Rynek mieszkaniowy w USA zwalnia. Kupujący pozostają ostrożni
Amerykański rynek mieszkaniowy zamyka I kw. słabiej od sezonowych oczekiwań, a przewaga podaży nad popytem była widoczna już w lutym.
Wiosna zwykle rozpędza sprzedaż domów w USA, ale w tym roku rynek wszedł w sezon z wyraźnie słabszym popytem. Dane Redfin pokazują, że liczba oczekujących transakcji spada, a aktywność kupujących rośnie dużo wolniej niż przed rokiem. Już w lutym padł rekord przewagi sprzedających nad kupującymi.
Potencjalni nabywcy domów wycofują się częściowo z powodu powszechnej niepewności geopolitycznej i gospodarczej związanej z wojną w Iranie , która sprawia, że niektórzy Amerykanie obawiają się dużych zakupów . Przyczyniła się ona również do wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych, choć średnie oprocentowanie nieznacznie spadło w zeszłym tygodniu do 6,37%.
– napisano w publikacji Redfin.
Hiszpania wciąż buduje za mało. Deficyt mieszkań może przekroczyć 900 tys. lokali do 2029 roku
Popyt nie dopisał
Amerykański rynek nieruchomości mieszkaniowych nie pokazał typowego dla siebie przyspieszenia z początkiem roku. Dane Redfin wskazują, że w ciągu 4 tygodni zakończonych 12 kwietnia 2026 roku liczba podpisanych umów spadła o ponad 4 proc. r/r.
Podobnie słabo autorzy Redfin oceniają aktywność kupujących mierzoną oględzinami nieruchomości. Liczba wizyt wzrosła od początku roku zaledwie o 11 proc., wobec 40 proc. wzrostu w analogicznym okresie 2025 roku.
Ciekawym miesiącem był luty – dane pokazały rekordową przewagę sprzedających nad kupującymi. Po stronie podaży było o niespełna 630 tys. więcej uczestników niż po stornie popytowej, różnica sięgnęła 46,3 proc. To najwyższy odczyt od 13 lat, odkąd zaczęto porównywać dane.
Liczba chętnych na zakup mieszkania spadła w lutym o 2,4 proc. do 1,36 mln. To z kolei najniższy poziom od 2013 roku. Liczba sprzedających miała tylko korektę, bo spadła zaledwie 0,4 proc. Z danych Redfin za liczba nowych ofert z danych za 4 tygodnie do 12 kwietnia spadła o 1,4 proc r/r, natomiast liczba aktywnych była mniejsza o 2,7 proc. Mediana czasu obecności na rynku wydłużyła się do 48 dni.
Rynek pozostaje też mocno zróżnicowany regionalnie. Redfin wskazuje, że największe wzrosty liczby oczekujących transakcji notowano ostatnio w San Francisco, West Palm Beach i Miami, podczas gdy największe spadki pojawiły się w Providence, Houston, Nassau County, Nowym Jorku i Seattle.
Kupujący są ostrożni, a ceny rosną
Słabszy popyt wcale nie pokazał spadków cen. Średnia cena sprzedaży domu w USA wzrosła o 2,3 proc. r/r do 393 tys. dolarów. To był najsilniejszy wzrost od roku.
Jednocześnie przeciętna tygodniowa stopa 30-letniego kredytu hipotecznego wynosiła 6,37 proc., a miesięczna rata dla typowego zakupu sięgała 2 748 dolarów. To oznacza, że mimo lekkiego spadku kosztu finansowania zakup nieruchomości nadal pozostaje dla wielu gospodarstw domowych bardzo drogi.
Wraca temat własności warstwowej. Nowe prawo ma odblokować inwestycje nad torami
