Przejdź do treści

udostępnij:

17 spółek, które może przeprowadzić IPO i zadebiutować na GPW w 2026
Kategorie

17 spółek, które może przeprowadzić IPO i zadebiutować na GPW w 2026

Udostępnij

Udane debiuty Arlen i Diagnostyki w 2025 r. pokazały, że nawet po dłuższym okresie zastoju na rynku IPO, inwestorzy wciąż potrafią dobrze przyjąć oferty spółek o czytelnym modelu biznesowym i wiarygodnej historii wyników. To ważny sygnał dla kolejnych emitentów Kolejny debiut, lub dwa, mogą podziałać jak katalizator i rozwiązać worek z debiutami. Jest to prawdopodobny scenariusz, gdyż już teraz kilkanaście spółek zapowiada chęć przeprowadzenia IPO na GPW 2026 roku.


Koniunktura na rynku ofert publicznych wciąż pozostaje wymagająca, nie tylko w Polsce, ale i w Europie, jednak widać pierwsze oznaki ożywienia. Z jednej strony przybywa spółek, które wracają do planów IPO lub przynajmniej odświeżają ścieżkę giełdową (zarówno na NewConnect, jak i na rynku głównym GPW), a z drugiej spadające stopy procentowe, szybko rosnące indeksy GPW sprzyjają przepływowi kapitału w stronę aktywów ryzykownych, w tym akcji spółek dopiero wchodzących na giełdę.

REKLAMA 

 

Spółki, które mogą zadebiutować na GPW w 2026 r.

Spis treści:

 

WB Group

WB Group w której skład wchodzi WB Electronics (Grupa WB) to jeden z najmocniejszych kandydatów do dużego debiutu na rynku głównym GPW w 2026 r. Warto zaznaczyć, że sektor zbrojeniowy jest dziś popularnym tematem wśród inwestorów (patrz IPO Czechoslovak Group), a spółka działa w obszarze, na który w Europie płyną ogromne środki.


Choć zarząd podkreśla, że IPO „nie musi” wydarzyć się właśnie w tym roku i nie działa pod presją czasu, to impulsem do oferty mogą być środki z unijnego programu SAFE oraz chęć skokowego zwiększenia mocy produkcyjnych w warunkach wysokiego popytu na rozwiązania dla wojska.

Prezes WB Group potwierdza możliwy debiut na GPW

Spółka jest znana m.in. z systemów bezzałogowych (FlyEye i Warmate) oraz rozwiązań łączności i dowodzenia. Ponadto wykazuje bardzo szybki wzrost skali działalności. Dodatkowym czynnikiem, który może wzmocnić pozycję spółki w przyszłości jest wpisanie WB na listę spółek strategicznych. Dlatego też debiut WB byłby wydarzeniem roku.

Zbrojeniowy boom na giełdach. CSG rusza z IPO za 30 mld euro

Nasz prąd

Nasz Prąd to kolejny kandydat do debiutu na rynku głównym GPW w 2026 r. Spółka złożyła już do KNF wniosek o zatwierdzenie prospektu, co zwykle oznacza wejście w formalny etap przygotowań do pierwszej oferty publicznej (IPO)

Spółka zapowiada przeprowadzenie oferty publicznej o wartości ok. 50 mln zł, z czego do 30 mln zł ma pochodzić z nowej emisji akcji, a następnie debiut na głównym parkiecie GPW w 2026 r. Celem ma być pozyskanie kapitału na skalowanie działalności.

Nasz Prąd działa w obszarze transformacji energetycznej w segmencie prosumenckim. Według danych przekazywanych przez spółkę, rozwijany jest też drugi filar rozwoju: wejście mocniej w przetargi i zamówienia publiczne związane z poprawą efektywności energetycznej, gdzie, jak podaje spółka, od lipca 2025 r. rozstrzygnięto na jej korzyść przetargi o łącznej wartości ponad 30 mln zł.

