Przejdź do treści

udostępnij:

obligacje_zagraniczne
Kategorie

Polska emituje obligacje w jenach i USD. Dywersyfikacja długu czy słaby popyt na obligacje w PLN?

Udostępnij

Polska zwiększa aktywność na rynkach zagranicznych. Ministerstwo Finansów przeprowadziło duża transakcję na rynku jena japońskiego, nie poprzestając na tym, złożyło w amerykańskim SEC prospekty emisyjny.


Polska intensyfikuje działania na zagranicznych rynkach długu. Ministerstwo Finansów przeprowadziło największą w historii transakcję na rynku jena japońskiego, a równolegle złożyło w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd prospekt emisyjny obligacji do 10 mld USD. To wszystko dzieje się w momencie wyraźnego umocnienia rynku obligacji – rentowność krajowych dziesięciolatek spadła poniżej 5 proc. po raz pierwszy od niemal czterech lat.

REKLAMA 

 

Rentowność Polskich obligacje 10 lat

Ministerstwo Finansów utrzymało atrakcyjne oprocentowanie obligacji oszczędnościowych

Rekordowa emisja w jenach japońskich i otwarte drzwi do rynku amerykańskiego

Ministerstwo Finansów dokonało wyceny czterech transz obligacji Skarbu Państwa nominowanych w jenach, których łączna wartość wynosi 211,6 mld JPY. To największa transakcja, jaką do tej pory przeprowadził resort na rynku jena japońskiego.

W skład emisji weszły obligacje 3-letnie o wartości 116,9 mld JPY z rentownością 1,88 proc., 5-letnie o wartości 62,7 mld JPY z rentownością 2,22 proc., 10-letnie o wartości 11,8 mld JPY z rentownością 2,90 proc. oraz 20-letnie o wartości 20,2 mld JPY z rentownością 3,65 proc. Cena emisyjna wszystkich serii wyniosła 100 proc. wartości nominalnej.

Obligacje uplasowano głównie wśród japońskich inwestorów instytucjonalnych – banków regionalnych, firm ubezpieczeniowych i funduszy inwestycyjnych – a także wśród instytucji zagranicznych. Funkcję kierowników konsorcjum emisyjnego pełniły banki Daiwa, Nomura oraz SMBC. Rozliczenie transakcji było zaplanowane na 13 lutego 2026 r.

Równocześnie, pod koniec stycznia Ministerstwo Finansów złożyło w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) prospekt emisyjny obligacji skarbowych do kwoty 10 mld USD. Emisje mogą następować po rejestracji dokumentu przez SEC – co daje dużą elastyczność.

Działania te wpisują się w strategię dywersyfikacji źródeł finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu i aktywnego wykorzystywania sprzyjającego otoczenia rynkowego.

Pozyskiwanie zadłużenia dewizowego zawsze wiąże się z ryzykiem, należy jednak wziąć pod uwagę, że w przypadku Polski wynosi ono 20 proc. całkowitego zadłużenia. Jest to poziom zgodny ze strategia zarządzania długiem na lata 2026-2029 i wyznacza twarde ramy działania dla Ministerstwa Finansów. W 2023 roku Polska po ponad dekadzie nieobecności powróciła do emisji tzw. "obligacji samurajskich" i jest już trzecia emisja od tego czasu, ale i największa od 2008. Należy podkreślić, że wartość emisji to równowartość około 1.4 mld USD, wiec nie zmienia to w żaden sposób struktury polskiego zadłużenia. Te emisje traktowałbym głównie jako element dywersyfikacji źródeł pozyskania finansowania i niejako też projekcji prestiżu poprzez zaznaczenie swojej pozycji na tak kluczowym rynku. Nie jest to w żaden sposób związane z krajowym rynkiem długu.

– skomentował Hubert Stojanowski, Dyrektor ds. Inwestycji Klientów Domu Inwestycyjnego Xelion.

