Przejdź do treści

Partner serwisu
Saxo Bank

Fed wywołał rynkowy wstrząs
Kategorie

Fed wywołał rynkowy wstrząs. Nasdaq 100 wszedł w korektę po konferencji Warsha

Udostępnij

Środowa decyzja Rezerwy Federalnej zamieniła się w jeden z najbardziej nerwowych dni na Wall Street od miesięcy. Akcje i obligacje poruszały się gwałtownie w przeciwnych kierunkach, a inwestorzy nie uwierzyli, że bank centralny ma inflację pod kontrolą.


To był najgorszy dzień dla głównych indeksów w dniu decyzji Fed od grudnia 2024 roku. Nasdaq 100 wszedł w korektę, a długi koniec amerykańskiej krzywej dochodowości wyraźnie się przesunął w górę.

Rynek nie kupił deklaracji

Kevin Warsh podczas konferencji po posiedzeniu mówił twardo o inflacji. Podkreślił, że nie ma żadnego „miękkiego celu” inflacyjnego. Dodał, że nie ma też żadnego „ukrytego” celu powyżej 2%, a jedynym celem komitetu jest właśnie 2%.

Problem w tym, że inwestorzy usłyszeli w tym przede wszystkim deklarację, a nie dowód wiarygodności. Zamiast uspokojenia przyszła wyprzedaż obligacji długoterminowych, a rentowność 30-latek wzrosła do 5,231%, podczas gdy 2-latki spadły do 4,293%.

José Torres z Interactive Brokers ocenił, że Warsh jest „daleko za rynkiem”, a obawy inwestorów dotyczą tego, że Fed znowu zareaguje zbyt wolno na presję cenową. To mocny zarzut, ale w środę wybrzmiał wyjątkowo wyraźnie.

Gwałtowne ruchy na giełdzie

Na zamknięciu S&P 500 spadł o 1,52%, Nasdaq Composite o 1,74%, a Dow Jones Industrial Average o 2,19%. Dla tych dwóch ostatnich indeksów był to czwarty z rzędu spadkowy dzień decyzji Fed.

Najmocniej ucierpiał Nasdaq 100, który spadł o 2,06% i zakończył sesję w korekcie, czyli co najmniej 10% poniżej ostatniego szczytu. Nasdaq Composite znalazł się już niemal na progu tego samego ruchu, tracąc 9,78% od rekordowego zamknięcia z początku czerwca.

Sesja była nerwowa jeszcze przed ogłoszeniem decyzji. Futures spadały po komentarzach Donalda Trumpa o możliwej amerykańskiej odpowiedzi na nocny atak Iranu, a presję zwiększała też wyprzedaż na południowokoreańskim rynku spółek półprzewodnikowych.

Rewolucja w FED? Nowy szef Kevin Warsh zapowiedział duże zmian

Długi koniec krzywej

Warsh podczas konferencji unikał jasnych wskazówek co do najbliższych ruchów Fed i znowu odsunął na bok forward guidance. To sprawiło, że rynek zaczął dopuszczać scenariusz kolejnej podwyżki stóp jeszcze w tym roku, zwłaszcza że przy decyzji padły trzy głosy sprzeciwu.

W praktyce najmocniej zareagował rynek obligacji. Różnica między rentownością 2-letnich i 30-letnich Treasuries zwiększyła się o ponad 14 punktów bazowych, co było największym ruchem w dniu decyzji Fed od grudnia 2023 roku.

Tom Essaye z Sevens Report Research mówił, że Warsh nie zbudował zaufania inwestorów, choć mógł to zrobić. W jednym z wcześniejszych wystąpień sam przewodniczący podkreślał, że Fed nie ma żadnego miękkiego celu inflacyjnego, a w innym mówił, że celem jest doprowadzenie inflacji do 2%, bez żadnej dodatkowej tolerancji.

Apple wyprzedza Nvidię. Maruder AI znowu najwyżej wycenianą spółką na swiecie

Warsh kontra rynek

Warsh już wcześniej powtarzał, że Fed nie będzie dawał forward guidance i że Wall Street powinna mniej szukać wskazówek w komunikatach banku centralnego, a bardziej patrzeć na gospodarkę. W Sintrze mówił też, że Fed dostarczy stabilność cen w USA, bo właśnie do tego zobowiązał się komitet.

Tyle że środowa sesja pokazała coś odwrotnego - to rynek ocenia dziś Fed bardziej surowo niż Fed rynek. Neil Dutta z Renaissance Macro uznał, że przewodniczący zmarnował moment, by przekonać inwestorów, że bank centralny „mówi serio”, a zamiast tego wybrał obserwację i namysł.

To właśnie w takim otoczeniu pojawił się dodatkowy sygnał z rynku opcji. Ekspozycja gamma dealerów opcji na S&P 500 spadła poniżej 1 mld USD na każdy 1% ruch indeksu trzeci dzień z rzędu. Daniel Roos z VolSignals nazwał to „poduszką bezpieczeństwa” Wall Street, która zaczęła znikać.

Krach na giełdzie w Korei. KOSPI po rajdzie AI gwałtownie traci

Poduszka z rynku opcji

Roos zwraca uwagę, że podobne układy pojawiały się tylko sześć razy w ciągu około 500 sesji. Po nich zmienność wyraźnie rosła - mediana ruchu S&P 500 w ciągu miesiąca wynosiła 8,9%, czyli około 2,5 razy więcej niż zwykle.

Nie oznacza to automatycznie dalszych spadków, ale oznacza, że rynek jest mniej zabezpieczony przed gwałtownymi ruchami. Innymi słowy, barierki zostały zdjęte.

Dla Europy to ważny sygnał, bo amerykańskie rentowności i wahania na Wall Street szybko przenoszą się na globalne wyceny akcji, koszt kapitału i kurs dolara. W takich warunkach każdy błąd komunikacyjny Fed działa szerzej niż tylko na USA.

15 zagranicznych spółek z najmocniejszymi rekomendacjami "Kupuj" i potencjałem wzrostu powyżej 50%

Środowa sesja pokazała więc coś więcej niż chwilowy zryw zmienności. Ujawniała rosnący rozdźwięk między tym, co mówi Fed, a tym, co wycenia rynek - i właśnie ten rozdźwięk może okazać się najgroźniejszy.

Udostępnij