Budimex szykuje nową strategię na dekadę boomu inwestycyjnego. Chce przyspieszyć wzrost wraz z utrzymaniem rentowności
Lider sektora budowlanego finalizuje prace nad nową strategią rozwoju i zarząd chce zaprezentować w tym roku plany na dekadę inwestycji. Budimex chce przyspieszyć tempo rozwoju w obliczu oczekiwanego boomu inwestycyjnego, ale „przy utrzymaniu bardzo dobrej rentowności”.
“Pracujemy nad strategią, którą chcielibyśmy zaprezentować w tym roku. Opracowujemy strategię 5-letnią z perspektywą 10-letnią. Przed budownictwem w Polsce jest bardzo dobry okres. W poprzednich latach rośliśmy na poziomie 6-7 proc., ale patrząc na skalę inwestycji chcemy przyspieszyć ten proces, przy utrzymaniu rentowności" - powiedział prezes Artur Popko podczas rocznej konferencji.
REKLAMA
Zarząd Budimexu oczekuje, że branża budowlana stoi przed falą inwestycji, ale jednocześnie ostrzega, że wzrost nie będzie automatyczny, bo towarzyszyć mu będą poważne wyzwanie administracyjne, kadrowe i presja konkurencji.
Budimex szacuje skons. zysk netto w IV kw. '25 na 310 mln zł, a przychody na 3 mld zł
Potencjał grupy na perspektywę dekady
“Budimex ma wypełniony portfel zamówień na kolejne 2-3 lata i ‘poczekalnię’ umów do zawarcia. Oczekujemy na podpisanie kontraktów o wartości ok. 6 mld zł. co nie obejmuje zadań związanych z budową linii kolejowej Rail Baltica w krajach bałtyckich i Polsce” - wskazał prezes Budimexu.
Cezary Łysenko, członek zarządu grupy, dodał że celem na bieżący rok jest przede wszystkim celem jest utrzymanie pozycji lidera na polskim rynku. Jednak zarząd Budimeksu zapowiada strategię rozwoju, w której perspektywa sięga aż 10 lat. To wskazuje na planowanie pod cały cykl infrastrukturalny i energetyczny, a nie jedynie pod „najbliższy portfel”. Dla inwestorów kluczowe jest, że Budimex nie chce rosnąć „za wszelką cenę”, tylko obok ambicji zwiększenia tempa podkreśla dyscyplinę marżową jako warunek ekspansji.
Budimex opisuje swój model jako oparty na pięciu obszarach: budownictwo, rynki zagraniczne, usługi, OZE i „inne działalności towarzyszące”. Rdzeń budowlany pozostaje klasyczny (Budimex Budownictwo, Budimex Kolejnictwo, Mostostal Kraków), ale rośnie waga segmentów, które wprost mają stabilizować biznes i budować nowe strumienie przychodów.
Dane organizacyjne wskazują, że grupa zatrudnia 7742 pracowników, a ok. 3000 to „siły własne”, które zarząd nazywa kapitałem „nie do przecenienia” w pełnych wyzwań realiach rynkowych. Do tego Budimex wydaje 10 mln zł rocznie na dokształcanie. Zarząd mówi o ponad 200 aktywnych kontraktach i bazie współpracującej na co dzień z ok. 12 tys. firm (podwykonawcy, producenci, dostawcy). To buduje obraz Budimeksu jako organizacji, która nie tylko skutecznie wygrywa przetargi, ale ma kompleksowy potencjał ich dowożenia.
Na rynku drogowym spółka wskazuje skalę swojego udziału 2024: GDDKiA podpisała umowy za 14,4 mld zł, z czego z Budimexem 6,9 mld zł. W 2025 podpisano 4,7 mld zł, z czego Budimex 2,2 mld zł. W kolejach analogicznie: 2024: PKP PLK 13,7 mld zł, z czego Budimex 2,8 mld zł, a 2025: PKP PLK 10,2 mld zł, Budimex 1,5 mld zł. Budimex pokazuje też twardą, „inżynierską” miarę pozycji na rynku. Na koniec 2025 r. realizuje 24 kontrakty dla GDDKiA o łącznej długości ok. 255 km. W portfelu istotne miejsce zajmuje m.in. pakiet odcinków S10 (wskazano skalę ok. 2,5 mld zł).
