Jak zgromadzić gotówkę na kryzys giełdowy i zabezpieczyć kapitał przed bessą | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
21 maj 2018, 11:00

Jak zgromadzić gotówkę na kryzys giełdowy i zabezpieczyć kapitał przed bessą

Gotówka jest królem zwłaszcza w kryzysie – mówi znane przysłowie. Hossa jest już na zaawansowanym etapie, do bessy bliżej niż dalej. Jak zgromadzić w sensowny sposób zapas gotówki, którą później wydamy na akcje po promocyjnych cenach?

Hossa na światowych giełdach trwa już 9 lat. Do rozpoczęcia bessy jest już zapewne bliżej niż dalej – choć oczywiście trudno określić, kiedy się ona rozpocznie. Podczas konferencji Skuteczny Inwestor prezes Quercus TFI Sebastian Buczek stwierdził, że do „obudzenia niedźwiedzia” potrzebne są jeszcze 3-4 podwyżki stóp przez Fed.

Gdy już zacznie się bessa, wyceny spółek będą spadały. Będzie tak zapewne przez kilka – kilkanaście miesięcy. To będzie oznaczało, że akcje wielu solidnych fundamentalnie firm będą do kupienia po promocyjnych cenach. Żeby skorzystać z tej promocji trzeba będzie mieć gotówkę.

Notowania S&P500 (linia niebieska), DAX (zielona), Nikkei (pomarańczowa), WIG (czarna) i Shanghai Composite (fioletowa) – 10 lat

1

Źródło: MarketWatch

Zobacz także: Sebastian Buczek: perspektywa bessy przesunęła się z 2018 na 2019 rok

Pojawia się pytanie: jak z sensem inwestor powinien zbudować poduszkę gotówki, na której będzie siedział w oczekiwaniu na kryzys giełdowy? Oczywiście pytanie dotyczy polskich realiów i sytuacji normalnego cyklicznego odwrócenia trendu na giełdzie, a nie krachu, który naruszyłby podstawy systemu finansowego, a więc i banków. Postanowiliśmy poradzić się analityków firm pośrednictwa finansowego.

Jak oszczędzać, by „uszyć” sobie „poduszkę” z gotówki na inwestycje

Jeśli poduszkę musimy dopiero przygotować, to przed nami seria wyrzeczeń, aby ograniczyć koszty i regularnie wygospodarowywać nadwyżki w domowym budżecie – ostrzega Bartosz Turek, analityk Open Finance. Według niego istnieje 5 podstawowych sposobów na zebranie gotówki:

1. Zapomnij o części wynagrodzenia – Nie można ulegać pokusie bieżącej konsumpcji. Bez wątpienia pomoże w tym pozbycie się części pensji od razu przy okazji jej wpływu na konto.

2. Podwój przyjemność - Jeśli wydajemy 100 zł na coś innego niż rachunki, to uszczuplamy nasze konto o 200 zł. Połowę wydajemy, a połowę przelewamy na konto oszczędnościowe.

3. Doceń resztę - Codziennie wieczorem opróżniaj przegródkę portfela z drobnych i umieścić je w puszce lub śwince-skarbonce.

4. Zaokrąglaj wydatki - Zaokrąglanie wydatków to przelewanie przy okazji każdego zakupu drobnych kwot na wydzielone konto. Takie „automaty oszczędnościowe” oferują niektóre banki.

5. Znajdź kogoś kto Cię zmusi do oszczędzania - Z pomocą przychodzą tu programy regularnego oszczędzania, w których zobowiązujemy się do przelewania określonych kwot co miesiąc przez np. kilka lat.

Jak wykorzystywać w pełni możliwości lokat krótkoterminowych

A jeśli inwestor ma już niemały majątek, pod postacią płynnych aktywów w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych? Jest wiele miejsc, w których można gromadzić gotówkę. Są to:

  • lokaty bankowe,
  • rachunki oszczędnościowe,
  • fundusze rynku pieniężnego,
  • obligacje skarbowe,
  • złoto i inne kruszce szlachetne w formie fizycznej,
  • nieoprocentowana „skarpeta” (za to zżerana przez inflację).

Zdecydowanie najgorszą opcją wydaje się „skarpeta” – i chyba dogłębnie tłumaczyć tego nie trzeba (inflacja „zjada” wartość pieniądza). A pozostałe warianty?

Zdaniem Bartosza Turka, generalnie najlepiej gromadzić środki na przyszłą inwestycję na bankowych lokatach i w obligacjach skarbowych. Według niego, płynne aktywa warto podzielić.

- Nie chodzi tu tylko o to, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny gwarantuje zwroty do równowartości 100 tys. euro. Bardziej chodzi o to, że najkorzystniejsze oferty depozytowe są bardzo limitowane. Na 3-4% można zainwestować np. 10-20 tys. zł tylko na miesiąc, dwa lub trzy i oferta taka jest zarezerwowana dla nowych klientów. Jeśli więc ktoś ma do zainwestowania 20-40 tys. zł, to może inwestować swoje pieniądze „skacząc” pomiędzy bankami i zamykając konta od razu po ustaniu promocyjnego oprocentowania. Powód? Gdy minie rok, dla banku klient przeważnie znów jest „nowy”. Jeszcze lepiej, gdy pieniądze należą do pary i obie osoby mogą zakładać na siebie promocyjne lokaty dla nowych klientów. To daje dwa razy więcej okazji na skorzystanie z promocji dla nowych klientów – radzi Turek.

