Przejdź do treści

Partner serwisu
Saxo Bank

 Prognozy dla dolara na 2026: złotówka ma szansę zyskać
Kategorie

Prognozy dla dolara na 2026. Duże banki wskazują jeden kierunek, a złoty ma szansę zyskać

Udostępnij

W 2024 roku dolar zyskał 7% i wyglądał jak waluta nie do zatrzymania. Rok później nastąpiło gwałtowne odwrócenie: w 2025 roku Dollar Index (DXY) spadł o 9,4%, najwięcej od 2017 roku. Styczeń 2026 zaczyna się więc nie od pytania „czy USD znów urośnie”, tylko od tego, jak głęboko i jak nierówno może się cofnąć.


W prognozach dużych banków pojawia się wspólny mianownik: dolar był blisko „peak”, czyli szczytu wyceny. Różnice zaczynają się przy tempie ruchu i przy tym, czy druga połowa 2026 roku przyniesie odbicie. Dla europejskich firm i inwestorów ma to znaczenie praktyczne - waluta rozliczeń w handlu, koszt finansowania w USD, wyceny aktywów.

REKLAMA 

 

Co to jest DXY i dlaczego 9,4% robi wrażenie jeśli chodzi o prognozy dla dolara

Dollar Index, czyli DXY, to indeks pokazujący siłę dolara wobec koszyka największych walut. Nie jest to kurs jednej pary walutowej, tylko uśredniony obraz: dolar mocniejszy lub słabszy „w zestawie”.

Skala ruchu w 2025 roku (-9,4%) jest kluczowa dlatego, że zmieniła punkt odniesienia. Po takim spadku większość prognoz na 2026 rok wygląda spokojniej: konsensus zakłada dalszą deprecjację, ale już rzędu 3-5% na DXY. Jednocześnie banki zakładają, że kurs nie będzie szedł równą linią - raczej seriami spadków i odbić, szczególnie w drugiej połowie roku.

„Peak dollar”: dlaczego banki mówią o cofnięciu

Gdy analitycy mówią „peak dollar”, mają na myśli prostą tezę: dolar był zbyt wysoko wyceniony w relacji do fundamentów i historii, więc rośnie presja, by wracał w stronę średniej. To nie jest prawo fizyki, ale na rynkach często działa mechanizm „powrotu do średniej” - po okresie skrajności rynek wraca bliżej tego, co było typowe w długim czasie.

I tutaj prognozy dla dolara są znów jasne. MUFG buduje ten argument na dwóch historycznych przykładach. Pierwszy to 1985 rok, gdy dolar osiągnął szczyt, a później - po porozumieniu Plaza Accord - spadał przez cztery kolejne lata (1985-1988) o około 30-40%. Drugi przykład to 2002 rok: gdy Fed uznał, że gospodarka jest słabsza, dolar - będący wysoko wyceniany - wpadł w trzyletni spadek (2002-2004).

MUFG: najbardziej „niedźwiedzi” scenariusz i liczby, które warto rozumieć

MUFG Research prognozuje spadek dolara o 4,9% w 2026 roku na bazie DXY - z okolic 98-99 do około 93,4 na koniec roku.

Bank rozpisuje też ścieżkę kwartalną prognoz dla dolara: 98,20 w I kwartale 2026, 97,61 w II, 96,28 w III i 94,80 w IV. I tu pojawia się istotna rozbieżność w dostępnych liczbach: kwartalna ścieżka kończy się na 94,80, a cel „na koniec roku” pada jako 93,4. Kierunek jest spójny (słabszy dolar), ale sama niespójność pokazuje, że takie prognozy nie są „rozkładem jazdy”, tylko scenariuszem.

MUFG dorzuca jeszcze jedną miarę, która brzmi technicznie, ale da się ją przełożyć na język codzienny.