Wątek, który może szczególnie zainteresować inwestorów dywidendowych, to deklarowana polityka dzielenia się zyskiem. Zarząd komunikuje chęć regularnych wypłat dla akcjonariuszy i podkreśla, że dotychczas spółka wypłacała całość wypracowanych zysków. Jeśli takie podejście zostanie utrzymane po debiucie, Nasz Prąd może próbować pozycjonować się nie tylko jako „spółka wzrostowa” z OZE, ale też jako podmiot z ambicją stałych wypłat dla akcjonariuszy.

Do debiutu na GPW przygotowujemy się intensywnie. Chcemy zaprezentować się inwestorom jako silna fundamentalnie spółka, z roku na rok notująca skokową poprawę wyników i wypłacającą regularnie dywidendę – do tej pory całość osiągniętych zysków. Również w kolejnych latach zamierzamy dzielić się z akcjonariuszami wypracowanym zyskiem, w formie dywidendy bądź też buy backu, wypłacając większość zarobionych środków

– podaje Marcin Frączek, prezes zarządu Nasz Prąd

Empik

Kolejnym mocnym kandydatem do debiutu roku jest Empik, który zamierza wejść na rynek główny GPW. Według Bloomberga spółka ma rozważać IPO w 2026 r., a wartość oferty w jednym ze scenariuszy miała sięgać ok. 200 mln euro (choć ostateczna wielkość nie jest jeszcze przesądzona).

Warto zwrócić uwagę, że, tak jak w przypadku Allegro, Empik przeszedł znaczną ewolucję modelu biznesowego. Obecnie to nie tylko sieć salonów z książkami i multimediami, ale przede wszystkim multikategoryjna platforma Empik.com z marketplace oraz elementami subskrypcyjnymi, wsparta siecią ok. 370 sklepów stacjonarnych (omnichannel). Skala biznesu jest już znacząca: grupa raportowała za 2024 r. GMV ok. 4,2 mld zł (+15% r/r) oraz EBITDA 311 mln zł.

Smyk

W kontekście ewentualnego debiutu Empiku, może ponownie pojawić się temat debiutu Smyka na GPW. Spółka pod koniec października poinformowała o zawieszeniu oferty publicznej akcji.

Smyk to przykład dużego emitenta, który był już bardzo blisko giełdy, ale w ostatniej chwili wstrzymał IPO z powodu niesatysfakcjonującej wyceny po book-buildingu. Spółka i sprzedający akcjonariusz podkreślali jednak, że scenariusz powrotu na GPW pozostaje otwarty, gdy warunki rynkowe będą lepsze.

W komunikacji spółki pojawił się też sygnał, że samo roadshow spełniło rolę „próby generalnej”, gdyż pozwoliło zaprezentować inwestorom model biznesowy i plany rozwoju w Polsce oraz regionie CEE. Tak więc ewentualny sukces ofert w segmencie retail (np. Empik) może poprawić nastawienie rynku do kolejnych transakcji, i może też być impulsem do odwieszenia oferty Smyka.

Ponar Wadowice

Z sygnałów rynkowych i informacji Strefy Inwestorów wynika, że w KNF nadal toczy się postępowanie prospektowe dotyczące Ponaru Wadowice. Podtrzymany jest więc temat ewentualnego powrotu spółki na rynek publiczny. Takie „odświeżenie” historii byłoby o tyle ciekawe, że Ponar jest marką dobrze znaną na GPW jeszcze z lat 90.

Ponar Wadowice to największy w Polsce producent elementów i układów hydrauliki siłowej. W portfolio posiada m.in. zawory, siłowniki, bloki hydrauliczne, kompletne systemy oraz usługi serwisowe dla wielu gałęzi przemysłu. Spółka działa jako dostawca rozwiązań przemysłowych fundamentów, więc jej wyniki zwykle mocno zależą od koniunktury inwestycyjnej w sektorach takich jak produkcja maszyn, energetyka czy przemysł ciężki.