Zarząd Budimeksu będzie chciał rekomendować dywid. w wys. 100 proc. zysku za lata '25–30
Nowe obszary: wojsko, atom, porty, data center, Ukraina
Budimex zapowiada „szersze wejście” w obszary o wysokiej barierze wejścia. Władze budowlanej grupy podkreślają, że na rynku wojskowym Budimex już działa od kilku lat i ma „ugruntowaną” pozycję. Podaje dane o rosnącym strumieniu wydatków budowlanych w MON: z 1,6 mld zł w 2019 r. do 10 mld zł w 2025 r. Istotnym atutem grupy są certyfikacje do zadań niejawnych oraz NATO Secret i Secret European Union.
Zarząd Budimex zaznacza, że atom to obszar o ekstremalnie wysokich wymaganiach (certyfikacje, know-how, sprzęt), ale grupa uważa się za lidera przygotowań i wskazuje m.in. certyfikację ISO pod ten segment oraz doświadczenie Mostostalu Kraków.
Widać ponadto ambicję gry o największe zlecenia portowe – zarząd przypomina zakończenie Terminala T3 Baltic Hub, określając go jako największą inwestycję portową w Polsce od 50 lat i projekt strategiczny także dla regionu (korzystają m.in. Ukraina, Litwa, Czechy, Słowacja). Budimex chce tę przewagę kompetencyjną monetyzować w kolejnych postępowaniach morskich.
W 2025 r. spółka zainwestowała 300 mln zł m.in. w nowe projekty: OZE, powrót do segmentu deweloperskiego poprzez Budimex Development (Witosa Park – 420 mieszkań w Poznaniu, oraz grunt pod kolejną inwestycję przy ul. Śliskiej). Pojawił się również zupełnie nowy obszar - data center - gdzie Budimex rozważa budowanie portfela takich projektów. Do tego dochodzi skala inwestycji w park maszynowy – 250 mln zł w ostatnich trzech latach, głównie w sprzęt kolejowy – co pokazuje przygotowanie na długi cykl kontraktów infrastrukturalnych.
Budimex ma na dziś działające trzy instalacje OZE: Magnolia 6 MW, Kamelia 21 MW, Azalia 60 MW. Jednocześnie mówi o pipeline projektów ok. 1,2 GW (w tym ok. 0,5 GW wiatru) i celu, by w najbliższe dwa lata mieć „czynnych elektrowni” na poziomie 500 MW.
Spółka wraca do deweloperki w modelu partnerskim: partner wnosi grunt lub pozwolenie, Budimex wchodzi jako inwestor i wykonawca. Flagowy projekt to Witosa Park (420 mieszkań, Poznań), a kolejna inwestycja przy ul. Śliskiej ma ruszyć w drugiej połowie 2026 (ok. 130 mieszkań).
Budimex poinformował o przygotowaniu inwestycji data center (teren i warunki pozyskane, projekt optymalizowany) oraz o rozmowach z hyperscalerami. Co kluczowe, spółka mówi wprost, że chce istnieć w tym segmencie nie tylko jako wykonawca, ale także jako usługodawca i właściciel infrastruktury.
Budimex ma także przedstawicielstwo w Kijowie. Obserwuje rynek na Ukrainie i podkreśla warunki brzegowe wejścia: bezpieczeństwo, transparentność biznesu i dostęp do lokalnych zasobów ludzkich. Wskazuje też konkurencję firm tureckich oraz problem niedoboru siły roboczej w Ukrainie z wiadomych przyczyn.
Znaczący wpływ przyspieszenia w przetargach będzie widoczny od IV kw. '26 - prezes Budimeksu
Wyzwania: wojna cenowa, zatory administracyjne i ryzyko kumulacji inwestycji
Zarząd Budimeksu jasno określa ryzyka, które mogą uderzać zarówno w harmonogramy, jak i marże.
1) Silna konkurencja przetargowa
Po okresie niskiej podaży przetargów wiele firm „musi odnowić portfel”, a to podbija liczbę oferentów. W przetargach infrastrukturalnych nie jest już 6–7 firm, tylko często 13–17, a w budownictwie ogólnym nawet powyżej 20. To klasyczna presja na marże.
