Przejdź do treści

udostępnij:

QVITI Anna Kaczmarska
Kategorie

QVITI chce zbudować globalną platformę do neuroterapii. Rozważa debiut giełdowy w I półr. 2027 - mówi Anna Kaczmarska

Udostępnij

Celem QVITI jest, aby w perspektywie 5 lat spółka stała się największym globalnym graczem oferującym kompleksową platformę do neuroterapii, obejmującą również terapię domową. Ten ambitny cel, odpowiadający skali problemów zdrowotnych, spółka chce zrealizować m.in. dzięki finansowaniu pozyskanemu na giełdzie, mówi prezes QVITI Anna Kaczmarska w rozmowie ze Strefą Inwestorów.


Czego dowiesz się z tej rozmowy:

  • Plany giełdowe i finansowanie QVITI, ile chce pozyskać kapitału? 
  • Plan zmiany modelu biznesowego z oferującego urządzenia medyczne do dostawcy całej platformy do neuroterapii. 
  • Jaka jest obecna skala i cele sprzedażowe QVITI?
  • Na jakie kluczowe rynki stawia spółka? 
  • Bardzo ambitna wizja długoterminowa i cele spółki.

Jakiego finansowania obecnie poszukuje QVITI i na co konkretnie chce przeznaczyć pozyskany kapitał? Jakie są najważniejsze cele tej rundy? 

Poszukujemy kapitału na zbudowanie globalnej firmy neurotechnologicznej. QVITI ma już urządzenie medyczne obecne w ośrodkach na globalnym rynku i wieloletnie doświadczenie we współpracy z naukowcami. Teraz chcemy połączyć te fundamenty z oprogramowaniem, treningiem VR i terapią domową w jedną platformę, którą będzie można wdrażać na wielu rynkach. 

Finansowanie przeznaczymy na rozwój sprzedaży klinicznej i sieci partnerów, ukończenie kolejnych produktów, rozwój platformy i jej funkcji opartych na AI oraz badania kliniczne i procesy regulacyjne. Szczególnie ważne są dla nas Stany Zjednoczone i Japonia. Celem rundy jest przyspieszenie przejścia od międzynarodowej obecności naszych urządzeń do powtarzalnego modelu sprzedaży całego ekosystemu. 

Nasz plan finansowania rozwoju zakłada pozyskanie łącznie około 6,6 mln EUR, rozważamy również mniejszą rundę na realizację najbliższych celów. 

Czy QVITI przygotowuje się do wejścia na NewConnect? Jeśli tak, jaki jest obecny etap przygotowań i w jakiej perspektywie spółka chciałaby zadebiutować? 

Pracujemy nad wejściem QVITI na rynek publiczny. Jesteśmy w trakcie ustalania optymalnej ścieżki upublicznienia, pozyskiwania nowych inwestorów oraz finansowania rozwoju sprzedaży. Wstępnie zakładamy, że potencjalny debiut mógłby nastąpić w pierwszej połowie 2027 roku. 

Nie przesądzamy dziś, czy będzie to NewConnect, czy rynek główny, ani w jakiej formule przeprowadzimy transakcję. Chcemy wybrać rozwiązanie odpowiednie dla spółki, która buduje biznes międzynarodowy i będzie potrzebowała kapitału na kolejne etapy wzrostu.


Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld EUR aktywów.

Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.

Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego rozliczenie PIT.

🎁 Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość 250 EUR na pokrycie prowizji przy transakcjach na akcjach, ETF-ach i obligacjach przez pierwsze 3 miesiące – sprawdź promocję →

Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, że rozumiesz to ryzyko.

Reklama Saxo Bank


QVITI rozwija zintegrowany ekosystem neuroterapii

Jakie wyniki i kamienie milowe biznesowe QVITI chce osiągnąć przed potencjalnym debiutem giełdowym? 

Najważniejszym kamieniem milowym jest dla nas wzrost sprzedaży Corstimu do ośrodków medycznych oraz pozyskanie partnerów, którzy pomogą nam skalować tę sprzedaż w kolejnych krajach. Równolegle pracujemy nad treningiem VR, platformą dla terapeutów i systemem neurorehabilitacji domowej. W 2027 roku chcemy osiągnąć istotne kamienie milowe w rozwoju tych rozwiązań i dzięki temu poszerzyć ofertę, z którą wychodzimy na rynki zagraniczne. Nie zaczynamy od zera. Około 300 urządzeń QVITI jest już używanych w ponad 120 instytucjach na świecie. 