Botanika Farm

Botanika Farm, po przeprowadzonej emisji akcji, zainwestowała pozyskane środki i rozwinęła dzięki nim działalność. Następnym krokiem jest debiut na giełdzie. Początkowo mowa była o NewConnect, ale ostatecznie zarząd celuje w notowania na dużym parkiecie. Prace nad  prospektem już się rozpoczęły, a debiut został wstępnie zaplanowany na  2026 r. 
W 2024 r. Botanika Farm wypracowała 49,2 mln zł przychodów (+11,7% r/r), EBIT 5,76 mln zł (+16,7% r/r) oraz 5,39 mln zł zysku netto (+11,16% r/r). Ważnym punktem roku była też udana publiczna emisja akcji, dzięki której spółka pozyskała kapitał na zakup zakładu w Mietkowie i jego modernizację (łącznie 13 mln zł z dwóch emisji).
Spółka planuje zwiększyć moce produkcyjne z 18 tys. ton do 45 tys. ton w horyzoncie ok. dwóch lat. Równolegle Botanika Farm buduje portfel kontraktów oraz przechodzi audyty u europejskich odbiorców na kolejnych, bardziej wymagających rynkach.

EcoRun

Na główny rynek w tym roku wybiera się także EcoRun. Spółka zapowiada debiut na rynku regulowanym (głównym) GPW w 2026 r. Obecnie przygotowuje się do złożenia prospektu emisyjnego do KNF. Spółka komunikuje szybki wzrost skali, rozwój w segmencie prosumenckim oraz ambicję zbudowania w przyszłości biznesu z potencjałem regularnych wypłat dla akcjonariuszy.

Złożenie prospektu do KNF planujemy do wakacji 2026 r. Debiutowi towarzyszyć mu będzie emisja akcji, której celem jest pozyskanie środków na dalszy rozwój spółki

– mówi Mateusz Wróbel, prezes zarządu EcoRun.

EcoRun działa w obszarze OZE dla gospodarstw domowych, realizując projekty m.in. w ramach programów dotacyjnych (Mój Prąd, Czyste Powietrze). 

Obecnie spółka znajduje się w dynamicznej fazie rozwoju. Naszym celem jest dalsze poszerzanie oferty oraz rozwój kanałów sprzedaży, aby docierać do każdego gospodarstwa domowego w Polsce – zarówno mieszkań, jak i domów jednorodzinnych. W kolejnych latach planujemy także dywersyfikację bazy klientów i rozwój nowych źródeł przychodów, tworząc stabilny i bezpieczny biznes z potencjałem wypłaty dywidendy dla akcjonariuszy.

– dodaje Mateusz Wróbel.

Spółka zamierza przeznaczyć środki z emisji przede wszystkim na dalszą rozbudowę kanałów sprzedaży, poszerzanie oferty oraz zwiększanie udziału w rynku. 
Inwestycja w rozwój sprzedaży pozwoli nam także na zwiększenie udziału w rynku i wzmocnienie pozycji EcoRun jako lidera w branży odnawialnych źródeł energii w Polsce.

– podsumowuje prezes.

EcoRun otwiera nowy kanał przychodowy. Spółka wprowadza na rynek magazyny energii dla mieszkań
 

Internetowy Fundusz Leasingowy

Internetowy Fundusz Leasingowy (IFL) rozpoczął publiczną ofertę akcji (zapisy 15–29 stycznia 2026 r.) i deklaruje możliwie szybki debiut na NewConnect po jej zakończeniu. IFL oferuje akcje o łączniej wartości ok. 3 mln zł. Pozyskany kapitał spółka chce przeznaczyć na zakup pojazdów do portfela leasingowego, czyli na rozszerzenie skali działalności.

Model biznesowy IFL koncentruje się na leasingu pojazdów (osobowych, dostawczych i ciężarowych), przy czym spółka kieruje ofertę do klientów z ograniczoną lub negatywną historią kredytową oraz do nowych firm bez historii finansowej. Zarząd pozycjonuje się jako podmiot z segmentu alternatywnego leasingu online, który chce skalować działalność w niszy słabiej obsługiwanej przez tradycyjne instytucje finansowe.

