Kryzys nieruchomości w Chinach. Rynek stracił jedną czwartą wartości w cztery lata
Rynek mieszkaniowy w Chinach przechodzi długotrwały kryzys. Ceny w około 70 miastach spadły do najniższego poziomu od prawie dwóch dekad.
Według danych Bank for International Settlements indeks cen nieruchomości mieszkaniowych w Chinach, skorygowany o inflację, spadł w IV kwartale 2025 roku do poziomu 86,79 – wobec rekordowych 113 punktów notowanych cztery lata wcześniej. W praktyce oznacza to, że rynek stracił niemal jedną czwartą swojej realnej wartości w ciągu zaledwie czterech lat. Ten wynik wydaje się cofać chiński rynek nieruchomości do punktu wyjścia sprzed boomu, który przez lata napędzał wzrost drugiej gospodarki świata.
Rekordowe zakupy Polaków w Hiszpanii. Nasz udział w rynku nieruchomości rośnie najszybciej
Zapaść na chińskim rynku nieruchomości mieszkaniowych
Media powołując się na dane Bank for International Settlements coraz częściej mówią o poważnym kryzysie na rynku mieszkaniowym. Wspomniane dane wskazują, że chiński indeks cen nieruchomości mieszkaniowych (skorygowany o inflację) spadł w IV kwartale 2025 roku o 23 proc. do 86,79 z notowanego jeszcze 4 lata temu poziomu 113.
Kryzys nadal trwa, w marcu ceny nowych mieszkań w 70 największych miastach spadły o 3,4 proc. r/r – co było 33. miesiącem spadków z rzędu. Z kolei S&P Global Ratings prognozuje na bieżący rok kolejny spadek cen o 2–4 proc. oraz zmniejszenie sprzedaży na rynku pierwotnym o 10–14 proc.
Źródło: reuters.com
Analitycy w zagranicznych publikacjach wskazują, że liczba inwestycji w nieruchomości od stycznia do końca października 2025 roku zmniejszyła się o 14,7 proc. – a tu warto dodać, że sprzedaż nowych mieszkań spada regularnie od 5 lat. Ponadto, powierzchnia rozpoczętych budów w 2025 roku wyniosła około 430 mln mkw., to o 74 proc. mniej niż na szczycie w 2019 roku. Oferta gotowych, niesprzedanych mieszkań od 2021 roku wzrosła o 391 mln mkw., a średni czas sprzedaży nowego lokalu w 100 największych miastach wynosi blisko 27 miesięcy.
Sprzedaż nowych domów w 2025 roku wyniosła 8,4 bln juanów, to mniej niż połowa z poziomu notowanego w 2021 roku (18,2 bln juanów).
Kryzys wydaje się poważny, szczególnie biorąc pod uwagę, że w Chinach sektor nieruchomości wraz z pokrewnymi branżami generował około 25 proc. PKB kraju. Dla bardzo wielu chińskich gospodarstw domowych to często jedyna, a co najmniej największa część posiadanego majątku.
Chiński rząd podjął działania stabilizacyjne – zobowiązał się do skupowania niesprzedanych mieszkań i przekształcania ich w lokale subsydiowane, a także przyspieszenia renowacji starych zasobów miejskich. Dane za marzec 2026 wskazują jednak, że ostrożne kroki, jak dotąd nie odwróciły trendu.
W ostatnich latach twarzą kryzysu branży budowlanej jest Evergrande, upadła już firma, której długi sięgają 300 mld dolarów. Spółka w 2025 roku została wycofana z obrotu na giełdzie w Hongkongu. Nie na taką skalę, ale ze swoich zobowiązań nie wywiązała się również spółka Country Garden. Z kolei Vanke w 2024 roku odnotowała stratę w wysokości 6,8 mld dolarów i zwróciła się do inwestorów o przedłużenie terminów spłaty obligacji.
