Przejdź do treści

udostępnij:

defcyt_mieszkan_w_hiszpanii_raport
Kategorie

Hiszpania wciąż buduje za mało. Deficyt mieszkań może przekroczyć 900 tys. lokali do 2029 roku

Udostępnij

Choć w Hiszpanii rośnie liczba pozwoleń na budowę nowych mieszkań, skala nowej podaży nadal nie nadąża za szybko rosnącym popytem. Z analiz CaixaBank Research wynika, że skumulowany deficyt mieszkań może wzrosnąć do ponad 900 tys. lokali do 2029 roku.


Badanie CaixaBank Research przewiduje, że do 2029 roku deficyt lokali mieszkalnych w Hiszpanii wyniesie 900 tys. jednostek. Luka, skumulowana od 2021 roku wynosi już 730 tys. Presja będzie odczuwalna szczególnie mocno w turystycznych regionach przy dużych miastach. Raport wskazuje takie prowincje, jak Madryt, Barcelona, Walencja, Alicante i Murcja.

Rynek nieruchomości w Hiszpanii pozostaje bezpieczną przystanią – mówi Tatiana Pekala, Founder & CEO Dream Property Marbella

Rzeczywista budowa mieszkań może być niewystarczająca

Raport przygotowany przez CaixaBank Research wskazuje, że deficyt mieszkań w Hiszpanii od 2021 roku wynosi już ponad 730 tys., a do 2029 roku ma wzrosnąć do ponad 900 tys. lokali.

 

Źródło: raport CaixaBank Research

 

Rynek mieszkaniowy w Hiszpanii, według danych raportu, utrzymał wysoki poziom aktywności. W całym 2025 roku zarejestrowano ponad 714 tys. transakcji kupna i sprzedaży mieszkań, co było najwyższym wynikiem od 2007 roku. Jak wskazano w raporcie, odpowiadają za to wzrost populacji, silny rynek pracy oraz dobra sytuacja finansowa gospodarstw domowych.

 

Źródło: raport CaixaBank Research

Pomimo wzrostu liczby pozwoleń na budowę nowych obiektów, rzeczywista produkcja mieszkań nadal pozostaje niewystarczająca, by zaspokoić intensywny wzrost liczby gospodarstw domowych. Deficyt ma przy tym wyraźną koncentrację geograficzną — blisko połowa luki przypada na pięć prowincji: Madryt, Barcelonę, Walencję, Alicante i Murcję.

Jak wskazano w raporcie, w obszarach, gdzie deficyt jest największy, reakcja podaży pozostaje najbardziej ograniczona.

Ceny nadal pod presją

Nierównowaga między podażą a popytem nadal mocno wspiera wzrost cen nieruchomości. Widać to szczególnie w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, zwłaszcza na rynkach turystycznych, gdzie presja cenowa pozostaje najwyższa.

 

Źródło: raport CaixaBank Research

W latach 2026–2027 można oczekiwać utrzymania liczby transakcji na relatywnie wysokim poziomie oraz stopniowej poprawy po stronie podaży. Nie zmieni to jednak faktu, że dostępnych nieruchomości wciąż będzie za mało w stosunku do popytu, dlatego ceny najpewniej nadal będą rosnąć, choć już wolniej niż wcześniej.

Marzec przyniósł ożywienie sprzedaży mieszkań i lekką korektę cen

Udostępnij