Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Udany debiut Diagnostyki przekona kolejne spółki do IPO na GPW? Pytamy ekspertów czy czeka nas ożywienie na rynku pierwotnym

Udostępnij

Po sukcesie, jakim było pojawienie się na giełdzie spółki z branży medycznej, znajdują się kolejni chętni do przeprowadzenia oferty publicznej. Eksperci natomiast tonują optymizm.

Jak wynika z naszych informacji, do spółek oferujących wsparcie w przeprowadzeniu IPO zgłaszają się kolejne podmioty sygnalizujące chęć pojawienia się na rodzimym parkiecie. Specjaliści sądzą, że oferta Diagnostyki, choć udana, to sama worka z IPO nie rozwiąże.

Cena akcji Diagnostyki rośnie o prawie 20%. Kupujący mają przewagę podczas pierwszej sesji

Euforia sprzyja

Przypomnijmy, że w ramach oferty publicznej Diagnostyki, akcje spółki zaoferowano inwestorom po cenie maksymalnej 105 zł za papier. Niespełna trzy tygodnie po pierwszej sesji cena waloru jest o ponad 20% wyższa. Poza czynnikami związanymi bezpośrednio ze spółką, czyli solidnymi fundamentami biznesu i perspektywami rozwoju, na dobre przyjęcie oferty wpływ miało korzystne okno transakcyjne.
 


„Aktualnie na GPW znaczną przewagę mają kupujący, a WIG notuje historyczne szczyty. Czynniki napędzające wzrost to m.in. rosnące szanse na przerwanie wojny w Ukrainie, przewidywanie przyspieszenie wzrostu PKB do 3,5%, poszukiwanie przez inwestorów atrakcyjnych cenowo rynków w kontekście podwyższonych wycen akcji w USA (Polska jest klasyfikowana przez inwestorów, analityków i agencje ratingowe do rynków wschodzących), silny złoty czy coraz bardziej atrakcyjne stopy dywidendy (im więcej spółek płaci dywidendy, tym większa atrakcyjność polskiego rynku w oczach inwestorów). W efekcie, od początku roku WIG20 urósł już niemal 20%” mówi Strefie Inwestorów Katarzyna Thier-Kordusiak, partnerka w EY.

Polska giełda jedną z najsilniejszych na świecie w 2025 roku. Mocny złoty pomaga rodzimym indeksom

Jedna jaskółka wiosny nie czyni

Specjaliści wskazują, że jedna oferta zakończona sukcesem nie wystarczy do tego, by przyciągnąć inne firmy. Priorytetem GPW powinno być opracowanie mechanizmu, który niezależnie od panujących na rynku warunków, zachęcałby do wejścia na parkiet.

„Póki co ciężko powiedzieć, czy oferta Diagnostyki pomoże polskiemu rynkowi IPO, gdyż „jedna jaskółka wiosny nie czyni”. Warszawska giełda musi znaleźć sposób na przyciągnięcie większej liczby rozwiniętych spółek o silnych fundamentach. Tylko to może przekonać inwestorów do lokowania środków na rynku kapitałowym. Niestety, w ostatnim czasie interesujące spółki częściej opuszczają GPW (Ciech, Kernel, TIM, Newag, STS, Comarch, Gi Group, Drozapol, a wkrótce Greenevia), niż na nią trafiają. Ponadto, IPO dużych spółek w ostatnich latach często kończyły się rozczarowaniem – zarówno w dniu debiutu, jak i w dłuższym horyzoncie czasowym” zauważa Michał Pałka, zastępca dyrektora wydziału obsługi emisji w DM BOŚ.

Szczególną uwagę należy zwrócić na zeszłoroczny debiut Żabki. Spółka, choć w ramach IPO cieszyła się dużym zainteresowaniem inwestorów, to w pierwszych sesjach jej notowania zniżkowały. To, w połączeniu z kiepską sytuacją na rynku, zniechęciło inwestorów do uczestnictwa w późniejszych ofertach informatycznego TTMS oraz Studenaca.

Notowania Żabki od października 2024 r.


„Podobne rozczarowanie spotkało inwestorów przy debiucie Huuuge, który symbolicznie zakończył erę fascynacji gamedevem. Z kolei Allegro, mimo silnego startu w 2020 r., do dziś notowane jest poniżej ceny emisyjnej. Podobnie wygląda sytuacja Pepco, Onde i Captor Therapeutics” dodaje ekspert DM BOŚ.

Notowania Żabki kończą pierwszą sesję na neutralnym poziomie. Wiemy, kiedy spółka może wejść do WIG20

Receptą elastyczność

Biorąc pod uwagę około roczne przygotowania do IPO, spółkom ciężko jest wpasować się z debiutem w tzw. okno transakcyjne, czyli dobre warunki wokół giełdy, które są niezależne od podmiotu. W minimalizowaniu tego ryzyka pomaga długotrwała gotowość do przeprowadzenia oferty.

„Przygotowanie do IPO to złożony proces, trwający zwykle minimum rok i więcej, który dla spółek ma transformacyjny charakter. Gotowość do IPO nie jest skupiona jedynie na aspektach związanych ze sprawozdawczością, ale wymaga rewizji w funkcjonowaniu wielu obszarów działalności kandydatów do debiutu giełdowego takich jak: strategia i komunikacja z inwestorami, ład korporacyjny, zasoby ludzkie, technologia, ESG czy procesy i kontrole wewnętrzne. Nie ulega wątpliwości, że bycie gotowym do IPO zachowuje elastyczność firmy, ponieważ okno IPO może zamknąć się tak szybko, jak się otwiera” twierdzi Michał Płotnicki, partner w EY.

Studenac ponownie rozważa wejście na giełdę

Fundusze już napędzają rynek IPO

Podczas debiutu Diagnostyki partner funduszu MidEuropa Matthew Strassberg zaznaczył, że dzięki sukcesowi oferty, podmiot rozważy podobną drogę wyjścia z innych inwestycji. W portfelu funduszu znajdują się takie marki jak Hortex czy Symfonia. Zdaniem specjalistów, zainteresowanie giełdą funduszy private equity (PE) i venture capital (VC) może przyciągnąć na parkiet podmioty o solidnych fundamentach. Najważniejsze są jednak oczekiwania funduszy co do tego, jaką część posiadanego pakietu zamierzają sprzedać w ofercie i po jakiej cenie.

„Historycznie IPO były bardzo popularną metodą wyjścia z inwestycji przez fundusze private equity. Sam fundusz Enterprise Investors przeprowadził w swojej historii ponad 30 IPO. Na pewno udany debiut Diagnostyki rozbudził oczekiwania funduszy PE do eksplorowania ponownie tej ścieżki jako alternatywy dla transakcji typu M&A. Przy czym należy pamiętać, że zarówno Żabka, jak i Diagnostyka, to biznesy o bardzo dużej skali, która jest na giełdzie istotna. Tym samym nie należy zakładać, że wszystkie biznesy będące w portfelach funduszy PE nadają się do debiutu. Ponadto, istotne będą oczekiwania funduszy co do pakietu z którego chcą wyjść – w wielu sytuacjach są one właścicielem bardzo istotnych pakietów większościowych i zasadniczo wyjście przez giełdę w takiej sytuacji nie odbywa się jednorazowo, lecz wymaga sprzedaży określonych pakietów w pewnych odstępach czasu, co nie dla wszystkich funduszy jest akceptowalne” podsumowuje Thier-Kordusiak.

Dwukrotny wzrost na rynku IPO w Europie. Żabka wśród największych ofert publicznych w 2024 r.

Udostępnij