Bill Ackman wchodzi w Microsoft. Co decyzja „baby Buffetta” mówi o potencjale Pershing Square
Bill Ackman znów robi ruch, który przyciąga uwagę rynku. W maju ujawnił nową inwestycję w Microsoft, stawiając na spółkę jako jednego z głównych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję. Dzieje się to w momencie, gdy jego Pershing Square dopiero co zadebiutowało na giełdzie i próbuje przekonać inwestorów, że zasługuje na premiową wycenę.
To nie jest przypadkowe zestawienie wydarzeń gwiazdy Wall Street. Decyzje inwestycyjne Ackmana i odbiór jego spółki na rynku są dziś ze sobą ściśle powiązane.
Bill Ackman to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci amerykańskiego świata finansów. Zarządzający Pershing Square od lat buduje skoncentrowane portfele oparte na kilku dużych spółkach, często angażując się aktywnie w ich strategię. Jego zakłady bywały spektakularne - zarówno w sukcesach, jak i porażkach - co tylko wzmacnia jego rozpoznawalność wśród inwestorów.
Majowy zakład: Microsoft i sztuczna inteligencja
Pershing Square rozpoczęło budowę pozycji w Microsoft już w lutym, wykorzystując spadek kursu po publikacji wyników finansowych. Ackman uznał, że przecena stworzyła „wyjątkowo atrakcyjną wycenę” dla spółki, którą jego zespół obserwował od lat.
Informację o inwestycji ujawnił sam Ackman w serwisie X (dawniej Twitter), zapowiadając, że szczegóły znajdą się w formularzu 13F składanym w USA.
Bill Ackman na inwestycyjnych zakupach. Oto jakie spółki dołożył do portfela
Ackman w tym wpisie układa całą tezę pod zakup Microsoftu jako „okazji z nerwów rynku”, wpisanej w szerszą strategię Pershing Square.
Wskazuje, że dzisiejszy rynek jest zdominowany z jednej strony przez pasywny kapitał indeksowy, z drugiej przez lewarowanych, skrajnie krótkoterminowych graczy, co okresowo tworzy okazje do kupna najlepszych „compoundingowych” biznesów po zaniżonych cenach.
Jako wcześniejsze przykłady podaje wejście w Alphabet po przecenie po ChatGPT, Amazona po tzw. Liberation Day i Metę po reakcji rynku na wysokie capex.
Microsoft wpisuje w ten sam schemat: po wynikach za fiskalny Q2 2026 fundusz zaczął budować pozycję przy wycenie ok. 21x zysków forward, czyli w okolicach rynku, ale poniżej własnej historycznej średniej spółki. Podkreśla, że ten mnożnik nie odzwierciedla wartości ok. 27% ekonomicznego udziału Microsoftu w OpenAI, wycenianego na ok. 200 mld USD, czyli ok. 7% kapitalizacji.
Dodaje, że Microsoft jest też jednym z głównych składników portfela Pershing Square USA.
W centrum argumentu są dwie franczyzy odpowiadające za ok. 70% zysków: M365 i Azure. M365 to „operacyjny system pracy umysłowej” z ponad 450 mln użytkowników dziennie, głęboko osadzony w workflow dużych firm i zabezpieczony infrastrukturą tożsamości, bezpieczeństwa i zgodności. Średni przychód ok. 20 USD na użytkownika miesięcznie ma być mniej niż połową tego, co kosztowałby zestaw pojedynczych aplikacji od wielu dostawców. Azure to druga co do wielkości chmura hyperscaler, korzystająca z wieloletniej migracji IT do chmury i rosnącego popytu na inferencję AI; w ostatnim kwartale przychody wzrosły o 39% w stałej walucie, a guidance zakłada umiarkowane przyspieszenie.
Ackman kwestionuje dwie główne obawy rynku: o konkurencję dla M365 ze strony wyspecjalizowanych narzędzi AI (jak Claude Cowork od Anthropic) oraz o trwałość wzrostu Azure po zmianach w partnerstwie z OpenAI. Twierdzi, że siła zakorzenienia M365 i stosunek ceny do wartości są niedoceniane, a punktowe rozwiązania łatwiej „zjeść” AI niż pakiet głęboko wrośnięty w procesy firm. Podkreśla rozwój Copilota jako priorytetu CEO Satyi Nadelli, zmianę modelu cenowego z czysto seatowego na hybrydę seat + rozliczenie zużycia oraz 15% wzrost przychodów M365 w stałej walucie w ostatnim kwartale.
