Rekordowe zakupy Polaków w Hiszpanii. Nasz udział w rynku nieruchomości rośnie najszybciej
Ustanowiliśmy kolejny rekord zakupowy w Hiszpanii. W pierwszym kwartale br. Polacy nabyli 1 126 nieruchomości – to o niespełna 13 proc. więcej niż przed rokiem.
Nowe dane Registradores de España pokazały, że Polacy znaleźli się na 8. miejscu wśród nabywców nieruchomości w Hiszpanii w I kw. 2026 r. Wyprzedzili nas m.in. Brytyjczycy, Holendrzy i Marokańczycy.
Najliczniejsze grupy narodowościowe to Brytyjczycy (6,82%), Holendrzy (6,56%), Marokańczycy (6,21%), Niemcy (6,09%), Włosi (5,54%), Rumuni (5,2%), Francuzi (5,2%) oraz Polacy (4,61%). W podziale na regiony świata 58,31% pochodziło z Unii Europejskiej, 16,82% z pozostałej części Europy, 9,1% z Afryki, 6,48% z Azji i 5,68% z Ameryki Południowej, a pozostałe kraje świata stanowiły 3,61%.
– napisano w hiszpańskim raporcie.
Hiszpania, pomimo wprowadzenia wielu regulacji dla zagranicznych nabywców, zyskuje jako bezpieczna przystań – do której można szybko dolecieć samolotem, ale również swobodnie dojechać samochodem.
Hiszpania wciąż buduje za mało. Deficyt mieszkań może przekroczyć 900 tys. lokali do 2029 roku
Najwyższy wzrost udziału w rynku wśród zagranicznych nabywców
Od stycznia do końca marca Polacy nabyli w Hiszpanii 1 126 nieruchomości mieszkaniowych. To wzrost o 12,8 proc. r/r; względem analogicznego okresu w 2024 roku – o 41 proc. więcej. W całym 2025 roku nasze zakupy na południu przekroczyły 4,1 tys. lokali. Odnotowany w tym roku wynik pozwolił nam przeskoczyć z 9. na 8. miejsce w rankingu zagranicznych nabywców. Warto również wspomnieć, że Polacy odnotowali najwyższy w tym okresie wzrost udziału w rynku – aż o 0,6 proc.
Źródło: Registradores de España
W ciągu 10 lat udział Polaków w hiszpańskim rynku zwiększył się trzykrotnie. Tylko w ciągu ostatnich 5 lat – 16,7 tys. kupionych nieruchomości. Wciąż najatrakcyjniejszym miejscem jest południowe wybrzeże, ze szczególnym upodobaniem do Costa del Sol. Wydaje się, że wobec trwających na świecie konfliktów oraz lepszej kondycji finansowej Polaków zagranicznych zakupów może przybywać.
Ta liczba transakcji może się utrzymać. Mamy klientów, którzy kupują kolejne nieruchomości i zakładam, że większość biur działających tutaj od lat ma podobne doświadczenia: jeśli ktoś już przetarł szlaki, widzi, że nic złego mu się po drodze nie przytrafiło, a nieruchomość dobrze pracuje, to zwykle nie szuka kolejnych miejsc. Rynek nieruchomości w Hiszpanii pozostaje bezpieczną przystanią
– mówiła w wywiadzie Tatiana Pekala, Founder & CEO Dream Property Marbella.
