania marketingowa, data premiery GTA VI i jej rynkowy odbiór.

REKLAMA 

 

Gęstnieje atmosfera wokół premiery GTA VI. Czy Take-Two Interactive dostarczy grę na czas?

Wyniki finansowe Take-Two Interactive: Kwartał lepszy na papierze i lepszy w kasie

W trzecim kwartale roku obrotowego Take-Two (kwartał zakończony 31 grudnia) spółka wykazała stratę 92,9 mln USD, wobec 125,2 mln USD rok wcześniej. W przeliczeniu na akcję strata wyniosła 50 centów, gdy rok temu było to 71 centów. Rynek liczył na mniejszą stratę - według danych FactSet prognozy analityków mówiły o 39 centach na akcję.

Jednocześnie przychody skoczyły o 25% do 1,7 mld USD, wyraźnie powyżej konsensusu FactSet na poziomie 1,58 mld USD. W komunikacji spółki mocno wybrzmiewa też wskaźnik net bookings, czyli sprzedaż mierzona w sposób bliższy temu, jak faktycznie zarabia branża gier. W kwartale wzrosła ona o 28%, a część pochodząca z powtarzalnych wydatków graczy (recurrent consumer spending) urosła o 23% i stanowiła około dwóch trzecich wszystkich bookings.

Za ten wynik odpowiadały przede wszystkim „NBA 2K26”, „Grand Theft Auto Online” i „Grand Theft Auto V”.

2026 może być rokiem wielkich IPO na giełdzie w USA. Jakie spółki planują debiut na Wall Street?

Dlaczego raz jest strata, a raz „skorygowany zysk”

W tych samych danych pojawia się jeszcze jeden zestaw liczb, który potrafi wprowadzić zamieszanie. Spółka raportowała skorygowany zysk 1,23 USD na akcję przy net bookings 1,76 mld USD. Konsensus FactSet zakładał 83 centy i 1,58 mld USD. Rok do roku skorygowany wynik na akcję wzrósł o 71%, a net bookings - znów - o 28%.

To typowy obrazek dla branży, w której obok wyniku „księgowego” funkcjonuje wynik „po korektach”. Dla inwestorów liczy się to, że Take-Two w tym kwartale dowiozło i w przychodach, i w bookings - a to właśnie te wskaźniki decydują o tym, jak rynek wycenia przyszłość.

Dywidenda powyżej 7% i dobre rekomendacje. Oto najlepsze zagraniczne spółki dywidendowe

Prognozy na kolejne miesiące i rok oraz potwierdzona data premiery GTA VI

Na bieżący, czwarty kwartał roku obrotowego spółka prognozuje stratę 70-54 centów na akcję. Analitycy zakładali 70 centów straty, więc widełki prognozy w praktyce mieszczą się w tym, co rynek już miał w modelach. Jeśli chodzi o sprzedaż, Take-Two podało przedział 1,57-1,62 mld USD, powyżej konsensusu 1,52 mld USD.

W ujęciu całego roku obrotowego oczekiwania spółki mówią o przychodach 6,55-6,60 mld USD oraz stracie netto 2-1,84 USD na akcję. Wall Street szacował 6,47 mld USD sprzedaży i stratę 1,91 USD na akcję.

W prognozach „po korektach” Take-Two idzie jeszcze krok dalej. Na bieżący kwartał oczekuje skorygowanego zysku 51 centów na akcję i net bookings 1,54 mld USD (wartości z punktu środkowego prognozy). Rynek modelował odpowiednio 42 centy i 1,52 mld USD, a rok temu w analogicznym kwartale spółka miała skorygowany zysk 1,08 USD na akcję przy net bookings 1,58 mld USD.

Prezes Strauss Zelnick podsumował to wprost, mówiąc o „outperformance” wszystkich labeli i zapowiadając kolejne podniesienie prognozy net bookings na rok obrotowy 2026. Dodał też, że przy „utrzymującym się momentum” i „wyczekiwanej premierze ‘Grand Theft Auto VI’ 19 listopada” spółka nadal zakłada rekordowe net bookings w roku obrotowym 2027 - co ma wyznaczyć nową „bazę finansową” dla biznesu, poprawić rentowność i wzmocnić bilans.

Załamanie na akcjach Ubisoft. Gigant branży gier z Francji zapowiedział restrukturyzację

Kurs skacze między wynikami, datą premiery GTA VI a strachem przed „genie”

Na giełdzie emocje były widoczne od razu. W regularnej sesji we wtorek kurs spadł o 4,4% do 212,17, a notowania wskazywały też spadek rzędu 4,35%. Po godzinach akcje zyskały ponad 5% i sięgnęły 223.

Akcje Take-Two Interactive są dostępne na platformie SaxoTraderGo pod tym linkiem (wraz z notowaniami after-market)

Tyle że tuż wcześniej, w piątek, sektor dostał po głowie z zupełnie innego powodu. Alphabet - poprzez Google - ogłosił Project Genie, inicjatywę wykorzystującą generatywną AI do tworzenia otwartych wirtualnych światów. Rynek odczytał to jako potencjalny wstrząs dla klasycznego modelu produkcji gier. Take-Two spadło tego dnia niemal 8%, a jeszcze mocniej oberwały Unity Software i Roblox.