Warto podkreślić, że decyzja o emisji długu w walutach zagranicznych nie ma związku z popytem na polskim rynku długu, na którym obserwujemy stanowczo większy popyt nad podażą.

Przede wszystkim nie ma problemów z plasowaniem polskiego długu skarbowego w PLN, a popyt jest większy od podaży, czego przykładem jest ostatnia aukcja długu (11/02/26) gdzie popyt wynosił ponad 25 mld PLN, przy podaży niecałych 12 mld PLN. Finansowanie wydatków w PLN poprzez emisje długu dewizowego byłoby decyzja kuriozalna.

– dodał Hubert Stojanowski.

Oczywiście istnieją pewne ryzyka, największym jest kryzys bilansu płatniczego – jednak zagrożenie to jest niewielkie. Mamy duże rezerwy walutowe, niewielki udział zadłużenia w obcych walutach oraz bardzo zróżnicowany eksport.

Kluczowym ryzykiem jest kryzys bilansu płatniczego, kiedy państwo traci zdolność do pozyskania walut obcych, potrzebnych do obsługi zobowiązań i finansowania importu. Jednak ryzyko materializacji takiego scenariusza jest niewielkie ze względu na rekordowe rezerwy walutowe NBP, relatywnie niewielki udział zadłużenia dewizowego i zdywersyfikowany eksport.

– podkreśla ekspert.

Rentowność polskich 10-latek poniżej 5 proc.

Rentowność polskich 10-letnich papierów spadła poniżej 5 proc., pierwszy raz od około czterech lat.

Przełamanie bariery 5 proc. ma w rzeczywistości wymiar psychologiczno-medialny, znaczący mniej więcej tyle samo, co przekroczenie przez notowania złota poziomu 5 tys. dolarów za uncję. (...) W rzeczywistości znacznie ważniejsza bariera padła w trzeciej dekadzie grudnia – rentowność dziesięciolatek spadła poniżej linii pociągniętej po dołkach rentowności notowanych przez ostatnie trzy lata

– skomentował Emil Szweda, analityk portalu Obligacje.pl

Umocnienie obligacji sprzyja rządowi, który przynajmniej chwilowo nie musi obawiać się reakcji inwestorów na zwiększoną podaż długu. Co ważne, zmiana nastrojów nie dotyczy tylko Polski. W ostatnich tygodniach umocniły się papiery amerykańskie i niemieckie. Okazałe stopy zwrotu funduszy dłużnych z ostatnich miesięcy mogą przyciągać kolejny kapitał, co dodatkowo wzmacnia popyt na obligacje.

Rynek długu oddycha z ulgą, bo wygląda na to, że mimo rosnącego zadłużenia i związanego z tym kosztu odsetkowego, inwestorzy nadal gotowi są finansować deficyty budżetowe największych dłużników świata, w tym także Japonii, gdzie wynik wyborów parlamentarnych umacniający pozycję obecnego rządu (którego polityka to kierunek na wzrost zadłużenia) nie wywołał kolejnej fali wyprzedaży obligacji. Przynajmniej jak dotąd (…) Nie jest to trwały fundament pod umocnienie obligacji, ale jak widać, taki inwestorom wystarczy. Okazałe stopy zwrotu funduszy dłużnych z ostatnich miesięcy mogą przyciągnąć kolejny kapitał, a ten – plus kupujący spłoszeni spadkami na rynkach akcji – zrobi wystarczającą przewagę popytu.

– powiedział analityk.

Rok zaczął się komfortową sytuacja na rynku obligacji. Przy spadających rentownościach w kraju oraz sprzyjającym otoczeniu globalnym można z sukcesem korzystać z zagranicznych rynków (np. japońskiego i amerykańskiego), dywersyfikując i optymalizując strukturę walutową długu.

Jak i w co inwestuje najlepszy fundusz zamknięty w Polsce 2025 roku – Robert Florczykowski | Procent Składany

Udostępnij