Przejdź do treści

Partner serwisu
Saxo Bank

Fed bez zmian
Kategorie

Fed bez zmian. Pierwsza decyzja Warsha i początek nowego rozdziału

Udostępnij

Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe bez zmian w przedziale 3,50–3,75%. Sama decyzja nie była zaskoczeniem – rynek terminowy wyceniał ją niemal w 100%. Zaskoczenie przyszło jednak gdzie indziej: w komunikacji i kierunku, jaki wyznacza nowy przewodniczący Fed.


To było pierwsze posiedzenie pod przewodnictwem Kevina Warsha, który zastąpił Jerome’a Powella – jednego z najbardziej wpływowych szefów Fed ostatnich dekad. Kadencja Powella upłynęła pod znakiem skrajnych wyzwań: od pandemicznego luzowania monetarnego i zerowych stóp, przez największy od lat 80. cykl podwyżek, aż po uporczywą walkę z inflacją, która przez lata utrzymywała się powyżej celu. To właśnie Powell przywrócił restrykcyjną politykę pieniężną i odbudował wiarygodność Fed jako instytucji walczącej z inflacją – kosztem spowolnienia gospodarki i presji na rynki.

Warsh przejmuje stery w zupełnie innym momencie cyklu – gdy stopy są już wysokie, inflacja pozostaje podwyższona, ale gospodarka wciąż wykazuje odporność. Już na starcie daje jednak sygnał, że nie zamierza być jedynie kontynuatorem polityki poprzednika, lecz chce zmienić sposób działania banku centralnego.

Wycena SpaceX zbliża się do wyceny Amazon. Co wycenia rynek i inwestorzy?

Koniec forward guidance

Najbardziej widoczna zmiana to odejście od forward guidance, czyli wskazówek dotyczących przyszłej ścieżki stóp procentowych. Warsh nie tylko nie przedstawił własnej prognozy stóp, ale też konsekwentnie unikał deklaracji na przyszłość podczas konferencji.

Na pytania o kolejne ruchy odpowiadał zdawkowo: Fed „spotka się za sześć tygodni i wróci do tematu”. Zamiast tego odsyłał do dot plotu, czyli projekcji członków FOMC. W efekcie wwięcej niepewności niż zwykle i mniej „prowadzenia za rękę” inwestorów.

Nowy styl komunikacji

Choć konferencja trwała standardowe ~45 minut – podobnie jak za Jerome’a Powella – jej treść była wyraźnie inna. Mniej wskazówek, więcej ogólnych ram.

Warsh jasno zasugerował, że rynki powinny mniej skupiać się na interpretowaniu słów Fed, a bardziej na danych z gospodarki. Jak stwierdził, bank centralny otwiera „nowy rozdział”, a ceny aktywów powinny odzwierciedlać realną sytuację, a nie komunikaty Fed.

Jednocześnie zapowiedział przegląd całego systemu komunikacji – od konferencji, przez minutes, po dot plot. Wnioski mają pojawić się do końca roku.

Spółki kosmiczne, które analitycy mają na radarze: 9 firm do obserwacji po udanym IPO SpaceX

„Szeroka perspektywa, wąski mandat”

Jednym zdaniem Warsh zarysował swoją filozofię: Fed ma mieć „szeroką perspektywę, ale wąski mandat”.

W praktyce oznacza to większą uwagę na globalne czynniki – geopolitykę, politykę fiskalną czy relacje z Departamentem Skarbu – ale bez rozszerzania roli banku centralnego poza walkę z inflacją i stabilność gospodarczą. Sam Warsh przyznał, że jego rozmowy z sekretarzem skarbu Scottem Bessentem pomogły „poszerzyć perspektywę”.

Inwestorzy korzystający z funduszy ETF zyskali właśnie nową funkcję, która jest hitem na Zachodzie

Inflacja wciąż problemem

Fed pozostaje skupiony na inflacji, która w maju wyniosła 4,2% r/r. Wzrost cen był w dużej mierze efektem drożejącej ropy po konflikcie z Iranem, ale inflacja bazowa (2,9%) również utrzymuje się powyżej celu.

Z drugiej strony gospodarka nie daje jednoznacznych sygnałów do zaostrzenia polityki. Rynek pracy lekko się schładza (bezrobocie 4,3%, umiarkowany wzrost zatrudnienia), a konsument pozostaje odporny mimo wyższych cen.

To właśnie ten miks sprawia, że Fed może pozwolić sobie na „wait and see”.

Brak cięć, możliwe podwyżki

Nowe projekcje Fed są bardziej jastrzębie niż jeszcze w marcu. Decydenci nie widzą już obniżek stóp w 2026 roku, a część z nich dopuszcza nawet podwyżki jeszcze w tym roku.

Mediana oczekiwań zakłada utrzymanie stóp w okolicach obecnych poziomów także na koniec przyszłego roku.

AI jako czynnik długoterminowy

Wątek sztucznej inteligencji pojawił się również na posiedzeniu. Warsh podkreślił, że w długim terminie AI może zwiększyć produktywność i działać dezinflacyjnie, co potencjalnie otwiera przestrzeń do niższych stóp.

Jednocześnie zaznaczył, że transformacja nie będzie łatwa i niesie ryzyka dla rynku pracy. Temat ten ma zostać przeanalizowany przez jedną z nowych grup roboczych Fed.

Bill Ackman wchodzi w Microsoft. Co decyzja „baby Buffetta” mówi o potencjale Pershing Square

„Dobra rodzinna kłótnia”

Dyskusję wewnątrz FOMC Warsh określił jako „dobrą rodzinną kłótnię”. To sygnał większej otwartości na różnice zdań i mniej jednorodnego przekazu niż w poprzednich latach.

Jednocześnie podkreślił, że mimo różnic cel pozostaje jeden: sprowadzenie inflacji do 2%. I wszystko wskazuje na to, że ten cel pozostaje nienaruszony.

Fed do przeglądu

Najbardziej długofalową zapowiedzią jest powołanie pięciu grup roboczych, które mają kompleksowo przeanalizować funkcjonowanie Rezerwy Federalnej. Ich prace obejmą zarówno sposób komunikacji banku centralnego, jak i jego bilans, wykorzystywane źródła danych czy podejście do produktywności i rynku pracy w warunkach trwającej transformacji gospodarczej. Pod lupę trafią również same ramy polityki inflacyjnej, co sugeruje gotowość do głębszej rewizji dotychczasowych założeń.

To wyraźny sygnał, że Warsh nie chce ograniczać się do bieżącego dostrajania polityki monetarnej, ale rozważa szerszą przebudowę sposobu działania całej instytucji. Pierwsza decyzja nowego przewodniczącego nie przyniosła zmiany stóp procentowych, ale wyraźnie zmieniła narrację – a dla rynku może to okazać się ważniejsze niż sam poziom kosztu pieniądza.

Anthropic rusza z IPO. Po SpaceX na rynek wjeżdża drugi bilionowy debiut giełdowy

Udostępnij

Tagi

FED