Warto podkreślić, że spółka jest już dobrze znana inwestorom, którzy są zainteresowani rynkiem obligacji. Przed ofertą akcji IFL finansował rozwój głównie emisjami obligacji, a papiery dłużne są notowane na Catalyst. IPO na NewConnect i trwająca ofert akcji są więc kolejnym etapem, czyli wzmocnieniem bazy kapitałowej pod rozwój portfela leasingowego.

Wierzymy, że oferta publiczna akcji zyska duże zainteresowanie polskich inwestorów, a nam pozwoli jeszcze szybciej się rozwijać oraz przełoży się na satysfakcjonującą rentowność i trwałą konkurencyjność

– podsumowuje Paweł Bator, Prezes Zarządu IFL.

Internetowy Fundusz Leasingowy startuje z publiczną ofertą akcji. Spółka zamierza zadebiutować na NewConnect
 

Farm Innovations

W debiut na NewConnect celuje z kolei Farm Innovations. Rozpoczęcie notowań, bez emisji i oferty akcji planowane jest już na I kwartał 2026 r. Spółka złożyła do GPW dokument informacyjny.

Farm Innovations to polska spółka z sektora vet-tech działająca od ok. 9 lat, rozwijająca rozwiązania do identyfikacji i monitoringu zwierząt oparte na podskórnych mikrochipach oraz urządzeniach zbierających dane zdrowotne. Spóła podkreśla właśnie ten drugi aspekt działalności czyli rozwój systemów do zbierania danych zdrowotnych dzięki chipom. Podkreśla rozwój „thermochipów” (identyfikacja + bezinwazyjny pomiar temperatury) oraz narzędzi cyfrowych dla hodowców. W ten sposób wchodzi w model biznesowy oparty na powtarzalnych usługach cyfrowych.

Do tej pory spółka oznakowała ponad 100 tys. zwierząt w tym koni, wielbłądowatych (w tym alpak), jeleniowatych, owiec, kóz i bydła

– informuje zarząd.


Spółka informowała o podpisaniu umowy z ARiMR, na mocy której ma status oficjalnego dostawcy transponderów wszczepianych podskórnie dla wybranych gatunków zwierząt. Dodatkowo firma sygnalizuje rozwój ekosystemu ubezpieczeń zwierząt, który ma bazować na danych z urządzeń i aplikacji.

Spółka jest jedynym oficjalnym dostawcą chipów podskórnych zatwierdzonym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Tworzy także nowoczesne aplikacje, w tym Stado.pl dla hodowców bydła, a w jej planach jest rozwój rodzimego rynku ubezpieczeń zwierzęcych.

– czytamy w komunikacie spółki.

Farm Innovations przeprowadziła przeddebiutową emisję akcji, w której pozyskała ok. 4,7 mln zł na dalszy rozwój.

WeNet

WeNet to jeden z większych prywatnych graczy w usługach marketingu online dla MŚP w Polsce. Według informacji Strefy Inwestorów spółka rozważa scenariusz giełdowy. Buduje pozycję „partnera cyfrowego” dla firm, łącząc wykonawstwo (strony/sklepy WWW) z performance marketingiem (SEO/SEM) i usługami towarzyszącymi.

WeNet oferuje małym i średnim firmom pakiet usług wspierających sprzedaż online: tworzenie stron i sklepów, działania SEO oraz kampanie reklamowe (np. Google Ads), a także elementy infrastruktury (np. hosting) i własne narzędzia. Taki model jest atrakcyjny z perspektywy rynku publicznego, gdyż opiera się na dużej, rozproszonej bazie klientów MŚP i możliwości dosprzedaży kolejnych usług w czasie.

Potencjalnym odniesieniem do modelu biznesowego spółki jest giełdowy cyber_Folks, którego kurs akcji znacząco wzrósł w ostatnich latach.

Polskie Koleje Linowe

Polskie Koleje Linowe (PKL) mogą być jednym z najbardziej „nieoczywistych” kandydatów do IPO na GPW w 2026 r. gdyż debiut miałby dotyczyć spółki kontrolowanej przez państwo i silnie osadzonej w lokalnych społecznościach Podhala. Według Bloomberga rozważany jest nawet I kwartał 2026 r., ale termin i skala transakcji nie są przesądzone.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że PKL oraz kluczowy akcjonariusz PFR pracują nad potencjalnym debiutem, a sama oferta miałaby obejmować zarówno nowe, jak i istniejące akcje. Wartość IPO w jednym ze scenariuszy mogłaby przekroczyć 100 mln zł, choć Bloomberg zaznaczał, że ostateczne decyzje wciąż są analizowane.

