Iran i jego giełda to atrakcyjne miejsce do inwestowania mówi Polak który prowadzi jedyny w UE fundusz inwestycyjny tam inwestujący
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
16 sty 2020, 06:39

Iran to atrakcyjne miejsce do inwestowania - mówi Polak z jedynego w UE funduszu inwestycyjnego z ekspozycją na giełdę w Teheranie

Irańska gospodarka i giełda ma duży potencjał, o ile nie zrealizuje się ryzyko geopolityczne – mówi Maciej Wojtal, polski zarządzający jedynego europejskiego funduszu lokującego kapitał na parkiecie w Teheranie.

Irańska giełda w 2019 roku urosła o 100%, była jedną z najbardziej atrakcyjnych na świecie. Reakcja inwestorów na zaognienie konfliktu Iranu z USA była mniejsza, niż można się było spodziewać - stwierdził Maciej Wojtal, zarządzający jednego europejskiego funduszu skoncentrowanego na giełdzie w Teheranie. Polak z firmy Amtelon Capital był gościem podcastu Bloomberg OddLots.

Zobacz także: Iran zaatakował bazy USA, wojna wisi na włosku. Ropa i złoto drożeją, akcje tanieją

Na giełdzie w Teheranie trwa wielka hossa

Maciej Wojtal już na samym początku rozmowy z Joe Weisenthalem i Tracy Alloway podkreślił, że w irańskiej giełdzie, a także w irańskiej gospodarce, drzemie olbrzymi potencjał.

- Iran to 83 mln ludzi, młodych i wyedukowanych. Średnia płaca jest tam niższa, niż w Wietnamie. Iran ma duże pokłady surowców, ale rozwija także sektory usługowe gospodarki. Na parkiecie w Teheranie jest notowanych około 600 spółek o kapitalizacji około 130 mld USD, więc to jest duży i głęboki rynek. Na dodatek na tym rynku nie ma wielkiej konkurencji, więc poruszanie się po nim w rozsądny sposób może dać duże zyski – stwierdził Wojtal.

Wojtal przyznaje, że zanim zainwestuje się w spółkę irańską, trzeba się bardzo dobrze przygotować nie tylko od strony inwestorskiej (due diligence, analiza fundamentalna), ale także od strony prawnej.

Generalnie na giełdzie w Teheranie od połowy 2018 roku panuje wielka hossa. W ciągu półtora roku indeks szerokiego rynku urósł o 311%! Zdążyły się jednak głębokie korekty, jedna trwała od połowy października 2018 roku do początku lutego 2019 roku, a druga objęła październik i listopad 2019 roku. – W 2019 roku indeks giełdy w Teheranie urósł o 99% w dolarach, był prawdopodobnie najlepszym dużym i poważnym rynkiem giełdowym – podkreśla Wojtal. – Stało się tak, bo wielkimi wygranymi deprecjacji waluty, jaka miała miejsce w ubiegłym roku, byli irańscy eksporterzy. Przy sankcjach import się załamał, więc lokalni producenci zwiększyli sprzedaż, a więc przychody i zyski – tłumaczy polski zarządzający Amtelon Capital.
 

Notowania głównego indeksu giełdy w Teheranie – 2 lata

2l

Panika była, ale niewielka

W pierwszym tygodniu stycznia, podczas narastania napięcia wokół konfliktu USA – Iran indeks giełdy w Teheranie zanurkował o 8%. Trzeba jednak przyznać, że to nie jest wielkie tąpnięcie jak na fakt, że pojawiła się przez chwilę groźba wojny z najpotężniejszym państwem świata. – Podczas niepokojów z początku stycznia nie robiliśmy żadnych transakcji. Była widoczna lekka panika, ale głównie u początkujących inwestorów. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sporą zmienność panującą na teherańskim parkiecie, skala przeceny jest niewielka – podsumował Wojtal. – Poza tym zabicie przez USA generała Sulejmaniego było doskonałym pretekstem do rozpoczęcia konfliktu. Ale ta okazja nie została wykorzystana, to jest bardzo pozytywny sygnał co do racjonalności obydwu stron – dodał.
 

Notowania głównego indeksu giełdy w Teheranie – 1 miesiąc

1m

Irański rynek nie jest tak ryzykowny, jak się wydaje

Wojtal uważa, że irański rynek nie jest tak bardzo ryzykowny, jak się może wydawać. Co prawda wisi nad nim ryzyko geopolityczne, które objawiło się w styczniu, ale ma on także pewne zalety.

- W terminalu Bloomberga nie ma danych z Iranu. Ale dane są dostępne po angielsku dzięki irańskim dostawcom danych. Spółki muszą raportować kwartalnie, wedle międzynarodowych standardów rachunkowości, oraz co miesiąc informować o najważniejszych wskaźnikach finansowych. Wiele spółek ma wysoką stopę dywidendy – zwraca uwagę zarządzający Amtelon Capital.

Wojtal podkreślił, że jest pewien problem z przelewami: wciąż niewiele banków europejskich jest połączonych z irańskim systemem finansowym. Można się obawiać, że w przyszłości, jeśli konflikt Iranu z Zachodem będzie się pogłębiał, te więzy staną się jeszcze luźniejsze. – Wydaje się jednak, że dojdzie do deeskalacji konfliktu z Zachodem, a to będzie oznaczało, że irańska gospodarka odetchnie świeżym powietrzem i nabierze rozpędu. W najbardziej optymistycznym scenariuszu teherański parkiet może być w najbliższej przyszłości niezwykle atrakcyjnym miejscem do inwestowania – podkreślił Wojtal.

Zobacz także: Noblista profesor Richard Thaler radzi jak inwestować w 2020 roku

Maciej Wojtal to jeden z Polaków tworzących Amtelon Capital

Ekspert przepytywany w ramach podcastu OddLots wychował się w Warszawie. Najpierw pracował w Citigroup Investment Research, a potem w Londynie, w JP Morgan. Następnie powrócił na 4 lata do Warszawy, by zarządzać funduszami Investors TFI. Od 2017 roku odpowiada za inwestycje w firmie Amtelon Capital.
 

Wojtal


Firma Amtelon Capital to londyński asset menedżer skupiający się na egzotycznych rynkach. Obiecuje klientom ponadprzeciętne stopy zwrotu, oczywiście przy podwyższonym ryzyku. Co ciekawe, jest to firma stworzona przez Polaków, którzy kiedyś budowali Investors TFI. Chodzi o Michała Słysza czy Macieja Kołodziejczyka. W ramach Amtelon Capital swoim funduszem Solution One zarządza także Tomasz Piwoński.

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.