LPP, Amica, ASBiS oto spółki, które z wojny gospodarczej w Rosji mogą wyjść silniejsze

Cavatina Holding

Obrazek użytkownika Paweł Biedrzycki
07 mar 2022, 12:26

LPP, Amica, ASBiS pod presją. Spółki z GPW toczą gospodarczą wojnę w Rosji i mają szansę ją wygrać

Notowania wielu spółek z GPW, które prowadzą działanie w Rosji, mocno spadają. Kursy akcji takich firm jak Amica, ASBiS czy LPP pozostają pod silną presją podaży. Tymczasem wszystkie trzy mają mają szansę wyjść z obecnych wydarzeń obronną ręką, bo posiadają wszelkie zasoby ku temu, aby poradzić sobie na trwającej wojnie gospodarczej z Rosją.

Większość spółek notowanych na GPW już ogłosiła wstrzymanie działalności operacyjnej na Ukrainie, a jeżeli tego jeszcze nie zrobiły to wkrótce i tak tego dokonają. Za wyjątkiem spółek ukraińskich nie jest to jednak czynnik, który stanowiłby ostateczny cios biznesowy w notowane na GPW spółki. Dużo większym problemem dla wielu firm notowanych na naszej giełdzie jest perspektywa odcięcia, ograniczenia lub nawet zamknięcia działalności operacyjnej w Rosji. Dla wielu firm może to stanowić duży cios, ale kluczem do oceny tego kto jest w stanie sobie z obecnym stanem rzeczy poradzić jest przygotowanie spółek do realizacji negatywnego scenariusza, ich sytuacja finansowa oraz dywersyfikacja działalności.

Zobacz także: Rosja jest wymazywana z giełdowej mapy świata. Największy wpływ będzie to miało na rynek surowców, który już szaleje

Amica wyciągnęła wnioski z aneksji Krymu

Jeszcze w 2014 roku większość eksportu spółki Amica był kierowany na wschód, zwłaszcza do Rosji. Przez ostatnie osiem lat te proporcje uległy całkowitemu odwróceniu. Jak informuje spółka „na koniec września ubiegłego roku sprzedaż w Europie Zachodniej stanowiła ponad 43 proc. przychodów grupy, 26 proc. przypadało na rynek polski. Rynek wschodni stanowił 15,8 proc. przychodów, północny 8,1 proc., a południowy 6,8 proc.”. To oznacza, że potencjalne problemy na wschodzie dotyczą zaledwie 15% przychodów spółki, które z racji dywersyfikacji działalności może przerzucić na inne rynki.

Pytanie czy będzie konieczne cokolwiek do przerzucania? Obserwując w internecie szał zakupowy w Moskwie, może szybko okazać się, że nie będzie konieczne aby cokolwiek przerzucać. Dodatkowo wzrost notowań EURPLN będzie sprzyjał eksportowi spółki na zachód i jej konkurencyjności.
 

Kurs akcji spółki Amica od początku 2012

AMICA


Tymczasem notowania spółki już teraz znajdują się w okolicy poziomu przy którym były podczas aneksji Krymu w 2014 roku. Od tamtego czasu spółka mocno wzmocniła się kapitałowo, regularnie wypłaca dywidendy, zwiększyła portfolio swoich marek i jest znacznie lepiej przygotowana do realizacji czarnego scenariusza na wschodzie.

Zobacz także: Putin i inflacja - oto dwa fronty na wojnie gospodarczej prowadzonej przez USA i Joe Bidena

ASBiS z górą dolarów

Przygotowanie spółki ASBiS do wybuchu Wojny w Ukrainie można skrócić do trzech punktów. Trzymanie dolarów, ubezpieczanie wszystkich możliwych należności i gotowość do przerzucenia towaru na inne rynki gdyby taka potrzeba zaistniała. Podobnie jak w przypadku spółki Amica nie jesteśmy pewni czy będzie cokolwiek do przerzucania z Rosji, obserwując sklepowy run w Moskwie.

Jak wynika z odpowiedzi na pytania udzielone przez spółkę naszej redakcji: - Struktura produktów w Rosji składa się w 95% z A-brandowych produktów marek światowych. Marki, które obecnie posiadamy na magazynie to HP, INTEL, AMD, LOGITECH, SEAGATE i inne produkty głównie amerykańskie. Posiadamy też obecnie w Rosji produkty naszych marek własnych o wartości 2 mln USD (CANYON, PRESTIGIO i AENO). Podobnie jak w przypadku Ukrainy, wszystkie te produkty, zarówno A-brandowe, jak i nasze własne marki, można bez problemu przekierować na inne rynki (kraje Europy Środkowo-Wschodniej, Bliski Wschód, Zatoka Perska, Kazachstan, kraje Azji Centralnej, a nawet Europy Zachodniej). - powiedział redakcji Strefainwestorow.pl Costas Tziamalis wiceprezes zarządu ASBiS
 

Kurs akcji ASBiS od początku 2020 roku

ASBiS (1)


Wybuch wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą to duży cios w ASBiS, bo na tych dwóch rynkach spółka koncentrowała swoją działalność. Trzecim pod względem wartości sprzedaży był Kazachstan i na nim zapewne spółka w tej chwili zintensyfikuje swoją działalność. Swoją drogą w obliczu braku zaangażowania w konflikt i wzrostu cen surowców energetycznych gospodarka Kazachstanu może mocno zyskać, a wraz z nim wzrosnąć popyt na produktu oferowane przez ASBiS.

