Europejskie Centrum Surowców Krytycznych pomoże JSW i KGHM?
Komisja Europejska przygotowuje legislacyjną inicjatywę dotyczącą powołania Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych. Celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa dostaw, ograniczenie zależności od skoncentrowanych źródeł importu i wyposażenie unijnego przemysłu w narzędzia do reagowania na zakłócenia w łańcuchach dostaw.
SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY
Surowce krytyczne jako fundament zielonej i cyfrowej transformacji
Unia Europejska coraz wyraźniej traktuje dostęp do surowców krytycznych już nie tylko jako techniczny element polityki przemysłowej, lecz przede wszystkim jako warunek bezpieczeństwa gospodarczego, odporności strategicznej i powodzenia transformacji energetyczno-klimatycznej. Nie zmienia to jednak faktu, że Europa pozostaje silnie uzależniona od importu tychże surowców z ograniczonej liczby źródeł, a tego rodzaju koncentracja dostaw jest coraz częściej wykorzystywana jako narzędzie presji geopolitycznej.
Problem dotyczy nie tylko obszary zielonych technologii, lecz także cyfryzacji, obronności, sektora kosmicznego i szeroko rozumianej bazy produkcyjnej Europy. Mając na względzie „naprawę bieżącej sytuacji” Komisja zapowiedziała utworzenie Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych. Centrum ma być swoistym rozwinięciem celów przyjętych w 2024 r. w Akcie o surowcach krytycznych, który zakłada, że do 2030 r. UE powinna osiągnąć zdolność wydobycia 10 proc., przetwarzania 40 proc. i recyklingu 25 proc. strategicznych surowców zużywanych w Unii.
Finansowanie, wspólne zakupy i zapasy
Komisja Europejska, która obecnie prowadzi intensywne prace nad przygotowaniem rozporządzania powołującego do życia nowe Centrum, zidentyfikowała cztery główne słabości (luki) obecnego systemu:
• Pierwszą jest niekorzystny profil ryzyka i korzyści projektów surowcowych w Europie oraz w państwach partnerskich. Projekty te często nie uzyskują wystarczającego, skoordynowanego wsparcia, zwłaszcza w dostępie do finansowania. Obecny kryzys wokół pierwiastków ziem rzadkich pokazał brak zdolności UE do szybkiego i elastycznego uruchamiania instrumentów finansowych tam, gdzie konieczne jest ograniczenie ryzyka.
• Drugą słabością jest zbyt mała siła rynkowa europejskich nabywców. Firmy z UE negocjują z globalnymi graczami, często wspieranymi przez własne rządy, co utrudnia stabilny dostęp do surowców. Dlatego Komisja chce ocenić, czy obecne ramy prawne wystarczają do agregowania popytu, wspólnych zakupów i negocjowania umów odbioru surowców w imieniu przemysłu oraz państw członkowskich.
• Trzecim obszarem jest ograniczona zdolność zarządzania zakłóceniami dostaw. Komisja wskazuje, że tworzenie zapasów może stać się ważnym elementem europejskiej odporności, ograniczając skutki przerw w dostawach, wahań cen i podatności na „geopolityczny szantaż”. Obecne kompetencje UE w tym zakresie są jednak ograniczone głównie do zbierania informacji o zapasach krajowych, określania bezpiecznego poziomu zapasów dla Unii, wydawania opinii państwom członkowskim i koordynacji działań na forach międzynarodowych. Brakuje natomiast instrumentu pozwalającego zarządzać zapasami surowców krytycznych oraz zapewnić ich właściwe i sprawiedliwe uwalnianie w sytuacji kryzysowej.
• Czwarta luka dotyczy dostępu administracji unijnej i krajowej do strategicznej wiedzy rynkowej. Decyzje o inwestycjach, zakupach i zapasach wymagają bardziej szczegółowych, bieżących danych niż standardowe monitorowanie łańcuchów dostaw.
Na ratunek przemysłowi
Organ wykonawczy UE zakłada, że inicjatywa pomoże zabezpieczyć dostawy surowców krytycznych dla europejskiego przemysłu, w tym surowców wtórnych, oraz ograniczyć wpływ innych jurysdykcji na unijne przedsiębiorstwa. W wymiarze gospodarczym możliwe są koszty początkowe, takie jak zakup lub magazynowanie surowców, ale strategiczne uwalnianie zapasów mogłoby stabilizować łańcuchy dostaw i łagodzić skutki zakłóceń oraz skoków cen.
W kontekście obronności inicjatywa ma zmniejszyć ryzyko dla europejskich łańcuchów wartości w sektorach kosmicznym i obronnym, szczególnie w razie ograniczeń eksportowych. Komisja przewiduje też wzrost liczby projektów wydobywczych, przetwórczych i recyklingowych w UE oraz w zaufanych państwach partnerskich, przy czym wpływ magazynowania na środowisko oceniany jest jako ograniczony. Społecznie inicjatywa ma wspierać projekty przemysłowe, tworzyć miejsca pracy, wzmacniać rozwój regionalny i dawać bardziej przewidywalne warunki dla inwestycji w całym łańcuchu wartości surowców krytycznych.
Całość prac nad nowym rozporządzeniem jest obecnie na dość zaawansowanym etapie. Do 29 lipca br. trwają konsultacje publiczne. I choć oficjalny projekt dokumentu pierwotnie miał zostać zaprezentowany w I kwartale br. to przyjdzie nam na niego poczekać najprawdopodobniej do końca br.
Co z tego wynika?
Nowa inicjatywa pokazuje zmianę logiki unijnej polityki przemysłowej – od monitorowania ryzyk do aktywnego zarządzania bezpieczeństwem dostaw. Dla transformacji energetycznej to kwestia zasadnicza, bo bez stabilnego dostępu do surowców nie będzie skalowania technologii niskoemisyjnych, cyfrowych ani obronnych.
Największym wyzwaniem będzie jednak nie samo powołanie Centrum, lecz wyposażenie go w realne narzędzia finansowe, zakupowe, analityczne i kryzysowe. Jeżeli UE chce konkurować z państwami, które już dziś szybko reagują na okazje inwestycyjne i surowcowe, musi zbudować mechanizm zdolny do utrzymania tempa zmian zachodzących na rynku.