Oceny analityków są rozbieżne i to też warto zapamiętać. Peter Supino z Wolfe Research uznał reakcję rynku za przesadzoną, nazywając Genie ryzykiem „na listę obserwacyjną”, ale raczej narzędziem zwiększającym efektywność niż czymś, co podmieni sedno biznesu wydawców - IP i storytelling. Benjamin Black z Deutsche Banku zwracał uwagę, że wpływ Genie może być istotny, bo projekt ma generować interaktywne, grywalne środowiska 3D z promptów tekstowych lub obrazów, co może uprościć development i skrócić cykl produkcyjny. Z kolei Wyatt Swanson z DA Davidson argumentował, że modele świata oparte na probabilistyce nie pasują do gier budowanych deterministycznie - z twardymi regułami i powtarzalnym doświadczeniem - choć mogą służyć do generowania pomysłów i testowania koncepcji. Swanson utrzymuje rekomendację „kupuj” z ceną docelową 300. Rozchwiane nastroje uspokajali również polscy analitycy.

Duże spadki spółek gamingowych to emocjonalne przereagowanie. Analitycy uspokajają i tłumaczą wpływ Genie od Google na rynek gier

„Ludzie mylą narzędzia z hitami”

Zelnick w rozmowie z IGN - jeszcze przed telekonferencją wynikową - został zapytany o to, czy Genie jest zagrożeniem. Odpowiedź była charakterystycznie stanowcza: „I think people are confusing tools with hits”. W tym samym wątku podkreślał, że firma używa uczenia maszynowego i AI od ponad 25 lat, ma „setki” pilotaży i wdrożeń, a strategia to innowacja, efektywność i kreatywność.

Dla inwestorów w Europie to nie jest abstrakcyjna debata z Doliny Krzemowej. Jeśli generatywne narzędzia staną się standardem, zmienią koszty i tempo produkcji w branży globalnie - także dla studiów, które pracują w Europie jako podwykonawcy albo rozwijają własne IP. Różnica między „narzędziem” a „hitem” pozostanie jednak brutalnie prosta. Narzędzie może przyspieszyć pracę, ale to hit sprzedaje konsole, subskrypcje i dodatki.

Przesunięta premiera GTA VI. Akcje Take-Two Interactive spadły, ale analitycy widzą w tym okazje

Granice w „GTA Online” i temat bezpieczeństwa

Zelnick odniósł się też do głośnej sprawy z „GTA Online”, gdzie Rockstar usunął user-created content przedstawiający zamach na Charlie’ego Kirka. Prezes mówił, że gdy treści łamią regulamin, firma „agresywnie” reaguje, a bezpieczeństwo użytkowników jest „sprawą nadrzędną”. I dodał w tym tonie, który zostawia mało miejsca na interpretacje: „Terms of Service were violated, that’s end of discussion”.

To detal, ale znaczący, bo pokazuje napięcie, z którym branża będzie żyła coraz mocniej. Z jednej strony rosnący udział treści tworzonych przez użytkowników, z drugiej - odpowiedzialność za moderację i ryzyka reputacyjne.

Amerykański gigant inwestuje w kolejne bitcoiny, ale to polska spółka pokazuje bardziej wyrafinowane podejście „Active Treasury” na GPW

Lato marketingu i data 19 listopada, czyli premiera GTA VI

Wokół GTA VI widać już nie tylko oficjalne zapowiedzi, ale też rosnący szum informacyjny. W obiegu pojawiła się lista „TA 6 news today”, w której pada kilka konkretnych tez. Data premiery GTA VI ustalona na 19 listopada ma być „locked in”, marketing ma oficjalnie ruszyć latem i być „intense”, a trzeci zwiastun ma się pojawić wraz ze startem kampanii. Lista sugeruje też premierę fizycznych kopii w dniu debiutu (z mapą, jak to często bywa) oraz brak użycia generatywnej AI w procesie tworzenia gry. To zestaw informacji, który krąży poza oficjalnymi komunikatami, więc rynek będzie go filtrował przez jedno kryterium - co potwierdzi spółka i Rockstar.

W podobnym tonie pojawiły się spekulacje po konferencji Take-Two, że Rockstar może mocniej zaznaczyć obecność podczas letniego pokazu PlayStation. Argumenty są proste i powtarzane w branżowych dyskusjach: mówi się o marketingowym porozumieniu między PlayStation i Rockstarem, o chęci PlayStation do wykorzystania GTA VI jako motoru sprzedaży PS5 Pro, a także o tym, że kampania ma ruszyć latem. W tym kontekście nie dziwi też zapowiedź Zelnicka, który o marketingu mówił tak: „You'll be pretty astonished by the creativity Rockstar's marketing team will bring to consumers in the coming months.”

Take-Two pokazało kwartalną poprawę i podniosło oczekiwania, a jednocześnie wchodzi w okres, w którym jedna data - 19 listopada - może ważyć więcej niż cały zestaw prezentacji dla analityków. W tle rośnie presja technologiczna ze strony AI. Jeśli spółka ma udowodnić, że „narzędzia” nie zastąpią „hitów”, zrobi to nie debatą, tylko wynikiem sprzedaży największej premiery w swoim portfelu.

Najlepsze spółki amerykańskie według funduszy hedgingowych. Oto co kupują, a co sprzedają

Udostępnij