REER, czyli dolar w relacji do konkurencyjności handlu

Fed Real Effective Exchange Rate (REER) to wskaźnik, który porównuje wartość dolara do walut 26 głównych partnerów handlowych USA i uwzględnia różnice w inflacji. Prościej: chodzi o to, czy dolar jest „drogi” w handlu międzynarodowym - czy amerykańskie towary stają się przez to mniej konkurencyjne, a import bardziej opłacalny.

MUFG podaje liczby: długoterminowa średnia REER to 101, w styczniu 2025 REER doszedł do 115, a w styczniu 2026 jest około 113. Różnica między 115 a średnią 101 to 14 punktów, co MUFG interpretuje jako potencjał powrotu do równowagi rzędu około 12%. To kolejna istotna informacja, która jednoznacznie wpływa na prognozy dla dolara.

Rynek pracy i Fed: dlaczego wszyscy patrzą na stopy procentowe

W tych prognozach wszystko kręci się wokół Fed, bo stopy procentowe wpływają na to, ile można zarobić na bezpiecznych aktywach w USD, takich jak obligacje USA. Gdy stopy spadają, dolar często traci część atrakcyjności - inwestor dostaje niższą „nagrodę” za trzymanie dolarowych aktywów.

Stopy Fed Funds mają obecnie wynosić 3,50-3,75%. Większość analiz zakłada, że Fed będzie schodził w stronę poziomu „neutralnego” około 3,0% nominalnie. „Neutralny” znaczy w uproszczeniu: taki poziom stóp, który ani nie hamuje gospodarki, ani jej nie pobudza.

To sugeruje cięcia o 50-75 punktów bazowych w 2026 roku. Punkt bazowy to setna część punktu procentowego - 25 punktów bazowych to 0,25 punktu procentowego. W praktyce scenariusz „3 cięcia po 25 pb” daje łącznie 75 pb. MUFG zakłada 75-100 pb, czyli 3-4 cięcia.

Ważny detal: banki uważają, że rynek wycenia mniej cięć, niż one zakładają, bo inwestorzy mogą nie doceniać tempa pogorszenia rynku pracy. MUFG dorzuca konkretny argument: Jerome Powell miał niedawno ujawnić, że zatrudnienie w USA było przeszacowane, a dane sugerują utratę co najmniej 60 000 miejsc pracy w ostatnich miesiącach.

Do tego dochodzi data, którą rynek będzie miał z tyłu głowy: kadencja Jerome’a Powella jako przewodniczącego Fed kończy się w maju 2026 roku. Zmiana na tym stanowisku może zwiększyć niepewność co do kierunku polityki.

Morgan Stanley i „check-mark”: co oznacza ta metafora

Morgan Stanley (David Adams, szef strategii walutowej G10) używa scenariusza „check-mark”, czyli ruchu przypominającego „ptaszka”: najpierw spadek, potem stabilizacja lub odbicie. W liczbach to około 5% spadku dolara w pierwszej połowie 2026 roku - z okolic 99 DXY do około 94 DXY.

Dlaczego później miałoby przyjść odbicie? Morgan Stanley wskazuje dwa czynniki z drugiej połowy 2026 roku:

  • program fiskalny rządu określany jako „One Big Beautiful Bill” (OBBB), który ma zacząć generować znaczące przepływy pieniężne w gospodarce,
  • ryzyko nowych ceł, szczególnie planowanych 10% ceł importowych, które podnosiłyby ceny dla konsumentów.

Jeśli te czynniki podbiją inflację, Fed może zwolnić tempo cięć albo zrobić pauzę. A gdy Fed jest mniej skłonny do szybkiego luzowania, dolar zwykle dostaje wsparcie.

