Czy pęka bańka na rynku NFT? Obroty tokenami we wrześniu są znacznie niższe, niż w sierpniu
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
14 wrz 2021, 08:00

Czy pęka bańka na rynku NFT? Obroty tokenami we wrześniu są znacznie niższe, niż w sierpniu

Pojawiają się coraz bardziej wymyślne tokeny niezamienne, ale obroty nimi we wrześniu są znacznie niższe, niż były w sierpniu.

Eksplozja popularności NFT – czyli tokenów niezamiennych – jest faktem. W I półroczu br. wartość obrotu nimi sięgnęła 2,5 mld USD, ale III kwartał może być rewelacyjny. Platforma OpenSea odnotowała 3 mld USD obrotu NFT w samym sierpniu.

Przy czym ostatnie dni przyniosły znaczny spadek obrotów na OpenSea, w porównaniu do sierpniowych szczytów. Czy pęka właśnie bańka na rynku NFT?
 

Liczba kupujących NFT na blockchain ETH (w ujęciu tyg.)
Liczba kupujących NFT na blockchain ETH
Źródło: NonFungible.com
 

Wolumen obrotu NFT (mld USD)
Wolumen obrotu NFT
Źródło: DappRadar
 

Wartość obrotów NFT na OpenSea
Wartość obrotów NFT
Źródło: Dune Analytics
 

Czemu cena NFT odleciała w kosmos

Pojawia się pytanie: co tak naprawdę nakręca rynek NFT i czy to jest nowe aktywo, a może chwilowa moda? Czy na rynku NFT pojawia się długoterminowy cenowy trend wzrostowy, a może formuje się bańka spekulacyjna, która już zaraz pęknie?

„W żagle NFT wieją różne wiatry. Po pierwsze, urosło pokolenie inwestorów, którzy wolą cyfrowe aktywa od realnych, a to oznacza, że NFT są początkiem rewolucji na rynku przedmiotów kolekcjonerskich. Poza tym, coraz większe rzesze ludzi grają w nowego rodzaju grę o status. Nie ścigają się na zegarki czy samochody, ale na posiadanie aktywów cyfrowych. Aktywa realne, jak dom czy jacht, może zobaczyć grono znajomych, ale posiadaniem NFT można się pochwalić w internecie tysiącom ludzi, na przykład poprzez Twittera lub Facebooka. Jest jeszcze trzeci wiatr, czyli super luźna polityka pieniężna, na skutek której w obiegu jest mnóstwo taniego pieniądza. Na obligacjach ani lokatach bankowych już się nie zarabia, tymczasem można zarobić setki procent, a nawet tysiące, na spekulacji plikami JPG i to jest bardzo atrakcyjne dla młodych ludzi” – wskazuje Anthony Pompliano, inwestor kryptowalutowy prowadzący newsletter The Pomp Letter i podcast The Pomp Podcast.

Pompliano przypomniał, że rok temu na łamach swojego newslettera przewidywał, iż rynek sztuki cyfrowej urośnie w najbliższych latach dynamicznie, ale skala fenomenu NFT zaskoczyła nawet jego. „Rynek NFT rośnie gwałtownie i będzie tak nadal. NFT będzie zjadało rynek dóbr kolekcjonerskich i luksusowych. Powstają nowatorskie rozwiązania, jak interaktywne NFT Ethernity Chain Dallas Cowboys QB Dak Prescott, które są czymś w rodzaju limitowanych kart kolekcjonerskich, które podczas każdego meczu danej drużyny zmieniają swój wygląd. Zapewne zaraz powstaną całe serie takich wirtualnych NFT, które będą zmieniały się w zależności od wyniku drużyny czy osiągnięć gracza. Powstają także NFT, które są wyposażone w sztuczną inteligencję, bota z którym można toczyć rozmowy. To są pierwsze jaskółki szalonej zmiany, przyszłość rynku inwestycyjnego i kolekcjonerskiego będzie wyglądała zupełnie inaczej, niż przeszłość. Jestem pewien, że rynek sztuki cyfrowej i cyfrowych przedmiotów kolekcjonerskich będzie rósł, jak na drożdżach. Radzę inwestorom, by jak najszybciej zaczęli uczyć się tego rynku i go obserwować, by odważyli się na nim działać” – podkreśla Pompliano.

dak
 



Zobacz także: Ukraina zezwala na działanie giełd kryptowalutowych. Kuba, Panama i Paragwaj myślą o uznaniu bitcoina za legalny środek płatniczy

Czy pęka bańka na rynku NFT

Pojawiają się jednak głosy, że na rynku NFT urosła bańka spekulacyjna. Erik Voorhees, inwestor kryptowalutowy i założyciel ShapeShift.com, stwierdza, że z jednej strony NFT mają przyszłość, ale z drugiej to nie przeszkadza im znajdować się w bańce. „Jedno drugiego nie wyklucza. Obecnie ceny NFT są szalone” – podkreśla Voorhees.
 


Przed rosnącą bańką na rynku NFT przestrzegają również… chińskie gazety, kontrolowane przez państwo. Chodzi o „Securities Times” oraz “People's Daily”. “Gdy entuzjazm na rynku NFT opadnie, wartość wielu tokenów zanurkuje” – stwierdza publicysta Wang Junhui. Podkreśla, że widać wyraźnie, iż kupujący NFT zajmują się spekulacją, a nie zwracają uwagi na walory artystyczne (czyli na wartość fundamentalną).

Co ciekawe, już w marcu br. artysta Mike Winkelmann zwany Beeple, który sprzedał dzieło sztuki pod postacią NFT za blisko 70 mln USD, twierdził, że widzi na tym rynku bańkę. „Przy czym będzie z rynkiem NFT podobnie, jak z bańką internetową 20 lat temu. Jej pęknięcie nie zakończyło historii internetu, tylko po prostu przeczyściło rynek ze śmieci” – stwierdził Beeple.

Jeszcze bardziej surowy w ocenach NFT jest inwestor Bobby Goodlatte. „Tak, przyznaję: nie rozumiem, o co chodzi w tym całym NFT. Nie rozumiem zachwytów plikami JPEG. Byłem wcześnie w bitcoinie, w ethereum, byłem jednym z pierwszych inwestorów w Coinbase, kupowałem wcześnie kryptowalutę Solana. Jeśli ktoś powinien rozumieć NFT, to właśnie ja. Ale ja nie rozumiem. Mam przeczucie, że cesarz nie ma szat…” – stwierdził na Twitterze Goodlatte.
 


Co ciekawe, pojawiają się pierwsze sygnały, które mogą świadczyć o tym, że bańka na rynku NFT rzeczywiście jest, a nawet pęka. Widać to po statystyce dziennych obrotów na OpenSea – platformie, która obsługuje 98% obrotów na rynku NFT. 29 sierpnia obroty wynosiły 302 mln USD, czyli były kilkukrotnie większe od obrotów za cały 2020 r. (20 mln USD). Jednakże 10 września obroty wyniosły już tylko 60 mln USD, 11 września – 47 mln USD a 12 września – 45 mln USD, co oznaczało znaczny spadek z sierpniowego szczytu.

Statystyki OpenSea – l. użytkowników, wolumen i transakcje (30 dni)

Statystyki OpenSea

Źródło: DappRadar

Zobacz także: Nadchodzi amerykański ETF na bitcoina, może wywindować cenę kryptowaluty

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.