Istotne jest powiązanie polityczne tematu debiutu PKL: przedstawiciel PFR komunikował, że w rozważanych wariantach utrzymany ma zostać pakiet kontrolny w rękach państwa, a równolegle mają odbyć się konsultacje z lokalnymi interesariuszami, aby ocenić wpływ ewentualnego debiutu.

SIGNIUS

Także SIGNIUS kończy już przygotowania do debiutu na NewConnect. Termin został wstępnie wyznaczony na 2026 r. przy czym na rynek ma trafić tylko pakiet akcji obecnych udziałowców, bez emisji nowych walorów.

Debiut planujemy na pierwsze półrocze 2026 roku. W pierwszym roku nie planujemy pozyskiwać kapitału poprzez emisję na rynku NewConnect. Naszym celem jest stworzenie możliwości zwiększenia płynności akcji dla obecnych inwestorów

– mówi Bartosz Witkowski, prezes zarządu SIGNIUS

Spółka działa w segmencie usług zaufania, dostarczając m.in. podpis kwalifikowany zgodny z eIDAS oraz rozwiązania IT automatyzujące obieg dokumentów, a wejście na NewConnect przedstawia jako element budowy wiarygodności i przejrzystości w relacjach z dużymi kontrahentami i instytucjami finansowymi.

W 2026 roku platforma zostanie rozszerzona o nowe możliwości, które jeszcze skuteczniej usprawnią codzienną pracę z dokumentami wymagającymi podpisu. Szczególną uwagę poświęcamy obsłudze procesów masowego podpisywania dokumentów opartych na szablonach i wzorach, co ma kluczowe znaczenie dla organizacji działających na dużą skalę

– zwraca uwagę Bartosz Witkowski.

W kolejnych latach SIGNIUS chce rozwijać platformę o nowe funkcjonalności i kontynuować ekspansję zagraniczną (w tym kolejne rynki europejskie). Spółka wskazuje istotny udział sprzedaży zagranicznej (ponad połowa przychodów), z mocnym naciskiem na Niemcy, gdzie wymienia klientów takich jak m.in. ORLEN Deutschland, a w Polsce m.in. Orange Polska i Vienna Life.

Obecność na rynku NewConnect traktujemy nie tylko jako element zwiększający transparentność, lecz także jako szansę na budowanie rozpoznawalności marki wśród szerokiego grona uczestników rynku kapitałowego. Dodatkowo, funkcjonowanie w alternatywnym systemie obrotu zwiększa prawdopodobieństwo zauważenia przez potencjalnych inwestorów strategicznych, co może otworzyć drogę do przyszłych partnerstw i akceleracji rozwoju.

– wyjaśnia prezes.

Creotech Quantum

Nietypowym tegorocznym debiutem będzie wejście na główny rynek Creotech Quantum. Jest to spółka zależna wydzielana z Creotech Instruments (notowanego na GPW), obejmująca segment technologii kwantowych. Debiut ma wynikać z podziału, więc prawdopodobnie będziemy mieli tu do czynienia z przydziałem nowych akcji dotychczasowym akcjonariuszom Creotech.

Zakres działalności Creotech Quantum obejmuje projektowanie i integrację systemów w technologiach kwantowych oraz komercjalizację technologii pochodnych. W komunikacie spółki wskazano cztery główne linie: systemy kwantowej dystrybucji klucza (QKD), systemy sterujące do procesorów/komputerów kwantowych, ultra‑precyzyjna synchronizacja czasu (White Rabbit) oraz wysokoczułe/szybkie kamery.

