Spadek PKB w II kw. mniejszy od oczekiwań; w nadchodzących kwartałach polska gospodarka będzie odbijać (opinia) | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
14 sie 2020, 10:58

Spadek PKB w II kw. mniejszy od oczekiwań; w nadchodzących kwartałach polska gospodarka będzie odbijać (opinia)

Spadek PKB Polski w II kw. był mniejszy od średnich oczekiwań rynkowych i na tle innych krajów europejskich był jednym z najlepszych wyników, ale z ewentualną rewizją prognoz na cały 2020 r. trzeba poczekać na pełny odczyt - komentują piątkowe dane GUS ekonomiści. Ich zdaniem, w nadchodzących kwartałach polska gospodarka będzie odbijać, a skala osłabienia w Polsce może być jedną z najniższych na tle UE.

MARCIN LUZIŃSKI, SANTANDER BP:

"Dane są trochę lepsze od oczekiwań. W porównaniu do innych europejskich krajów Polska wypada dość dobrze. Na podstawie opublikowanych danych przez inne kraje w Europie można wyciągnąć wniosek, że większość z nich podała spadek PKP za II kwartał o ponad 10 proc. Najmocniejszy spadek zanotowała Hiszpania, w ujęciu kdk jej PKB zniżkował o 18,5 proc. Nie znamy jeszcze szczegółów co kryje się za wynikami Polski, ale my spodziewamy się mocnego spadku inwestycji i konsumpcji. Spodziewamy się także, że w kolejnych kwartałach PKB Polski będzie się polepszał, a na cały 2020 r. prognozujemy spadek o ok. 3 proc.

Piątkowy odczyt krajowego PKB jest korzystny dla złotego, ale nie wiem, czy złoty mocno na to zareaguje, ponieważ krajowa waluta w ostatnim czasie bardziej podatna jest na sytuację na rynkach globalnych niż na sytuację w krajowej gospodarce".

JAKUB RYBACKI, POLSKI INSTYTUT EKONOMICZNY:

"Spadek PKB w Polsce był mniejszy niż w innych gospodarkach UE.

W nadchodzących kwartałach Polska gospodarka będzie odbijać, a skala osłabienia w Polsce dalej będzie jedną z najniższych na tle UE. Dane wysokiej częstotliwości pokazują optymistyczny obraz bieżącej aktywności, chociaż z rewizjami prognoz na cały 2020 rok należy wstrzymać się do publikacji pełnej informacji o PKB w II kwartale.

Wciąż nie znamy kondycji sektorów usługowych. Głównym źródłem niepewności są też m.in. skłonność firm do inwestowania oraz popyt zewnętrzny. Badania PIE i PFR wskazują, że polskie przedsiębiorstwa coraz częściej postrzegają pandemię jako długotrwały problem, co może skutkować powolnym odbiciem inwestycji".

PIOTR POPŁAWSKI, ING:

"Według wstępnego szacunku PKB w drugim kwartale skurczył się o 8,2 proc. rdr. Na wzroście PKB mógł silnie negatywnie zaważyć kwiecień, czyli miesiąc będący szczytem pierwszej fali pandemii, firmy wykazywały wtedy duży spadek przychodów i aplikowały o pomoc z tarczy antykryzysowej. Nie znamy jeszcze struktury PKB. Można jednak przypuszczać, że zarówno dynamika wydatków konsumpcyjnych zanotowała około dwucyfrowe spadki.

Dostępne dane za drugi kwartał, np. produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna sugerowały nieco płytszy spadek. Najprawdopodobniej wynika on ze szczególnie silnego spowolnienia popytu na usługi rynkowe (np. fryzjer, pobyt w hotelu), które praktycznie nie są monitorowane w miesięcznych danych GUS. Za załamanie koniunktury odpowiadają wprowadzone w kwietniu środki przeciwdziałania Covid-19, które uniemożliwiły funkcjonowanie szeregu branż usługowych. Tym niemniej spadek popytu na usługi rynkowe był najprawdopodobniej istotnie mniejszy niż sugerowała to ostatnia projekcja NBP.

W tym okresie silne załamanie przeszły też branże produkcyjne, zarówno w efekcie spadku popytu z kraju, jak i zagranicy. Krajowy przemysł przeszedł jednak ten okres nieco łagodniej niż w innych państwach naszego regionu. Odpowiada za to większe zróżnicowanie w krajowym przetwórstwie, szczególnie niższy udział motoryzacji, która szczególnie ciężko przeszła początek pandemii w Europie.

Oczekujemy pozytywnego wkładu eksportu netto do PKB. Załamanie importu było większe niż w przypadku eksportu. Dzięki większemu zróżnicowaniu przemysłu, Polska nie odczuła załamania produkcji związanej z motoryzacją tak mocno jak Czechy, czy Węgry. Głęboki spadek importu wynika z załamania inwestycji. To jednak może zmienić się w 2021 dzięki środkom ożywieniu inwestycji publicznych finansowanych z Funduszu Odbudowy UE".

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

"Zgodnie z prognozami w drugim kwartale br., po raz pierwszy po transformacji i po raz pierwszy od dziesięcioleci, polska gospodarka doświadczyła recesji. Należy jednak podkreślić, że po pierwsze spadek PKB okazał się mniejszy od średnich oczekiwań rynkowych, a po drugie na tle innych krajów europejskich jest mimo wszystko jednym z najlepszych wyników (dla porównania najgorzej wypada Hiszpania ze spadkiem PKB o 22,1 proc. rdr). Nie znamy jeszcze struktury PKB w drugim kwartale, ale z całą pewnością mieliśmy w tym okresie spadek i konsumpcji gospodarstw domowych, i inwestycji (zwłaszcza prywatnych), jak również eksportu. Wybuch pandemii COVID-19 i wszystkie tego konsekwencje, tj. zamknięcie gospodarki i izolacja społeczeństwa, były oczywiście główną przyczyną recesji.

W trzecim kwartale br., po odmrożeniu gospodarki, dynamika PKB będzie już wyższa od zanotowanej w drugim kwartale, jest jednak mało prawdopodobne abyśmy zobaczyli już wartości dodatnie. Choć do wzrostów powróciła konsumpcja, to pogłębienie spadku będzie najprawdopodobniej widoczne w przypadku inwestycji. W całym roku spadek PKB wyniesie wg moich prognoz około 3,5 proc. (pod warunkiem że w kolejnych miesiącach sytuacja epidemiologiczna nie będzie już rodzić takich skutków gospodarczych jak w marcu i kwietniu), natomiast w roku 2021 zanotujemy odbicie w wysokości 3,3 proc.".

***********************************

Produkt Krajowy Brutto w II kwartale 2020 roku spadł o 8,2 proc. rdr wobec wzrostu na poziomie 2,0 proc. rdr w I kw. 2020 r. - wynika z flash szacunku GUS. Kdk PKB spadł o 8,9 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes oczekiwali, że w II kw. 2020 r. PKB spadł o 9,0 proc. rdr.

Pełne dane o PKB w II kw. GUS poda 31 sierpnia.

(PAP Biznes)

pat/ sal/ asa/

Ostatnie wiadomości