Sekurytyzacja aktywów na nowo. Komisja Europejska odkręca kurek z kapitałem dla banków i ubezpieczycieli
Komisja Europejska chce odblokować mechanizm, który po kryzysie 2008 r. trafił pod szczególny nadzór – sekurytyzację. W praktyce chodzi o obniżenie kosztów i złagodzenie części wymogów dla banków, ubezpieczycieli i inwestorów, tak aby łatwiej było przenosić ryzyko, uwalniać kapitał i szybciej zasilać gospodarkę kredytem.
Element większej układanki
Zapowiedziany w programie prac na 2025 rok przegląd unijnych ram sekurytyzacji nie jest inicjatywą oderwaną od szerszego kontekstu. Stanowi on jeden z filarów inicjatywy pn. unia oszczędności i inwestycji, której celem jest stworzenie realnie zintegrowanego rynku kapitałowego w UE. W ocenie Komisji Europejskiej obecne regulacje są zbyt zachowawcze i nie pozwalają gospodarce w pełni korzystać z mechanizmu redystrybucji ryzyka, jaki oferuje sekurytyzacja.
REKLAMA
Obowiązujące dziś ramy prawne powstały jako reakcja na instrumenty finansowe, które odegrały kluczową rolę w globalnym kryzysie finansowym. Surowe wymogi kapitałowe, rozbudowana sprawozdawczość i restrykcyjne zasady ostrożnościowe miały odbudować zaufanie inwestorów. Zdaniem Komisji cel ten został osiągnięty, ale… kosztem rozwoju rynku. W praktyce sprowadza się to do jednego wniosku: wysokie koszty operacyjne i nadmiernie konserwatywne wymogi kapitałowe uniemożliwiły wielu emitentom i inwestorom wejście na rynek.
WIBOR sam w sobie nie jest nieuczciwy. Ważny wyrok dla kredytobiorców i banków
Pakiet zmian na półmetku prac
W celu dokonania fundamentalnych zmian rynkowych w I połowie 2025 r. Komisja Europejska uruchomiła prace nad pakietem obejmujący zmiany w czterech aktach prawnych – od rozporządzenia sekurytyzacyjnego po przepisy CRR, LCR i Solvency II. Intencją organu wykonawczego UE nie jest jednak całkowity demontaż zabezpieczeń stabilności finansowej, lecz ich właściwe skalibrowanie. Komisja chce w ten sposób ograniczyć bariery po stronie emisji i inwestycji, jednocześnie zachowując kluczowe mechanizmy ochronne, takie jak obowiązek zatrzymania ryzyka czy zakaz resekurytyzacji.
Propozycje Komisji spotkały się raczej przychylnym nastawieniem, choć nie obyło się również bez zastrzeżeń. Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny poparł cele reformy, postulując jednocześnie silniejsze uwzględnienie czynników ESG. Z kolei Europejski Bank Centralny ostrzegał przed ryzykiem nadmiernego rozwoju sekurytyzacji syntetycznych, które w sprzyjających warunkach mogą wzmacniać procykliczność.
Pakiet zmian legislacyjnych wyszedł spod pióra pracowników Komisji w czerwcu 2025 r., a obecnie jest przedmiotem prac w Parlamencie Europejskim, gdzie kluczowe aktywności podejmowane są na poziomie komisji ECON (Komisja Gospodarcza i Monetarna). Należy się spodziewać, że zakończenie prac nad aktualizacją obecnie obowiązujących regulacji zakończy się w tym lub na początku najbliższego roku.
UE przygotowuje reformę, która wesprze fundusze venture capital i kapitał wzrostu
Co to oznacza?
Reforma może okazać się przełomowa. Ożywienie rynku sekurytyzacji zwiększa zdolność banków do udzielania kredytów, szczególnie dla MŚP, które w Polsce wciąż są silnie uzależnione od finansowania bankowego. Niższe wymogi kapitałowe i większy popyt inwestorów mogą obniżyć koszt pieniądza i poprawić dostęp do finansowania długoterminowego.
Dla polskiego rynku to szansa na rozwój lokalnych platform sekurytyzacyjnych i większą integrację z europejskim rynkiem kapitałowym. Warunkiem sukcesu pozostaje jednak aktywność samych uczestników rynku – bez standaryzacji i budowy zaufania nawet najlepsza regulacja nie zadziała.
Co ważne, pakiet dotyka nie tylko banków, ale również ubezpieczycieli poprzez zmiany w delegowanym rozporządzeniu do Solvency II, czyli w obszarze wymogów kapitałowych dla zakładów ubezpieczeń i reasekuracji. Dotyczy to przede wszystkim PZU, które może zyskać większą elastyczność w alokacji aktywów oraz szerszy apetyt na wybrane ekspozycje. To mogłoby zwiększyć wachlarz instrumentów dłużnych w portfelu inwestycyjnym, a potencjalnie także poprawić relację zysku do wymaganego kapitału w części portfela, o ile ryzyko kredytowe i płynnościowe będzie dobrze zrozumiane i odpowiednio „wycenione” w politykach inwestycyjnych.
UE przygotowuje reformę, która wesprze fundusze venture capital i kapitał wzrostu