Sam fakt możliwości działania na innych rynkach, na których ASBiS wielokrotnie wspominał, że mógłby doskonale funkcjonować i sprzedawać więcej, gdyby miał co sprzedawać sprawia, że pomimo negatywnego scenariusza wydarzeń spółka może odnaleźć się w nowej rzeczywistości gospodarczej. Tutaj niepodważalnym atutem jest sieć kontaktów i doskonała sytuacja finansowa oraz doświadczenia z kryzysem w 2014 roku po aneksji Krymu. ASBiS posiada dzisiaj duże nadwyżki finansowe zgromadzone w USD. Obecna kapitalizacja spółki to w tej chwili 550 mln zł, a jej kapitał własny wynosi 800 mln zł. Krótko mówiąc spółka posiada zasoby finansowa, aby radzić sobie z obecną kryzysową sytuacją.

Zobacz także: ASBiS posiada w Rosji kredyty i pożyczki w rublach, a dolary trzyma poza Federacją Rosyjską - mówi Costas Tziamalis w szybkim Q&A

LPP chce dalej rosnąć, pomimo kryzysu w Rosji

Notowania LPP bardzo negatywnie zareagowały na wybuch Wojny w Ukrainie. Prawie 25% ekspozycja na Rosję mocno zmroziła inwestorów, tym bardziej, że spółka już teraz zapowiedziała wstrzymanie działalności na tamtejszym rynku.
 

Kurs akcji LPP od początku 2013 roku

LPP


Od szczytu, w dwa miesiące, notowania LPP straciły na wartości prawie 60% i wróciły do poziomów z 2020 roku. Tymczasem mimo zamknięcia działalności w Rosji spółka przewiduje wzrost sprzedaży w całym 2022 roku na pozostałych rynkach i znajduje się obecnie w najlepszej sytuacji fundamentalnej w całej swojej historii.

W oficjalnym komunikacie LPP poinformowało, że prognozuje w 2022 roku, z wyłączeniem Ukrainy i Rosji, wzrost sprzedaży o 13 proc. do ponad 16 mld zł, z czego sprzedaż online powinna przekroczyć 5 mld zł.

- Szybki rozwój w Unii Europejskiej zarówno sieci sklepów, jak i e-commerce (który osiągnął udziały przekraczające 30 proc. w sprzedaży w IV kwartale 2021/22), pozwala na zapewnienie dalszego, szybkiego rozwoju Grupy LPP, niezależnie od działań mających miejsce za wschodnią granicą – napisała spółka w komunikacie.

Skala działalności LPP i dobre zarządzania daje duży potencjał do rozwoju spółki i przerzucania zarówno asortymentu jak również sił sprzedażowych na inne destynacje. Jedynym poważniejszym wyzwaniem dla notowań w krótkim terminie może być umacniający się kurs dolara, który teoretycznie powinien odcisnąć swoje piętno na marżach. Warto jednak zaznaczyć, że podobnie jak ASBiS, LPP nigdy nie znajdowało się w tak dobrej sytuacji finansowej jak teraz. Z kryzysu pandemicznego spółka wyszła silniejsza niż kiedykolwiek i liczymy na to, że podobnie będzie tym razem.

Zobacz także: Moskiewska giełda już nie istnieje. Świat wstrzymuje handel akcjami spółek z Rosji i wyrzuca je z indeksów

Dobrze zarządzane spółki wychodzą z kryzysów silniejsze

Historia uczy, że dobrze zarządzane spółki wychodzą z kryzysów silniejsze. Po okresie pandemii, wiele notowanych na GPW spółek, dzięki podwyższonym marżom, mocno poprawiło swoją sytuację finansową. Nauczone doświadczeniami z aneksji Krymu przygotowały się też na wypadek realizacji negatywnego scenariusza na Wschodzie Europy. Kluczem do wyjścia z obecnego rozwoju wydarzeń obronną ręką jest dywersyfikacja prowadzonej działalności, szybkie reagowanie na wybuch wojny w Ukrainie oraz siła finansowa spółki.

Zobacz także: Dino, XTB, Eurocash, ING Bank Śląski i jeszcze 9 spółek, które opublikują raporty roczne w tym tygodniu

Śledź Strefę Inwestorów w Google News

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.