Zbudowaliśmy silną obecność w środowisku naukowym; obecnie rozwijamy wdrożenia terapeutyczne. Na 2026 rok zakładamy sprzedaż rzędu 80–100 urządzeń. Przed potencjalnym debiutem chcemy pokazać postęp w trzech obszarach: sprzedaży klinicznej, sieci międzynarodowych partnerów oraz gotowości kolejnych elementów naszej platformy. Nie publikujemy na tym etapie prognozy przychodów na dzień debiutu.

Dlaczego właśnie teraz spółka decyduje się na pozyskanie kapitału i myśli o rynku publicznym? Co ma się zmienić w QVITI w ciągu najbliższych 2–3 lat? 

Przez lata rozwijaliśmy technologię, prowadziliśmy badania i budowaliśmy współpracę z ośrodkami naukowymi. Jako polska firma medtech zbudowaliśmy doświadczenie i pozycję w obszarze neuromodulacji, współtworząc rozwój badań w tym obszarze na rynku międzynarodowym. Kolejnym krokiem jest wykorzystanie tego potencjału do skalowania oferty i dostarczania ośrodkom terapeutycznym oraz ich pacjentom szerszego zakresu rozwiązań. 

W najbliższych 2–3 latach chcemy dokonać ważnej zmiany: z firmy kojarzonej przede wszystkim z urządzeniem medycznym, stać się dostawcą platformy, która łączy urządzenie, oprogramowanie, trening VR i terapię domową. Kapitał jest niezbędny, by sfinalizować rozwój platformy, przeprowadzić wymagane badania i procesy regulacyjne, a także zbudować zespoły oraz nawiązać strategiczne partnerstwa na kluczowych rynkach. 

Jak QVITI chce skalować biznes w najbliższych latach? Czy głównym kierunkiem będzie sprzedaż urządzeń, rozwój platformy software’owej, AI i terapii domowej, czy model łączący te elementy? 

To właśnie połączenie sprzętu i oprogramowania jest istotą naszej strategii. Urządzenie umożliwia prowadzenie neuromodulacji. Platforma ma wspierać terapeutę w planowaniu, dokumentowaniu i nadzorowaniu terapii, także wtedy, gdy pacjent korzysta z niej w domu. Trening VR będzie kolejnym elementem tego procesu. Wszystkie te rozwiązania mają działać jako jeden ekosystem. 

Chcemy zmienić ograniczający dostęp do terapii model „jeden terapeuta — jeden pacjent”. Dzięki odpowiednio zaprojektowanej terapii domowej i zdalnemu nadzorowi specjalista mógłby prowadzić wielu pacjentów w tym samym okresie, zachowując kontrolę nad ich postępami. Platforma ma zbierać dane z przebiegu terapii, a funkcje AI mają pomagać przygotowywać raporty w jej trakcie i po zakończeniu sesji. Na tej podstawie terapeuta będzie mógł ocenić postępy i dostosować plan terapii do potrzeb konkretnej osoby. 

Dla specjalisty oznacza to mniej czasu poświęcanego na rutynową dokumentację i łatwiejszy dostęp do informacji potrzebnych do podejmowania decyzji. Dla pacjenta — możliwość kontynuowania terapii również poza ośrodkiem. Dla QVITI — model, w którym sprzedaży urządzeń towarzyszą powtarzalne przychody z platformy i usług terapii domowej.

MedTech Solutions SA chce złożyć Prospekt do KNF w Q1 2027 r.w związku z planowanym na 2027 rok przejściem na główny rynek GPW

Jakie rynki zagraniczne są obecnie dla QVITI priorytetowe i gdzie spółka widzi największy potencjał sprzedażowy? Czy planowana jest dalsza ekspansja w USA, Europie i Azji? 