W perspektywie krótkiej (do ok. 2 lat) Creotech wskazuje potencjał wzrostu przychodów m.in. z wdrożeń QKD i przemysłowych rozwiązań synchronizacji czasu, a w dłuższej (ok. 4 lata) zakłada rozszerzenie gamy produktów wraz z dojrzewaniem rynku komputerów kwantowych i uruchomieniami systemów QKD powiązanymi z segmentem kosmicznym. 

Planowane wprowadzenie akcji Creotech Quantum do obrotu na rynku regulowanym GPW ma nastąpić w II kwartale 2026 r. Debiutowi ma nie towarzyszyć pozyskanie środków (brak emisji akcji), ale ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta. Prospekt został już złożony do Komisji Nadzoru Finansowego.

Syn2bio

Podobnym przypadkiem do Creotech Quantum będzie planowany debiut Syn2bio. Giełdowa spółka Synektik planuje wydzielenie działalności badawczej do nowej spółki Syn2bio, a po podziale na GPW mają funkcjonować dwa podmioty: „stary” Synektik (operacje) oraz Syn2bio (R&D). W praktyce dla akcjonariuszy ma to oznaczać otrzymanie akcji Syn2bio za posiadane akcje Synektika, bez konieczności składania zapisów. 

Syn2bio ma przejąć projekty badawcze nad nowymi cząsteczkami farmaceutycznymi, w tym flagowy projekt kardioznacznika, co z definicji ustawia ją bliżej profilu spółki biotechnologicznej (wyższe ryzyko, potencjalnie wyższa zmienność, większa potrzeba finansowania).

Zaś Synektik po odciążeniu kosztami R&D ma z kolei podkreślać wyższą rentowność i większy potencjał do regularnych wypłat dywidend, czyli bardziej „dojrzały” profil inwestycyjny. 

Finalizacja podziału nastąpi w 2026 r., ale ważnym warunkiem ma być przygotowanie i zatwierdzenie prospektu Syn2bio w związku z emisją akcji podziałowych, które trafią do akcjonariuszy Synektika. Intencją zarządu jest zamknięcie etapu prospektowego na początku 2026 r.

Synektik wydziela działalność badawczą do osobnej spółki. Co to oznacza dla akcjonariuszy i jak przebiegnie proces podziału

Liftero

Na NewConnect może pojawić się kolejna spółka z sektora kosmicznego. Liftero to krakowski spacetech, który jest już po najważniejszym „kamieniu milowym” dla tego typu technologii, czyli sprawdzeniu działania w przestrzeni kosmicznej. 

Flagowy produkt spółki, BOOSTER (system napędowy dla małych satelitów), został przetestowany w ramach misji RED5 wyniesionej na orbitę na rakiecie SpaceX. Równolegle Liftero rozwija sprzedaż i komunikuje ambicję wejścia w segment defence jako drugi silnik popytu. 

Spółka zrealizowała już pierwsze zamówienie dla klienta komercyjnego z Indii oraz realizuje kontrakty dla Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA

– informuje spółka.

Jednocześnie prowadzone są dalsze prace B+R nad kolejną iteracją napędów oraz poszerzeniem portfolio, aby adresować jeszcze szerszą część rynku kosmicznego i dostosować produkty do najbardziej wymagających misji

– podano ponadto.

Spółka zapowiada przygotowania do debiutu na NewConnect w 2026 r., któremu ma towarzyszyć emisja akcji.

Do Rzeczy

Kolejną spółką na alternatywnym rynku ma być Do Rzeczy. Spółka przygotowuje debiut na NewConnect, który według zapowiedzi ma nastąpić w I kwartale 2026 r., a rdzeniem historii ma być cyfrowa monetyzacja marki: subskrypcje, wideo (YouTube) oraz e-commerce. 

Po ponad dekadzie mogę powiedzieć, że zrealizowaliśmy wszystkie założenia, a nawet więcej. Dzisiaj stoimy przed kolejnym etapem

– mówi wiceprezes Paweł Lisicki.

