Cena GTA VI wyznaczy nowy standard dla gamingowych superprodukcji. To ważne dla CD Projekt, uważają analitycy
Zaplanowana na ten rok wielka premiera nowej odsłony bestsellera wszechczasów “GTA VI” zdecyduje o poziomach cenowych gamingowych superprodukcji. To ważne też dla CD Projekt, bo kolejny Wiedźmin i model jego monetyzacji będzie porównywany nie do „średniej rynkowej”, ale do absolutnego topu.
W segmencie AAA wchodzimy w moment, w którym „cena bazowa” przestaje być oczywista, a kluczowe premiery - na czele z “GTA VI” - działają jak kotwica psychologiczna dla całej branży.
REKLAMA
“Dużym wydarzeniem w tym roku będzie premiera GTA, która pokaże m.in., jak gracze reagują na wyższe ceny i czy faktycznie benchmark dla gier AAA przesunie się wyżej. Jeśli premiera okaże się sukcesem, dla całej branży może to być skok naprzód, który zwiększy zainteresowanie grami wśród konsumentów i przełoży się na skokowy wzrost bazy konsol – przede wszystkim PlayStation. To na tyle silne IP i tak głośne wydarzenie rozrywkowe, że nawet osoby, które na co dzień nie grają, mogą być skłonne kupić konsolę właśnie „dla GTA”. Większa baza konsol to z kolei większy rynek dla pozostałych wydawców – i to zdecydowanie pozytywny aspekt” - wskazuje na wagę premiery “GTA VI” dla rynku w rozmowie ze Strefą Inwestorów analityk Trigon DM Grzegorz Balcerski.
Póki co, od startu generacji PS5/Xbox Series poziom 69,99 USD stał się nowym standardem dla dużych premier konsolowych (wcześniej dominowało 59,99 USD. Na PC wciąż bywa taniej i cena jest bardziej zmienna (regional pricing, promocje), ale dla największych marek konsola definiuje benchmark, a PC często tylko go „odzwierciedla”.
Gdzie jest „sufit” ceny w AAA
Jednocześnie w ubiegłym roku pojawiło się wręcz wyraźne testowanie poziomu 80 USD – szczególnie w ekosystemach „zamkniętych” (konsole, first-party), gdzie łatwiej przepchnąć podwyżkę i utrzymać kontrolę nad dystrybucją. Nintendo oficjalnie pokazało ceny 79,99 USD dla części dużych tytułów (Switch 2).
W praktyce rynek układa się w taką rozpiętość widełek cenowych:
70 USD – nowa „norma” AAA (zwłaszcza premiera konsolowa),
80 USD – „premium tier” testowany dla największych marek/na wybranych platformach,
100+ USD – raczej przestrzeń dla edycji Deluxe/Ultimate, w pakietach z wczesnym dostępem, przepustkami, bonusami itd., niż koniecznie cena podstawowej wersji.
Gęstnieje atmosfera wokół premiery GTA VI. Czy Take-Two Interactive dostarczy grę na czas?
GTA VI jako potencjalny „game changer” cenowy
Wokół GTA VI krążą plotki o 80–100 USD, ale kluczowe jest to, co komunikuje Take-Two. Firma od lat podkreśla „variable pricing” i narrację „dostarczamy więcej wartości niż cena” – bez wiązania się konkretną kwotą na długo przed premierą.
“Zelnick [Take-Two CEO] jest świadomy ostatnich kontrowersji dotyczących cen gier i spekulacji na temat tego, czy GTA 6 może kosztować 80, a nawet 100 USD, biorąc pod uwagę jego ogromny zakres i długi cykl rozwoju. Zelnick nie zobowiązał się do podania żadnej ceny, ale zamiast tego potwierdził taktykę cenową branży gier polegającą na wprowadzaniu na rynek produktów po ‘cenach premium, czasami w edycjach specjalnych’, a następnie obniżaniu cen w miarę upływu czasu. Być może taki będzie plan w przypadku GTA 6” - zastawia się serwis Polygon.