„Two Halves”: scenariusz dwóch połówek i inflacja 3,0-3,5%

Ten sam motyw pojawia się szerzej jako scenariusz „Two Halves”:

  • H1 2026: słabsza gospodarka USA, gorsze dane o zatrudnieniu, inflacja spada poniżej 2,5%, Fed musi ciąć szybciej, niż rynek wycenił, a pierwsze cięcie może nastąpić nawet w lutym 2026.
  • H2 2026: impuls fiskalny szacowany na około USD 500-700 mld zwiększa przepływy pieniężne do konsumentów, a planowane 10% bazowe cło na cały import podbija ceny. Inflacja może wrócić do 3,0-3,5% w III-IV kwartale 2026, co utrudnia Fed dalsze szybkie cięcia.

Goldman Sachs i Deutsche Bank: dlaczego EUR/USD ma rosnąć

Część banków opisuje prognozy dla dolara przez pryzmat pary EUR/USD, czyli relacji euro do dolara. Jeśli EUR/USD rośnie, oznacza to, że za 1 euro dostaje się więcej USD - inaczej mówiąc, dolar słabnie wobec euro.

Goldman Sachs prognozuje EUR/USD na poziomie 1,25 do końca 2026 roku (z około 1,175 w styczniu 2026). To oznaczałoby umocnienie euro o około 6,3% wobec USD. Kluczowa teza Goldmana jest „strukturalna”: globalni inwestorzy, w tym duże fundusze emerytalne, mają realokować część kapitału w stronę Europy, bo względne wyceny europejskich akcji i obligacji są bardziej atrakcyjne.

Deutsche Bank również wskazuje EUR/USD 1,25 na koniec 2026 roku i mówi, że „słabość dolara będzie trwać w 2026 roku” z powodu dalszych cięć Fed, nacisków fiskalnych i deficytu handlowego USA. Dla Europy ważnym elementem jest też niemiecki program fiskalny o wartości EUR 1 biliona, który ma wspierać wzrost gospodarczy Niemiec z prognozowanych 0,3% w 2025 roku do około 1,0% w 2026 roku.

EUR/USD 1,20 jako „bariera w głowie rynku” i różne prognozy

Cambridge Currencies podkreśla znaczenie poziomu 1,20 na EUR/USD jako psychologicznego punktu odniesienia. W latach 2016-2022, gdy Europejski Bank Centralny miał ujemne stopy procentowe, EUR/USD konsekwentnie utrzymywał się poniżej 1,20. Teraz, przy dodatnich stopach EBC (2,00%), Cambridge sugeruje, że kurs powyżej 1,20 powinien stać się „normalniejszy”.

Konsensus prognoz na koniec 2026 roku jest szeroki, ale układa się w jeden kierunek:

Bank/FirmaCel na koniec 2026Główne czynniki
Goldman Sachs1,25Strukturalne osłabienie USD, przepływy kapitału do Europy
J.P. Morgan1,20Łagodzenie polityki Fed, niepewność wokół ceł
Morgan Stanley1,16Wczesne zyski wygasają wraz ze stabilizacją w USA
UBS1,20Pauza EBC, słabsze dane makro z USA
Deutsche Bank1,25Niemiecki impuls fiskalny, odbicie w Azji
MUFG1,24Spadek DXY o 5%, cięcia stóp Fed większe niż wycenia rynek

W tle jest też polityka EBC: oczekiwane są 2-3 cięcia po 25 punktów bazowych, ale bardziej ostrożne niż w USA.

Citigroup: ostrożny wyjątek, ale bez obietnicy trwałej siły USD

Citigroup wyróżnia się tonem. Zespół pod kierownictwem Daniela Touboula twierdzi, że dolar „ma silną szansę na odzyskanie rozpędu w 2026 roku”. Jednocześnie Citi przyznaje, że USD jest wyceniany powyżej wartości godziwej i oczekuje jego deprecjacji wobec innych głównych walut w 2026 roku, jeśli prognozy wzrostu się zmaterializują. To nie jest więc prosta kontra do reszty rynku, raczej sygnał, że pole do odbić w trakcie roku może być duże.

USD/JPY: dlaczego jen wraca do gry i skąd 146 w prognozach

Para USD/JPY mówi, ile jenów kosztuje 1 USD. Jeśli prognoza idzie w dół (np. z 157 do 146), oznacza to umocnienie jena wobec dolara.