Grupa już komunikuje, że wchodzi w „giełdowy etap rozwoju” i ma już ugruntowaną pozycję, a teraz chce przyspieszyć inwestycje w media cyfrowe bez rezygnacji z niezależności redakcyjnej. W praktyce strategia ma opierać się na skalowalnych przychodach: rozwijaniu subskrypcji premium oraz rozbudowie treści wideo (formaty codzienne i dłuższe rozmowy), z dodatkowym wsparciem w postaci e-commerce.

Spółka ma zamiar przeprowadzić ofertę publiczną, z przeznaczeniem pozyskanych środków na finansowanie wzrostu (m.in. rozbudowa zespołu i zwiększenie liczby treści autorskich). 

Subskrypcje to dzisiaj fundament stabilnych mediów — i my doskonale widzimy, jak bardzo nasza społeczność docenia treści premium. To jest odbiorca świadomy, gotów wspierać medium, które uważa za wartościowe

– podsumowuje wiceprezes.

Scanway

Scanway to nie tyle „nowy debiutant”, co spółka już notowana i wyceniana na NewConnect, która przygotowuje przeniesienie notowań na rynek główny GPW w okolicach przełomu I i II kwartału 2026 r.

Spółka rozwija technologie optyczne dla sektora kosmicznego i przemysłowego (m.in. ładunki optyczne oraz przetwarzanie danych), a we wrześniu 2025 r. przyjęła strategię na lata 2026–2028 z ambicją wejścia do europejskiej czołówki integratorów ładunków optycznych. W strategii Scanway zakłada przeskalowanie do produkcji „kilkunastu” ładunków optycznych rocznie w przedziale cenowym 0,5–2,0 mln euro za sztukę, czyli przejście do seryjnych dostaw.

Formalnie proces przejścia jest już w toku. Scanway złożył do KNF wniosek o zatwierdzenie dokumentu rejestracyjnego w związku z dopuszczeniem akcji do obrotu na rynku regulowanym.

Jednocześnie spółka pozyskała finansowanie od inwestora instytucjonalnego. TFI PZU nabyło znaczący pakiet akcji i dofinansowało spółkę kwotą  15,3 mln zł brutto. Dzięki temu same przeniesienie notowań na rynek główny nie pociągnie za sobą kolejnej emisji akcji.

Scanway w oparciu o posiadane środki w wysokości 14,7 mln zł na koniec 30 września 2025 r., powiększone o dodatkowe 15,3 mln zł brutto pozyskane od TFI PZU SA, koncentruje się obecnie na realizacji Strategii na lata 2026–2028 (…) dzięki pozyskanym środkom od nowego inwestora instytucjonalnego (15,3 mln zł brutto), nie będzie towarzyszyć mu emisja akcji

– podaje spółka.


Desa oraz inne „zamrożone” oferty IPO

Ponadto wciąż możemy liczyć na odmrożenie IPO kilku spółek, które już mają gotowe prospekty emisyjne i próbowały już pozyskać kapitał w 2024 i 2025 r.

Wśród projektów, które w ostatnich latach zostały wstrzymane i teoretycznie mogą wrócić, sytuacja jest mocno zróżnicowana. W przypadku DESA Unicum temat na dziś wygląda na wygaszony (przedstawiciele spółki przekazali: „Obecnie nie mamy żadnych informacji o wejściu DESA Unicum na giełdę.”). Z kolei Studenac po odwołaniu oferty wprost zostawił sobie otwartą furtkę na przyszłość „gdy warunki rynkowe będą bardziej sprzyjające”, więc powrót do IPO w kolejnych kwartałach nie byłby zaskoczeniem.

Podobnie TTMS należy do grona emitentów, którzy wycofali się na ostatniej prostej i mogą wrócić, jeśli wrócą wyceny akceptowalne dla spółki i akcjonariuszy. Natomiast w przypadku Dr Irena Eris rynek dostał w 2025 r. sygnał przeciwny: według PAP Biznes spółka definitywnie porzuciła plany wejścia na giełdę (m.in. w kontekście zmian właścicielskich i fundacji rodzinnej), więc realny „comeback IPO” wydaje się dziś mało prawdopodobny.

Debiuty, analizy IPO, artykuły o emisjach akcji w Strefie Inwestorów

 

Udostępnij