GTA VI ma siłę przesuwania “okna Overtona” dla rynku bo to tytuł, który może „udźwignąć” wyższy próg ze względu na skalę popytu. Powszechnie oczekuje się, że ta jest w tym przypadku wyjątkowa. Z drugiej strony Rockstar ma drugi filar monetyzacji (online/live ops), więc nie musi podnosić ceny bazowej, żeby zarobić. Za to może użyć ceny jako narzędzia segmentacji (wersja standard vs edycje premium). Take-Two potrafi też grać zachowawczo: przykładowo przy “Borderlands 4” publicznie tłumaczono utrzymanie ceny (w domyśle: nieeskalowanie jej) filozofią „value vs price”.
Jednak jeśli GTA VI pójdzie w 80 USD jako standard, wydawcy AAA dostaną mocny precedens: „skoro GTA może, my też sprawdźmy rynek”. Analitycy wnioskują, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to nie jeden „skok branży do 100 USD”, za to baza zostaje przy 70 USD, topowe marki (albo wybrane platformy) częściej testują 80 USD, prawdziwy wzrost ARPU dzieje się przez edycje premium, wczesny dostęp i dodatki.
Przesunięta premiera GTA VI. Akcje Take-Two Interactive spadły, ale analitycy widzą w tym okazje
Gdzie w tym jest CD Projekt
CD Projekt historycznie budował wizerunek „value for money” (duża zawartość, długie wsparcie, mocne dodatki), a nie agresywnego windowania cen bazowych. Jednocześnie ekonomia AAA drastycznie się zmienia, a według świeżych estymacji analitycznych budżet „Wiedźmina IV” (development i marketing) może być rzędu 2,8 mld zł (800 mln USD).
Kurs akcji CD PROJEKT od początku 2026
“Wydłużenie oraz struktura bieżących nakładów na prace rozwojowe skłoniły nas do podwyższenia zakładanego budżetu gry do 1,4 mld zł (i drugie tyle na marketing)” - czytamy w grudniowym raporcie analitycznym Noble Securities.
To prowadzi do sytuacji, którą rynek będzie bacznie obserwował sytuację, bo koszty rosną, co tworzy ciśnienie na wyższą monetyzację, a jednocześnie reputacja i lekcje po premierze “Cyberpunk 2077” to z kolei presja na „uczciwą ofertę” i brak kontrowersji cenowej.
“Uwzględnienie wyższej ceny za grę w modelach mogło w styczniu zadziałać jak impuls wzrostowy. Natomiast myślę również, że ogólny wzrost ceny w przypadku produkcji AAA jest uwzględniany przez rynek, albo jest świadomość potencjału z tego tytułu. Poziom 60 USD dziś stał się czymś normalnym w takim sensie, że nawet tytuły jak ‘Battlefield’, które wychodzą częściej i bardziej cyklicznie są sprzedawane w podstawce za 60 USD. Zatem dla takiej gry jak Wiedźmin czy Cyberpunk, na którego jednak trzeba trochę dłużej poczekać, myślę, że jak najbardziej te 70 USD jest uważane jako domyślna cena podstawowa. My to właśnie uwzględniliśmy w naszej aktualizacji grudniowej” - powiedział Strefie Inwestorów analityk Noble Securities Mateusz Chrzanowski.
W efekcie dla CD Projekt istnieją trzy realne ścieżki cenowe przy kolejnej dużej premierze AAA:
- Trzymają 70 USD jako standard (najbezpieczniejsze wizerunkowo), a marżę budują przez edycje deluxe, kolekcjonerskie, ekspansje, długi ogon sprzedaży.
- Idą w 80 USD jeśli rynek zostanie „przetarty” przez GTA VI, Nintendo, czy inną konkurencję – wtedy argumentem byłaby skala produkcji i „nowy standard”.