Szczególną rolę w naszych planach odgrywają Japonia i USA. W Japonii mamy bardzo silną społeczność naukową korzystającą z naszych urządzeń medycznych. Tamtejsze ośrodki prowadzą z ich użyciem liczne badania. Chcemy teraz nawiązać partnerstwa, które pozwolą wykorzystać tę obecność do dalszych wspólnych projektów, przygotowania wejścia na rynek kliniczny oraz rozwoju badań nad terapią domową. 

W USA prowadzimy badanie kliniczne dotyczące afazji poudarowej i rozpoczęliśmy działania związane ze ścieżką FDA. Szukamy obecnie partnerów, z którymi będziemy mogli rozwijać obecność QVITI na tym rynku. Równolegle rozbudowujemy sprzedaż i dystrybucję w Europie. Prowadzimy rozmowy między innymi we Francji, Niemczech, Hiszpanii i Portugalii; certyfikacja uzyskana w Ukrainie otwiera nam kolejną możliwość rozwoju. 

Te rynki wymagają różnych działań. W jednych możemy już zwiększać sprzedaż, w innych najpierw potrzebujemy partnerstwa, badań lub zakończenia procesu regulacyjnego. Łączy je nasz cel: budowa QVITI jako globalnej firmy neurotechnologicznej. 

Jak ma wyglądać wzrost skali działalności — z obecnych wdrożeń i klientów do powtarzalnego, międzynarodowego modelu sprzedaży? Jakie cele sprzedażowe i operacyjne spółka stawia sobie na najbliższe lata? 

Same urządzenia obecne w renomowanych ośrodkach nie wystarczą, by zbudować firmę o globalnej skali. Naszym celem jest stworzenie skalowalnego, powtarzalnego modelu wejścia na kolejne rynki - z lokalnym partnerem, przeszkolonymi terapeutami, ośrodkami referencyjnymi, sprawnym wdrożeniem i kompleksowym wsparciem posprzedażowym. Dlatego rozwijamy sieć dystrybutorów i współpracę z klinikami, szpitalami oraz środowiskiem naukowym. QVITI Academy ma pomagać w edukacji specjalistów i wymianie doświadczeń.

Będziemy mierzyć postęp nie tylko liczbą sprzedanych urządzeń, ale również liczbą aktywnych ośrodków i partnerów oraz — wraz z rozwojem platformy — liczbą terapeutów i pacjentów korzystających z połączonego systemu. Kluczowe będzie dla nas przejście od pojedynczych wdrożeń do stałej, dobrze wspieranej współpracy z ośrodkami w wielu krajach. 

Kapitał dla BioTech i MedTech płynie przede wszystkim do dojrzałych projektów

Co będzie głównym motorem wzrostu QVITI w perspektywie 3–5 lat? Rozwój obecnych produktów, nowe rozwiązania AI i neuroterapii, wejście do terapii domowej czy nowe segmenty rynku, np. neuroperformance i longevity? 

Naszym celem jest, aby w perspektywie 5 lat QVITI stało się największym globalnym graczem oferującym kompleksową platformę do neuroterapii, obejmującą również terapię domową. To ambitny cel, ale odpowiada skali problemu, który chcemy rozwiązać. Na świecie ogromna liczba osób potrzebuje terapii neurologicznej lub psychiatrycznej, a dostęp do specjalistów i regularnych sesji jest ograniczony. 

Motorem wzrostu ma być połączenie neuromodulacji, treningu VR, terapii domowej, danych i narzędzi AI wspierających terapeutę. Jeśli specjalista będzie mógł zdalnie nadzorować terapię wielu pacjentów, otrzymywać czytelne raporty o ich postępach i na bieżąco dostosowywać terapię, zmieni się skala dostępnej opieki. Wierzymy, że ten model może z czasem otworzyć dostęp do neuroterapii dla ogromnej liczby ludzi na świecie — docelowo nawet dla populacji liczonej w setkach milionów osób. 

Widzimy też potencjał w kolejnych zastosowaniach związanych ze zdrowiem mózgu, funkcjami poznawczymi, neuroperformance i longevity. Każdy nowy obszar będziemy rozwijać w oparciu o badania i właściwą ścieżkę regulacyjną. Naszą ambicją jest stworzyć przełomową platformę, dzięki której zaawansowana neuroterapia będzie mogła dotrzeć daleko poza największe ośrodki medyczne.

 

Udostępnij