GetBack odda pieniądze Quercus TFI. Pierwsza rata już w 2020 roku
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
11 gru 2019, 16:59

Inwestorom spodobała się umowa Quercus TFI z GetBack, kurs spółki prof. Sebastiana Buczka zwyżkował dziś nawet o 8%

Quercus TFI i jego prezes Sebastian Buczek liczą na odzyskanie około 35-40 mln zł od GetBack w ciągu nieco ponad 2 lat na mocy właśnie zawartej umowy. Redukcja wynosi aż 60%, ale jak tłumaczy Strefie Inwestorów prof. Buczek „zależy nam na tym, aby spółka oddała jak najwięcej środków w jak najkrótszym czasie”. Umowa podoba się rynkowi, podczas dzisiejszej sesji wycena Quercusa urosła o kilka procent.

Wspieraliśmy, wspieramy i będziemy wspierać GetBack. Zależy nam na tym, aby spółka funkcjonowała jak najlepiej i oddała wierzycielom, w tym w szczególności obligatariuszom, jak najwięcej środków w jak najkrótszym czasie – powiedział dziś Strefie Inwestorów prof. Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, po tym jak jego spółka podpisała umowę z windykatorem.

Przypomnijmy, że zanim wybuchła afera GetBack fundusze Quercus TFI miały dług windykatora o wartości nominalnej 86 mln zł. W kwietniu 2018 roku spółka oraz prezes Buczek dokonali odkupu tych papierów, dzieląc się nimi po połowie (po 43 mln zł). Od kwietnia 2018 do dziś kurs Quercus TFI spadł o około 60%, z okolic 6 zł do 2,30 zł.

Notowania Quercus TFI – 3 lata

q

Redukcja wynosi aż około 60%, bo lepszy wróbel w garści...

Quercus TFI zawarło z GetBack jako dłużnikiem umowę restrukturyzacyjną w zakresie spłat wierzytelności z obligacji. Wartość nominalna tej umowy to 80,5 mln zł, a wraz z należnościami ubocznymi 91,2 mln zł. Spłata zobowiązań wynikających z tych obligacji została ustalona na poziomie pomiędzy 35 mln zł a 40 mln zł, co oznacza redukcję zobowiązań dłużnika na poziomie ok. 56-61%.

Jak widać, redukcja jest spora. To dlatego, że – jak powiedział prezes Buczek – obligatariusze chcieliby otrzymać od GetBack jak najwięcej środków w jak najkrótszym czasie. W ocenie zarządu Quercus TFI, redukcja zobowiązań była najwyższą uzyskaną przez dłużnika jednostkową redukcją zobowiązań wśród wierzycieli zabezpieczonych. Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. By nie zaogniać sytuacji Quercus TFI obiecało, że fundusze zarządzane przez Quercus TFI nie będą podejmować działań prawnych w stosunku do dłużnika, nie otrzymają też dodatkowego zabezpieczenia, nie przewidziano też kar umownych.

Zobacz także: Pracownicze Plany Kapitałowe nie pomagają giełdzie. Od startu PPK indeks WIG20 stracił 10%, a GPW jest najsłabszą giełdą w Europie

Nie ma gwarancji wykonania umowy

GetBack ma wypłacić Quercusowi pieniądze w ratach. Najpierw 15,2 mln zł do 31 grudnia 2020 r., potem 10,1 mln zł do 31 grudnia 2021 r., a pozostałą część kwoty „zostanie wypłacona w ramach rat układowych zgodnie z przyjętym planem restrukturyzacyjnym, po uprawomocnieniu się przyśpieszonego postępowania układowego”. Należy jednak pamiętać, że wykonanie tej umowy jest uzależnione od sytuacji finansowej dłużnika. Nie ma gwarancji, że umowa zostanie przez GetBack wykonana.

Umowa między QTFI a GetBack wejdzie w życie po wyrażeniu zgody na jej zawarcie przez Nadzorcę Sądowego. Quercus TFI i Q1 FIZ posiadają ekspozycję na obligacje GetBack w proporcji 50/50. Ekspozycja na obligacje GetBacku w przypadku Quercus TFI i Q1 FIZ wynika z wykupu papierów windykatora z funduszy Quercus TFI w kwietniu 2018 roku za pieniądze spółki (50%) i prywatne środki prezesa Sebastiana Buczka (50%). Przypomnijmy, że Quercus miał ponad 10 mln zł straty netto w 2018 roku właśnie przez aferę GetBack. „Podjęliśmy decyzję, która jest odpowiedzialna i uczciwa z punktu widzenia uczestników funduszy, ale wierzymy, że długoterminowo jest też uczciwa wobec akcjonariuszy mniejszościowych Quercus TFI. Gdybyśmy tego nie zrobili, klienci mogliby wycofywać pieniądze i tracilibyśmy aktywa pod zarządzaniem” — mówił prof. Sebastian Buczek w kwietniu 2018 roku.

Skala afery GetBack to blisko 4 mld zł (740 mln zł w akcjach, 2,3 mld zł w obligacjach, 0,5 mld zł w funduszach wierzytelnościowych, kilkaset milionów kredytów bankowych). Co ciekawe, jak podał „Dziennik Gazeta Prawna”, kontrolerzy NIK zarzucają GPW brak zawiadomienia o możliwości manipulacji kursem spółki GetBack. Śledztwo w sprawie GetBack trwa już 1,5 roku, 56 osób usłyszało zarzuty, zajęto majątek wart setki milionów złotych.

Zobacz także: Trzy nowe spółki, które wejdą w skład indeksu sWIG80, były notowane na NewConnect

Zapisz się na darmowy newsletter na temat obligacji, aby otrzymywać informacje o najnowszych artykułach

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.