- Nie podnoszą bazy, ale agresywnie segmentują ofertę na premierze (Standard – 70 USD, Deluxe – 90 USD, Ultimate – 110–120 USD) –ograniczenie potencjalnych negatywnych reakcji (backlash), przy jednoczesnym potencjale windowania natychmiastowego przychodu na klienta (ARPU).
O tym, że temat “pricingu” to istotna i aktualna kwestia dla zarządu CD Projekt jest fakt, że co-CEO Michał Nowakowski przedstawia swoją ocenę sytuacji na spotkaniach z analitykami i zarządzającymi.
“[Na spotkaniu z zarządem CD Projekt] padła ciekawa teza ze strony CEO, że w ramach tego segmentu może dojść do pewnej segmentacji. Innymi słowy, nie wszystkie tytuły AAA będą traktowane jako jedna kategoria cenowa – różnice mogą się pojawiać w zależności od skali i jakości contentu. Można założyć, że najwyższą półkę cenową wyznaczy oraz ugruntuje premiera GTA VI, które – jak wszyscy liczymy – zaoferuje ogromny i innowacyjny świat oraz wyjątkowy poziom rozrywki. To pozwoli twórcom na żądanie wyższej ceny. Niżej znajdzie się segment gier AAA, które nadal będą oferowały wysoką jakość, ale w nieco mniejszym zakresie – i mogą być sprzedawane za ok. 60 USD. Z perspektywy CD Projektu ambicją spółki jest dostarczanie produkcji na najwyższym poziomie, które uzasadnią wyższy pułap cenowy. Nie padła jednak żadna konkretna deklaracja dotycząca przyszłych cen. Była to raczej ogólna refleksja na temat trendów rynkowych. Naturalne jest, że każda spółka chce tworzyć gry, które gracze będą gotowi wyceniać jak najwyżej” - powiedział w rozmowie ze Strefą Inwestorów z Balcerski.
Warto pamiętać, że CD Projekt oficjalnie zakomunikował, że “Wiedźmin IV” nie ukaże się przed końcem 2026 (czyli najwcześniej 2027 i to według analityków w II połowie tego roku), więc spółka ma komfort obserwacji rynku i tendencji cenowych „z bezpiecznej perspektywy” i może zaangażować się wtedy, gdy testowane obecnie standardy będą już bardziej ustalone.
“Rynek gier oczekuje na premierę kolejnej odsłony serii GTA, która obecnie zapowiedziana jest na 19 listopada 2026 r. Oprócz plotek o możliwym wywindowaniu ceny gry, będącej punktem odniesienie dla pozostałych produkcji AAA inwestorzy mogą również dostać potwierdzenie przesuwającego się w górę sufitu wolumenu sprzedaży gier. Byłoby to potwierdzenie trendu widocznego na Steam, gdzie największe hity osiągają coraz wyższe maksymalne peaki graczy. W zestawieniu Golden Joystick Awards 2025 Wiedźmin 4 przegrał tylko o 2 p. p. z GTA VI w rywalizacji o tytuł najbardziej oczekiwanej gry, co obrazuje skalę rozwoju marki i jej potencjał” - napisał analityk Noble Securities w swoim grudniowym raporcie.
Podsumowując, poziom 70 USD to obecnie „podłoga” dla segmentu AAA. Jednocześnie poziom 80 USD staje się realny i już testowany (m.in. Nintendo). Globalna top premiera tego roku - “GTA VI” - może przesunąć akceptowalny sufit, ale bardziej prawdopodobne jest rozwarstwienie cen (wersje standardowe kontra wersje premium) niż masowe 100 USD jako baza. CD Projekt stoi nieco w rozkroku między rosnącymi kosztami, a reputacją „value”. Najbardziej logiczna wydaje się strategia: ostrożna cena bazowa plus mocna monetyzacja premium i dalsza ekspansja contentowa.
Premiery polskich gier w 2026. Co w nowym roku planują studia z GPW i NewConnect?