Analityk Open Finance przyznaje jednak, że takie przerzucanie pieniędzy wymaga jednak dużo samodyscypliny i wytrwałości w poszukiwaniu promocyjnych ofert i czytaniu regulaminów.

- Minusem takiego rozwiązania jest też to, że jeśli pojawi się okazja inwestycyjna, a pieniędzy potrzebować będziemy nagle, to możemy być zmuszeni do zerwania lokaty przed terminem. Efekt? W większości przypadków oznacza to utratę przynajmniej części odsetek – ostrzega Turek.

Jak stworzyć „poduszkę” na bessę z lokat długoterminowych

Jeśli chodzi o lokaty bankowe, to dużą płynność zapewnią nam te krótkookresowe. Jednak lepszym rozwiązaniem wydają się te długookresowe ze stałym oprocentowaniem, które nie spadnie, jeśli w dół pójdą stopy procentowe – przekonuje Jarosław Sadowski, analityk firmy Expander. Jak zbudować poduszkę z lokat długoterminowych na bessę?

- Jeśli ktoś przewiduje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy zacznie się bessa, która potrwa 2-3 lata, to przez kolejnych 12 miesięcy możne zakładać co miesiąc lokatę 2-letnią i 3-letnią. Po roku będzie miał zestaw 24 lokat kończących się w miesięcznych odstępach. Dzięki temu, gdy akcje już istotnie stanieją i bessa będzie zbliżała się ku końcowi, nasz przykładowy inwestor będzie mógł wykorzystywać kończące się lokaty do stopionego zwiększania udziału akcji w portfelu – opisuje Sadowski.

Zobacz także: 7 najdroższych spółek świata to spółki technologiczne. Nigdy wcześniej żaden sektor nie zdominował giełd tak bardzo

Obligacje skarbowe i złoto - dobre nośniki wartości pieniądza

Obligacje skarbowe też są dziś bardzo atrakcyjną i relatywnie bezpieczną przystanią dla kapitału – wskazuje Bartosz Turek.

- Obligacje można kupić przez Internet, nie wychodząc z domu. A jak przyjdzie konieczność, to i sprzedać przed terminem. Cała procedura trwa do tygodnia. Co ważne, sprzedając papiery przed czasem bardzo często można liczyć na otrzymanie sporej części narosłych odsetek! – podkreśla Turek.

Jak wygląda to w szczegółach, w przypadku obligacji skarbowych dostępnych dla klientów indywidualnych?

- Jeśli posiadacz obligacji chciałby pozbyć się posiadanych papierów przed datą wykupu, musi się liczyć z koniecznością zapłacenia prowizji. Obecnie wynosi ona nie więcej niż 2 zł za sztukę w przypadku papierów dziesięcio- i dwunastoletnich i nie więcej niż 0,7 zł za sztukę w przypadku pozostałych. Co ważne, kwota prowizji nie może przekroczyć dotychczas naliczonych odsetek – wskazuje Turek.

Zdaniem analityka Open Finance, jeśli ktoś chce być dodatkowo zabezpieczony, może część kwoty na akcje trzymać w złocie.

- Królewski kruszec w trakcie ostatniego kryzysu bardzo mocno zyskał na wartości. Przy czym oczywiście kupowanie złota jest obarczone ryzykiem i może zarówno przynieść zysk, jak i stratę – przypomina Turek.

Notowania S&P500 (linia niebieska) kontra Gold/Silver Index (czarna) – 10 lat

sp xau

Źródło: MarketWatch

Konta oszczędnościowe i fundusze pieniężne – więcej wad niż zalet

Konta oszczędnościowe dają możliwość wypłaty pieniędzy w dowolnym momencie bez utraty należnych odsetek, ale ich wadą jest jednak zmienne oprocentowanie – podkreśla Jarosław Sadowski, analityk firmy Expander.

- Odsetki na takich kontach spadają wraz ze stopami procentowymi. Tymczasem w trudnych okresach często stopy są obniżane, aby wspomóc gospodarkę. Poza tym oprocentowanie takich kont jest zwykle niższe, niż w przypadku najlepszych lokat bankowych – wskazuje Sadowski.

Fundusze rynku pieniężnego też są jakby mniej polecane przez ekspertów.

- Niedawne problemy GetBack pokazały, że niektóre fundusze pieniężne i dłużne inwestują w obligacje korporacyjne. Przygotowując się na bessę lepiej wybierać takie, które nie mają ich w portfelu – uważa Jarosław Sadowski.

Sadowski podkreśla jednak, że fundusze pieniężne mają swoje zalety. W ich przypadku spadek stop procentowych może wręcz podwyższyć zyski, jeśli w takiej sytuacji wzrośnie wartość posiadanych przez fundusz bonów skarbowych czy obligacji o stałym oprocentowaniu.

Nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie, aby korzystać z kilku czy wszystkich tych produktów jednocześnie. Dywersyfikacja także w tym przypadku jest wskazana i może przynieść wymierne korzyści – podsumowuje Jarosław Sadowski z Expandera.

Zobacz także: Które fundusze inwestycyjne mają obligacje GetBack? – lista

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.