Pod koniec 2025 roku USD/JPY przekroczył 157. MUFG prognozuje spadek do 146,00 do końca 2026 roku, z harmonogramem: 156,59 (Q1), 152,00 (Q2), 150,00 (Q3), 146,00 (Q4).

W opisie tej części pojawia się terminologiczny zgrzyt: mowa o „aprecjacji juana” przy parze USD/JPY. Z samego kontekstu i liczb wynika jednak, że chodzi o umocnienie JPY.

Inne banki są bardziej zachowawcze: JPMorgan wskazuje 164 (najbardziej „hawkish”, czyli zakładający twardszą politykę i mocniejszego dolara), BNP Paribas 160, ING 150 do Q2 2026.

Uzasadnienie dla mocniejszego jena opiera się na Banku Japonii. BoJ przeszedł do cyklu podwyżek i w grudniu 2025 roku podniósł stopy do 0,75%, a rynek wycenia kolejne podwyżki w 2026. Równocześnie rentowność 10-letnich obligacji Japonii (JGB) wzrosła pod koniec 2025 roku o 97 punktów bazowych - największy wzrost od 1994 roku. To ma sugerować, że rynek widzi zmniejszanie się różnicy rentowności między USA a Japonią. Dodatkowym czynnikiem jest ryzyko interwencji: japońskie władze wielokrotnie ostrzegały przed „nadmiernym i spekulacyjnym” ruchem w JPY.

USD/CNY: „stabilna waluta” jako polityka, nie przypadek

MUFG prognozuje USD/CNY na poziomie 6,80 do końca 2026 roku z 6,99 obecnie, czyli aprecjację CNY o 2,8%. Ruch ma być wolniejszy niż w scenariuszach dla jena.

Powód jest instytucjonalny: PBoC ma wyraźną politykę „stabilnej waluty”, czyli unikania nagłych skoków kursu, które mogłyby zakłócić handel. Dodatkowo Chiny mają oczekiwać bardziej proaktywnej polityki fiskalnej w 2026 roku, wspierającej wzrost.

GBP/USD: prognoza z nietypową skalą i sens makro w tle

MUFG podaje prognozę „GBP/USD 0,90” na koniec 2026 roku z „0,87” obecnie, co miałoby oznaczać umocnienie funta o 3,1%. Sama skala (0,87-0,90) jest nietypowa dla standardowego zapisu GBP/USD, więc tych liczb nie da się bezpiecznie interpretować w oderwaniu od kontekstu.

Kierunek jest natomiast czytelny z argumentacji stóp: Bank Anglii ma obniżyć stopy o około 50 punktów bazowych w 2026 roku (2 cięcia po 25), podczas gdy Fed ma obniżać o 75-100 punktów bazowych (3-4 cięcia). Mniejsza skala cięć w Wielkiej Brytanii ma wspierać funta.

Prognozy dla USD/PLN: co w praktyce oznacza 3,36 i dlaczego złoty ma korzystać

MUFG prognozuje USD/PLN na 3,36 do końca 2026 roku z poziomu 3,59 zł obecnie, czyli aprecjację złotego o 6,5%.

Uzasadnienie ma trzy elementy: wysoka korelacja PLN z euro, solidne perspektywy wzrostu Polski na poziomie 3-4% w 2026 roku oraz relatywnie wysokie stopy NBP w przedziale 4,0-4,5%.

Tyle że na USD/PLN nie ma dziś takiego komfortu „jednej, wspólnej prognozy”, jak na głównych parach. Rozrzut szacunków jest duży - od 3,36 w scenariuszu MUFG po 3,93-3,95 w konserwatywnym ujęciu prognoz dla dolara Banku Pekao. Ponad 16% różnicy mówi wprost, że rynek nie gra tu tylko globalnym dolarem, ale też lokalnymi zmiennymi, m.in.: jak szybko NBP zacznie luzować politykę, jak gospodarka zareaguje na szoki z zewnątrz i czy kapitał będzie chciał zwiększać ekspozycję na region, czy ją ograniczać.

