Bitcoin notuje potężny short squeeze. Najlepszy tydzień na krypto od lat
Najstarsza kryptowaluta notuje najlepszy tydzień od ponad dwóch lat, rosnąc o przeszło jedną piątą. Amerykańska prasa finansowa wylicza trzy główne powody tego ożywienia i wskazuje przede wszystkim na polityczne deklaracje z Białego Domu, przetasowania na rynku długu oraz gigantyczną likwidację krótkich pozycji.
Przebudzenie po długim letargu
Cyfrowe aktywa wyraźnie budzą się z marazmu.
Na łamach nowojorskiej prasy, w tym w analizach "The Wall Street Journal", coraz rzadziej pisze się o krypto jako o wyłącznie spekulacyjnej ciekawostce. Obecnie dominuje tam narracja o potężnym sektorze mocno reagującym na tradycyjne mechanizmy finansowe. Dla rynków w Europie to jasny sygnał, ponieważ zmiana amerykańskiej polityki wobec cyfrowych aktywów nieuchronnie wpłynie na globalny przepływ kapitału i pozycję konkurencyjną Starego Kontynentu w wyścigu technologicznym.
Wzrosty, które zaskoczyły rynek
Wystarczyło zaledwie kilka dni, aby nastroje inwestorów uległy drastycznej zmianie.
Dzienniki zza oceanu skrupulatnie odnotowują najnowsze wyceny - w ciągu ostatnich 24 godzin Bitcoin zyskał 6,5%, osiągając pułap 77 383 USD. W szczytowym momencie dnia handlowano nim nawet po 79 426 USD, co jest najwyższym wynikiem od ponad trzech miesięcy. Obserwatorzy rynku zwracają jednak uwagę na pewne rozbieżności w rynkowych statystykach.
Według danych Dow Jones Market Data tygodniowy wzrost rzędu 23% to najlepszy wynik od marca 2024 roku. Jednocześnie inne zestawienia wskazują, że mamy do czynienia z najsilniejszym okresem pięciodniowym od 2023 roku, podczas którego skala wzrostu wyniosła 22%. Niezależnie od punktów odniesienia wniosek płynący z tych podsumowań pozostaje jeden i sprowadza się do przełamania długotrwałej bessy. Ożywienie widać również w przypadku innych projektów, o czym szeroko pisze portal CoinDesk.
Według jego danych w ciągu doby Ethereum zyskało 2,5%, a token XRP zanotował wzrost rzędu 6,4%.
Biały Dom i nowa definicja tokenów
Głównym tematem przewijającym się w zachodnich nagłówkach są polityczne wydarzenia w Waszyngtonie.
W środę prezydent Donald Trump spotkał się z kadrą kierowniczą branży kryptowalutowej w Białym Domu. Jak szeroko komentuje to prasa, Trump wezwał Kongres do poparcia Clarity Act. Jest to ustawa, która docelowo zdefiniuje Bitcoina oraz inne tokeny jako towary, zdejmując z nich rygorystyczne regulacje dotyczące papierów wartościowych. Proceduralne głosowanie nad tą sprawą zaplanowano na 15 września. Uznanie kryptowalut za towary w największej gospodarce świata wyznaczy zupełnie nowy standard, do którego prędzej czy później będą musieli odnieść się także europejscy regulatorzy.
Gigant finansów buduje zaplecze dla cyfrowego dolara. Adopcja kryptowalut przekracza punkt zwrotny
Obligacje w dół, krypto w górę
Amerykańscy publicyści finansowi podkreślają, że zwyżki nie są wyłącznie zasługą politycznych obietnic.
W tę samą środę amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział, że jego departament zwiększy skup długu o dłuższym terminie zapadalności. Deklaracja ta wywołała natychmiastowy spadek rentowności obligacji skarbowych. Analitycy na łamach "WSJ" czy tygodnika "Barron's" chętnie tłumaczą ten mechanizm. Niższe koszty pożyczkowe sprawiają, że bezpieczne aktywa dłużne stają się dla kapitału mniej atrakcyjne, a do systemu trafia nowa płynność szukająca wyższych stóp zwrotu w ryzykowniejszych inwestycjach. Sprawę szerzej opisałem w artykule Dług USA przekracza barierę 40 bln USD. Awaryjna interwencja na rynku obligacji napędza potężną hossę na złocie.
