One More Level zadebiutował na głównym rynku GPW. Spółka zacznie promować 'Valor Mortis' na PAX East
One More Level wchodzi w kluczową fazę projektu „Valor Mortis”. Spółka zapowiada start kampanii marketingowej podczas targów PAX East w Bostonie pod koniec marca przed tegoroczną premierą gry. Patrzy na ten tytuł jako szansa na zbudowanie uniwersum. Ponadto studio ma w zanadrzu projekt „Swift” oraz analizuje możliwość pracy nad dużym, zewnętrznym IP.
Jak wskazuje prezes One More Level Szymon Bryła, marcowe targi w USA będą faktycznym początkiem intensywnych działań promocyjnych.
REKLAMA
„Dla nas ponownym otwarciem kampanii, mocnym startem jest PAX East w Bostonie pod koniec marca. Są to bardzo popularne targi na wschodnim wybrzeżu USA i tam będziemy z ‘Valor Mortis’. Tu zaczyna się tegoroczny sezon eventowy. Następnie eventy online, które dają możliwość prezentacji nowych materiałów z gry. Na pewno wykorzystamy tą przestrzeń” – powiedział Bryła dziennikarzom podczas debiutu spółki na rynku głównym GPW.
Spółka wzmacnia zaplecze marketingowe. Rozpoczęła współpracę z Platige Image przy materiałach promocyjnych, a wsparcia udziela także wydawca Lyrical Games.
„Kolejne miesiące to będzie coraz większa intensyfikacja działań z naszej strony. Jesteśmy pewni tego, że 2026 to jest rok, w którym chcemy wydać Valor Mortis” – zaznaczył prezes.
Kurs One More Level nie zmienił się na otwarciu w debiucie na głównym rynku GPW
Finisz alfy i komfortowy budżet
Zarząd podkreśla, że projekt znajduje się na zaawansowanym etapie produkcji.
„Gra jeszcze nie jest skończona, jesteśmy na finiszu wersji Alfa. Wydawca sprzyja naszym działaniom. Lyrical Games dołączył do nas aby wesprzeć działania marketingowe. Ich sieć kontaktów jest dla nas bardzo korzystna. Chociażby to, że byliśmy na Opening Night Live na Gamescom, kiedy ujawnialiśmy grę. To zdecydowanie też była zasługa naszych wspólnych działań z partnerem” – wskazał Radosław Ratusznik, członek zarządu One More Level.
Budżet produkcyjny „Valor Mortis” wynosi szacunkowo 31 mln zł. Zarząd określa go jako „komfortowy” na obecnym etapie realizacji projektu.
Spółka zapowiada również solidne wsparcie popremierowe tytułu.
„Oczywiście też jest kwestia wsparcia popremierowego Valor Mortis. Mamy doświadczenie z obu Ghostrunnerów, gdzie te gry były przez rok mocno wspierane. Na pewno chcielibyśmy też, żeby po premierze Valor Mortis powstawał dalszy kontent jak i patchowanie gry” – dodał Ratusznik.
Valor Mortis rozpala wyobraźnię graczy i inwestorów. Akcje One More Level najwyżej od dwóch lat
Fundament pod uniwersum
„Valor Mortis” ma być czymś więcej niż pojedynczą premierą. Spółka myśli o budowie własnego, skalowalnego uniwersum.
„Jak konstruujemy IP to patrzymy na gotowość do tego, żeby je rozszerzać czy to na kolejne części, czy na inne obszary np. komiks, karcianka, film, serial. Aktualnie tak konsumowane są media. My konkurujemy o czas i uwagę naszych odbiorców dla naszego produktu. Jeżeli będziemy obecni z nim w różnych obszarach to widzimy w tym bardzo dużą wartość w budowaniu własnych IP” – mówi Ratusznik.
Zarząd wskazuje, że są prowadzone rozmowy z partnerami, w tym z platformami streamingowymi, a obecność na konferencji DICE w Las Vegas również otworzyła nowe możliwości biznesowe.
„Byliśmy w Las Vegas na konferencji DICE i faktycznie Valor Mortis nam otwiera kolejne drzwi. Tam było dużo partnerów, którzy chcą rozmawiać o wspólnych planach" – wskazał członek zarządu.