W przypadku Azure restrukturyzację umowy z OpenAI przedstawia jako świadomy zwrot w stronę otwartej, multi‑modelowej architektury. Microsoft ujawnił, że ponad 10 tys. klientów enterprise korzysta na Azure Foundry z więcej niż jednego modelu, a Copilot może kierować zapytania przez wiele modeli, by dobrać optymalny. Wydatki inwestycyjne na 2026 r. sięgające ok. 190 mld USD opisuje jako capex wzrostowy, z czego ok. dwie trzecie ma iść na serwery i sieci, ściśle powiązane z przyszłymi przychodami.
Pointa jest prosta: tak jak w przypadku Alphabeta, Amazona i Mety, Pershing Square widzi w Microsoftcie długoterminowo dominującą franczyzę kupowaną w momencie, gdy krótkoterminowe lęki rynku zepchnęły wycenę w dół.
Debiut giełdowy i pierwsze zderzenie z rynkiem
Równolegle inwestorzy próbują wycenić samą spółkę Ackmana. Pershing Square zadebiutowało 29 kwietnia, a od tego czasu kurs wzrósł o 49%. W maju akcje były nawet 32% na plusie, choć od szczytu z 11 maja na poziomie 52,09 USD spadły już o około 30%. We wtorek notowania wynosiły 36,08 USD.
W ofercie publicznej Ackman zebrał 5 mld USD brutto, łącząc emisję Pershing Square i powiązanego wehikułu Pershing Square USA. Konstrukcja była nietypowa - inwestorzy otrzymywali jedną akcję Pershing Square za każde pięć akcji Pershing Square USA.
To właśnie ta konstrukcja oraz bezpośrednie otwarcie na inwestorów detalicznych wyróżniają projekt na tle klasycznych funduszy hedgingowych.
Bill Ackman dziarskim ruchem szturmuje listę najbogatszych. Nadchodzi IPO Pershing Square
Stabilny model, który budzi respekt
Analitycy są zgodni co do jednego: model biznesowy Pershing Square należy do najbardziej stabilnych w branży zarządzania aktywami.
Około 97% aktywów generujących opłaty ma charakter stały - inwestorzy nie mogą ich wycofać na żądanie. To oznacza przewidywalne przychody i brak presji na sprzedaż aktywów w momentach rynkowych turbulencji.
Craig Siegenthaler z Bank of America podkreśla, że taka struktura pozwala firmie skupić się na inwestowaniu, a nie na ciągłym pozyskiwaniu kapitału. Model bywa porównywany do Berkshire Hathaway, co przyniosło mu przydomek „baby Buffett”.
Rynek mówi: dobrze, ale drogo
Ten sam rynek, który docenia jakość biznesu, nie jest jednak skłonny płacić dowolnej ceny.
Spośród siedmiu analityków ankietowanych przez FactSet dominuje rekomendacja „Hold”. Średnia cena docelowa wynosi 40 USD, co daje około 11% potencjału wzrostu.
| Instytucja | Cena docelowa | Uwagi |
|---|---|---|
| Jefferies | 40 USD | - |
| RBC Capital | 40 USD | - |
| UBS | 39 USD | - |
| Wells Fargo | 37 USD | - |
| Bank of America | 42 USD | ok. 16% potencjału |
Analitycy Oppenheimera zwracają uwagę, że choć model biznesowy budzi podziw, akcje wydają się obecnie „dość wysoko wycenione”. Dodatkowym wyzwaniem jest sama struktura funduszu zamkniętego, który historycznie często notowany jest z dyskontem do wartości aktywów netto.
Podczas gdy Bill Ackman widzi w Hertz nową gwiazdę, rynek dostrzega straty i presję konkurencji
Marka Ackmana jako aktywo i ryzyko
W praktyce inwestorzy kupują dziś nie tylko portfel spółek, ale też reputację zarządzającego.
Ackman próbuje wykorzystać rozpoznawalność swojej marki i przyciągnąć kapitał detaliczny - segment, który w ostatnich latach zyskał ogromne znaczenie na amerykańskim rynku. Jednocześnie taka strategia zwiększa wrażliwość na nastroje inwestorów i krótkoterminowe wahania.
Między historią a przyszłością
Majowa inwestycja w Microsoft pokazuje, że Ackman nie zamierza odchodzić od swojego stylu - stawia na duże, rozpoznawalne spółki i silne megatrendy, tym razem związane ze sztuczną inteligencją.
Pytanie dla inwestorów brzmi jednak gdzie indziej: czy jego własna spółka jest dziś równie atrakcyjna jak aktywa, które wybiera.
Na razie odpowiedź rynku jest ostrożna. Pershing Square ma za sobą mocny debiut i wyraźną korektę. A kolejne miesiące pokażą, czy narracja o „baby Buffett” przełoży się na trwałą premię w wycenie, czy raczej zderzy się z chłodną kalkulacją inwestorów.