Kapitulacja grających na spadki
Komentatorzy ekonomiczni wskazują na jeszcze jeden element układanki, którym jest brutalna mechanika handlu instrumentami pochodnymi.
Nagłe wybicie cen uruchomiło lawinę przymusowego zamykania stratnych zakładów na spadek wartości Bitcoina. Zachodnie media, powołując się na statystyki Fundstrat, podają, że zlikwidowano krótkie pozycje o łącznej wartości przekraczającej 1,2 miliarda USD. Kapitał napływający w celu pokrycia tych strat stał się dodatkowym paliwem napędowym. Dziennikarze odnotowują przy okazji, że entuzjazm szybko przeniósł się również na tradycyjny parkiet.
W piątkowych notowaniach akcje spółek powiązanych z ekosystemem krypto znów mocno zyskiwały. Walory Robinhood Markets podskoczyły o 13% i były tego dnia najlepszą inwestycją w indeksie S&P 500. Z kolei Coinbase wzrósł o 8,3%, a notowania spółki Strategy poszły w górę o 6,4%.
Prognozy dla złota na 2026 rok. JPMorgan, Goldman Sachs i Saxo Bank wskazują trzy scenariusze
Historia jako drogowskaz
Eksperci rynkowi w USA w naturalny sposób szukają w obecnej sytuacji historycznych analogii.
W artykułach bardzo często cytowany jest Frank Cappelleri z firmy CappThesis. Zwraca on uwagę, że niedawny zryw jest wyjątkowo interesujący, ponieważ następuje po bardzo dotkliwych spadkach z zeszłorocznych szczytów. Ekspert przypomina, że na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zaledwie dwa razy zdarzyła się sytuacja, w której Bitcoin tracił co najmniej 50%, a następnie w ciągu dwóch dni notował rajd rzędu minimum 12%. Miało to miejsce na przełomie 2018 i 2019 roku oraz w roku 2023. Cappelleri w swoich analizach argumentuje, że oba te przypadki zakończyły się ostatecznie potężnymi wzrostami wartości cyfrowego aktywa. Jak wylicza analityk, kryptowaluta wciąż wyceniana jest około 50% poniżej swoich maksimów z ubiegłego roku, co w połączeniu z historycznymi ruchami wspiera mocno bycze prognozy i daje rynkowi rozległy pas startowy.
Giełdowy wstrząs dekady. Moderna rośnie o 173% i daje rynkom brutalną lekcję
Splot łagodniejącej polityki fiskalnej i zapowiedzi nowych ram prawnych za oceanem daje całemu sektorowi potężny impuls do ekspansji.
Europa nie czeka jednak biernie na decyzje z Waszyngtonu, a globalny trend instytucjonalizacji cyfrowych aktywów dotarł już na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Szwedzki emitent Virtune właśnie poszerzył ofertę na naszym parkiecie o swój szósty produkt - Virtune Crypto Altcoin Index ETP. Instrument ten został zaprojektowany tak, aby zminimalizować bariery wejścia i pozwolić na w pełni przejrzysty handel z poziomu standardowego rachunku maklerskiego.
Christopher Kock, CEO Virtune, podkreśla, że spółka obserwuje rosnące zainteresowanie inwestorów szukających regulowanych form ekspozycji na ten rynek. Szef firmy ocenia, że choć produkty oparte na pojedynczych aktywach pozostają ważnym elementem portfela, to właśnie te zdywersyfikowane "mogą stać się jednym z najbardziej atrakcyjnych sposobów uczestniczenia przez inwestorów w długoterminowym wzroście rynku aktywów cyfrowych". Tego rodzaju premiery nad Wisłą udowadniają, że proces wplatania kryptowalut w ramy tradycyjnego systemu finansowego już się rozpoczął, a warszawska giełda stara się aktywnie w nim uczestniczyć.