Specjalizacja w grach szybkiej akcji
One More Level konsekwentnie pozycjonuje się w segmencie dynamicznych gier akcji.
„Na pewno chcemy konsekwentnie rozwijać się w kierunku gier akcji, czujemy się w tym dobrze. Czy one będą bardziej narracyjne, z jakimś trybem online, to jest jeszcze sprawa otwarta. Natomiast my się dobrze czujemy w szybszych grach akcji. Uważamy, że specjalizacja w pewnej dziedzinie jest teraz wysoce pożądana. To nam pozwala dostarczać coraz wyższą jakość” – powiedział Ratusznik.
Kurs akcji One More Level
Zdaniem zarządu segment graczy hardcorowych systematycznie rośnie, a studio chce adresować ofertę do „true gamerów”, którzy spędzają przy produkcjach dziesiątki godzin.
„Valor Mortis” jest – jak podkreśla spółka – najbardziej złożonym projektem w historii studia i wyznacza kierunek dalszego rozwoju kompetencji zespołu.
Premiery polskich gier w 2026. Co w nowym roku planują studia z GPW i NewConnect?
Projekt „Swift” i rosnące budżety
One More Level koncentruje się aktualnie na "Valor Mortis", ale mały zespół pracuje nad kolejnym projektem pod kodową nazwą „Swift”, który jest w fazie prototypowej.
„Obecnie to jest faza prototypowa z niewielkim zespołem, gdyż teraz tak naprawdę wszystkie ręce są na pokładzie 'Valor Mortis'. Prace toczą się, choć ze oczywistych względów wolniej. Jest w niego zaangażowanych kilku deweloperów, natomiast będziemy rozbudowywać zespół i poczyniliśmy pierwsze kroki w tym zakresie. Ten rok będzie sprzyjał rozwojowi tego projektu, ale teraz nie chcemy gubić focusu na 'Valor Mortis'” – wskazał Ratusznik.
Pierwsze prototypy "Swift" były prezentowane za zamkniętymi drzwiami podczas ubiegłorocznego Gamescom. Spółka analizuje kierunek dalszego rozwoju i moment ujawnienia projektu.
Strategia wobec „Swift” zakłada obecnie self-publishing. „Na ten moment nasza strategia, jeśli chodzi o ten projekt zakłada self-publishing, ale życie uczy w tej branży, że nie można mówić nigdy nie” – powiedział Bryła.
Prezes zwraca też uwagę na naturalny wzrost skali kolejnych projektów studia.
„Uważam, że budżety będą stopniowo rosły. Wynika to przede wszystkim z tego, że skala gry, złożoność i też wielkość zespołu będą większe. Oczywiście te parametry można regulować. (…) Natomiast budżety będą stopniowo rosły, ale nie spodziewam się jakichś olbrzymich AAA, bo to jest już zupełnie inny tier. My i tak jesteśmy pozycjonowani często blisko AAA z uwagi na oprawę audiowizualną” - wskazał Bryła.
Otwartość na duże, zewnętrzne IP
Choć „Valor Mortis” to autorskie IP studia, zarząd nie wyklucza pracy nad rozpoznawalną marką należącą do innego podmiotu.
„Valor Mortis to nasze IP, ale nigdy nie mówiliśmy, że wykluczamy też pracę nad jakimś bardzo atrakcyjnym, dużym IP należącym do kogoś innego. Gdybyśmy mieli okazję, to na jakimś etapie byłby to fajny pomysł, bo zwiększyłoby to rozpoznawalność studia. Nie jest to bezpośrednio nasz focus, natomiast nie wykluczamy i takie rozmowy nawet prowadzimy” – podsumował Ratusznik.
Na obecnym etapie kluczowe dla inwestorów pozostają: termin premiery w 2026 r., skuteczność globalnej kampanii marketingowej oraz zdolność do zbudowania wokół „Valor Mortis” długoterminowego, monetyzowalnego uniwersum. Spółka jasno komunikuje, że chce systematycznie grać o "one more level" wyżej.