2) Wydłużające się procesy administracyjne
Budimex wskazuje, że decyzje (zwłaszcza środowiskowe) wydłużają się, a średni czas przekracza rok. Wątek staje się jeszcze ostrzejszy, gdy zarząd opisuje problem odwołań do KIO: koszt odwołania to 20 tys. zł, co zdaniem spółki zachęca do „odwołań nawet bez uzasadnienia”. Padają konkretne liczby: ok. 3500 odwołań w 2022 i ponad 5900 na koniec listopada 2025. Efekt? Czas od złożenia oferty do podpisania umowy wydłużył się z 3–5 miesięcy do sytuacji, gdzie „mało kiedy jest krócej niż rok”. Budimex wskazuje, że to: blokuje rozwój gospodarki (budownictwo to ok. 10% PKB), grozi utratą środków z UE, zwiększa koszty przez waloryzację, a część obciążeń i tak ponosi wykonawca.
3) Kumulacja inwestycji
Zarząd Budimeksu nie boi się fali przetargów, ale wyzwaniem jest że wiele projektów wejdzie do realizacji w tym samym czasie, co może oznaczać walkę o ludzi, materiały i sprzęt. To ryzyko inflacji kosztów i nawet chaosu w całym sektorze.
Budimex spodziewa się zamknąć '25 kontraktacją powyżej 8 mld zł i portfelem ponad 18 mld zł (opis)
2026: rynek przetargów wygląda jak „mapa okazji”
Budimex przytacza plany inwestycyjne głównych zamawiających na 2026 r.:
- GDDKiA: przetargi za 12 mld zł, oraz oddanie do użytkowania 290 km dróg o wartości ok. 10 mld zł,
- Port Polska: przetargi za 24,8 mld zł, w tym 15 mld zł związane z lotniskiem; Budimex przeszedł prekwalifikacje i jest „jedną z pięciu firm” w dialogu,
- PKP PLK: duże przetargi ok. 9,5 mld zł (z możliwą aktualizacją planu po I kwartale),
- Sieci energetyczne: przetargi za 4,5 mld zł,
- Urzędy morskie: inwestycje za 2,4 mld zł,
- Wody Polskie: 1,56 mld zł.
Zarząd Budimexu mówi o wielkości całego rynku inwestycji do 2040 r. Dotychczas wskazywano rząd „około 1 bln zł”, ale po doliczeniu projektów obronnych, offshore, budownictwa ogólnego i energetyki zarysowuje się „rząd wielkości 1,5 bln zł”.
GDDKiA planuje w 2026 r. ogłosić przetargi na inwestycje o łącznej długości 212 km
Konglomerat kompetencji
Teza inwestycyjna z konferencji rocznej opiera się na ambicji Budimexu, aby przyspieszyć swój rozwój w dekadzie boomu inwestycyjnego, przy zachowaniu poziomu rentowności. Jednocześnie grupa chce opanować segmenty o wysokich barierach wejścia: wojsko, atom, porty, data center, OZE. Zatem Budimex buduje konglomerat kompetencji. Jeśli strategia zostanie dobrze przedstawiona i spójnie dowieziona, rynek może zacząć wyceniać spółkę nie tylko jako wykonawcę, ale jako grupę infrastrukturalno-energetyczną z rosnącą dywersyfikacją.
Paradoksalnie największym ryzykiem nie jest brak przetargów, ale ich nadmiar i administracyjne zatory. Wojna cenowa i opóźnienia proceduralne to mieszanka, która może naciskać na marże i cash flow, nawet w czasie boomu. Nowe segmenty (OZE, data center) są kluczowe dla „premium” w wycenie, ale muszą się zmaterializować. W OZE Budimex pokazuje już konkretne liczby (działające moce i pipeline do 500 MW w 2 lata). Data center to narracja w przededniu fazy realizacji, z ambicją bycia usługodawcą, nie tylko wykonawcą.
Budimex mocno akcentuje, że „przed budownictwem bardzo dobry okres kolejnych lat”, ale uczciwie dopowiada, że będą to lata także wyzwań. Dla rynku kapitałowego najważniejsze będzie to, czy nowa strategia pokaże, w jaki sposób spółka zamierza rosnąć szybciej, jednocześnie broniąc rentowności w realiach wojny cenowej i długich procesów administracyjnych.