Dlatego nawet jeśli złoty ma fundamenty do umocnienia, droga do 3,36 raczej nie będzie linią prostą. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz „dwóch połówek”: w pierwszej połowie 2026 USD/PLN może schodzić, bo dolar słabnie globalnie, a różnica stóp między Polską a USA sprzyja złotemu. W drugiej połowie roku kurs może jednak odbijać, jeśli dolar złapie drugi oddech - na przykład przy wyższej inflacji w USA i wolniejszym tempie cięć Fed - a równocześnie NBP będzie nadal obniżać stopy. Z polskiej perspektywy to ważne, bo o realnych kosztach importu w USD, wyniku inwestycji w USA czy opłacalności rozliczeń dolarowych decyduje nie tylko poziom na koniec roku, ale też momenty, w których kurs robi dołki i odbicia w trakcie 2026.

Dyferencjały rentowności: dlaczego dolar może spadać, ale mieć „poduszkę”

„Yield spreads”, czyli dyferencjały rentowności, to różnica między tym, ile płacą bezpieczne obligacje w USA, a ile podobne aktywa płacą w innych krajach. Im większa przewaga USA, tym więcej inwestorów ma powód, by trzymać dolara.

Prognozowane stopy do końca 2026 roku mają wyglądać tak: USA 2,88-3,00%, EBC około 1,75-2,00%, a Wielka Brytania około 4,25% (BoE). Nawet po cięciach Fed stopy w USA mają być wyraźnie wyższe niż w strefie euro, co tworzy dyferencjał około 85-115 punktów bazowych wobec Europy. To jest hamulec dla dalszych spadków dolara.

Jednocześnie banki przypominają, że na przełomie 2024/2025 różnice przekraczały 200 punktów bazowych. Samo ich zmniejszanie się sprzyja słabszemu USD w 2026 roku.

„Goldilocks”: scenariusz wzrostu „w sam raz” i zachowanie inwestorów

W prognozach dla słabszego dolara często zakłada się globalny wzrost bez skrajności - ani recesja, ani przegrzanie. Banki rozpisują go na 2026 rok tak: USA 1,5-2,5%, strefa euro 1,0-1,5%, Niemcy 1,0%, Wielka Brytania 1,5%, Japonia 1,5-2,0%, Chiny 4,5-5,0%, świat około 3,0%.

W takim środowisku inwestorzy częściej wybierają waluty „ryzykowne” (euro, jen, funt), a dolar - jako waluta „bezpiecznej przystani” - bywa sprzedawany. Rynkowy żargon mówi wtedy o pozycjach „long” i „short”: „long” oznacza obstawianie wzrostu danej waluty, „short” - obstawianie jej spadku.

Obraz na 2026 rok jest dość spójny: dolar ma słabnąć, ale już nie w tempie z 2025 roku. Kluczowy pozostaje Fed i skala cięć stóp, a druga połowa roku może przynieść okresy odbicia, jeśli impuls fiskalny (około USD 500-700 mld) i planowane 10% cła podbiją inflację do 3,0-3,5% w III-IV kwartale.

Największym beneficjentem ma być euro - prognozy dla EUR/USD skupiają się wokół 1,24-1,25. Jen jest w wielu scenariuszach „drugim wygranym”, a MUFG widzi USD/JPY w okolicach 146. W regionie wyróżnia się polski złoty, z prognozą USD/PLN 3,36. Zmienność ma być wysoka, szczególnie w okresach publikacji danych i decyzji Fed oraz FOMC, czyli komitetu, który formalnie decyduje o stopach. A dla europejskich firm i inwestorów to sygnał prosty: w 2026 roku ważniejsza od samego kierunku będzie umiejętność zarządzania momentem.

Udostępnij