Alert europejski: Rewolucja w obszarze pomocy państwa dla przemysłu energochłonnego
Tuż przed świętami Komisja Europejska przyjęła istotną zmianę unijnych wytycznych w sprawie niektórych środków pomocy państwa w kontekście systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS). To sygnał, że polityka klimatyczna UE dostosowuje się do realiów rosnących cen emisji i obaw przemysłu przed ucieczką emisji, jednocześnie próbując pogodzić cele klimatyczne z konkurencyjnością europejskiej gospodarki.
SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY
REKLAMA
Gorąca końcówka roku dla przemysłu energochłonnego
System ETS to filar unijnej polityki klimatycznej, który obliguje biznes do zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, przyczyniając się tym samym do ograniczenia emisji w UE. Presja cenowa wpływa bowiem na promocję rozwiązań nisko- i bezemisyjnych. W tym obszarze dla przemysłu energochłonnego szczególne znaczenie ma pomoc publiczna, w ramach której państwa mogą wprowadzić tzw. rekompensaty kosztów pośrednich emisji CO2. Tego rodzaju system wsparcia w Polsce został uruchomiony w 2019 r. ustawą o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych. Całość tej ustawy oparta jest jednak o wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie pomocy państwa w kontekście ETS.
Najnowsze zmiany ww. wytycznych docelowo mają łagodzić negatywne skutki wysokich kosztów energii dla przemysłu intensywnie korzystającego z energii i narażonego na konkurencję z krajów o mniej rygorystycznych regulacjach klimatycznych. Nowe wytyczne rozszerzają katalog sektorów, które kwalifikują się do rekompensaty kosztów pośrednich związanych z wysokimi cenami energii napędzanymi systemem ETS. Do listy dodano 20 kolejnych sektorów i 2 nowe podsektory, w tym produkcję substancji chemicznych oraz wybrane gałęzie przemysłu ceramicznego, szklanego oraz – co ważne - baterii. Intensywność pomocy dla już objętych sektorów wzrosła z 75% do 80%, co ma lepiej odzwierciedlić realne ryzyko ucieczki emisji wynikające z wysokich cen uprawnień do emisji.
Ucieczka emisji zagrożeniem dla konkurencyjności UE
Zjawisko ucieczki emisji pojawia się wtedy, gdy przedsiębiorstwa przenoszą produkcję poza UE lub zostają wypierane przez import produktów o wyższym śladzie węglowym tj. pochodzących z państw, które mają łagodniejszą politykę klimatyczną niż UE, co w efekcie nie zmniejsza globalnych emisji. Wytyczne z założenia adresują ten problem, dając państwom członkowskim możliwość rekompensowania części kosztów pośrednich ETS, w szczególności kosztów energii elektrycznej. Daje to narzędzie do utrzymania produkcji w UE, ale jednocześnie rodzi pytania o to, jak pogodzić ochronę przemysłu z ambitnymi celami klimatycznymi.
W ramach nowego dokumentu państwa członkowskie nadal będą musiały wykazać, że wspierane sektory są rzeczywiście zagrożone ryzykiem ucieczki emisji, jednakże wprowadzone dodatkowo zapisy umożliwią także zgłaszanie kolejnych sektorów na zasadzie dowodowej. Kwestią, która jest nieco zmienia zasady „gry” dla przemysłu jest nowa obligacja związana z koniecznością wykazania przez dużych beneficjentów, że część otrzymanej pomocy inwestowana jest w transformację ekologiczną, czyli np. w projekty obniżające koszt systemu elektroenergetycznego, redukujące emisyjność lub poprawiające efektywność energetyczną.
Co z tego wynika?
Nowe wytyczne ETS stanowią ważny test dla równowagi między ambitną polityką klimatyczną a realiami globalnej konkurencji. Rozszerzenie mechanizmów pomocowych pokazuje, że UE dostrzega ryzyko utraty konkurencyjności na rzecz regionów o mniej restrykcyjnych standardach. Jednak takie działania muszą być uważnie monitorowane, aby nie osłabiać sygnałów cenowych, które są kluczowym elementem ETS jako narzędzia sprzyjającego redukcji emisji. Oznacza to, że polityka pomocy państwa nie może stać się trwałym zamiennikiem ambitnej transformacji energetycznej i przemysłowej. W dłuższej perspektywie konieczne jest zatem łączenie wsparcia dla przemysłu z inwestycjami w czyste technologie, aby europejska gospodarka mogła jednocześnie być konkurencyjna i klimatycznie neutralna do 2050 r.
Zmiany zostały w części dobrze przyjęte przez przemysł jako narzędzie zwiększające konkurencyjność europejskich firm, szczególnie w krajach takich jak Polska. Według analiz branżowych kolejne decyzje KE w obszarze ETS mogą pomóc w utrzymaniu miejsc pracy i inwestycji w regionach energochłonnych, choć jednocześnie podkreśla się konieczność szybszej transformacji w kierunku niskoemisyjnego przemysłu.
Nowe wytyczne to jednak nie koniec zmian w obszarze systemu ETS. W tym roku zapowiedziany został już przegląd funkcjonowania systemu, który może być początkiem głębokiej reformy.
