Emisja akcji klubu Wisła Kraków na GPW lub poprzez Crowdfunding bardzo prawdopodobna
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
15 sty 2019, 10:20

Wisła Kraków może chcieć pozyskać pieniądze od kibiców, poprzez giełdę albo crowdfunding

Czy Wisła Kraków może zdecydować się na emisję akcji? Spółka znalazła się w podbramkowej sytuacji finansowej. Wiele na to wskazuje, że klub skorzysta z GPW albo crowdfundingu, by pozyskać środki od kibiców. To może być jedna z najlepszych opcji dla klubu, który znalazł się w tarapatach.

Wisła Kraków otrzymała pożyczkę w wysokości 4 mln zł od trzech inwestorów, którymi są piłkarz Jakub Błaszczykowski, współwłaściciel firmy Synerise Jarosław Królewski oraz Tomasz Jażdżyński. Przejęli oni tymczasowo faktyczną władzę nad klubem (formalnie zarząd Wisły nadal tworzy Rafał Wisłocki, a właścicielem piłkarskiej spółki pozostaje Towarzystwo Sportowe Wisła).

Czy Wisła Kraków może w podbramkowej sytuacji finansowej, w której się znalazła, zdecydować się na emisję akcji? Wiele na to wskazuje. Jarosław Królewski w programie „Stan Futbolu” mówił, że pożyczkodawcy pracują nie tylko nad znalezieniem Wiśle inwestora strategicznego, ale także nad innym „bardzo ambitnym projektem”, jak to określił. Poza tym wskazywał, że sytuacja w której wielu kibiców posiada akcje klubu piłkarskiego i panuje transparentność jest o wiele zdrowsza dla niego, niż sytuacja, w której sportową spółką zarządza jeden prywatny właściciel traktujący ją jak folwark.

Wczoraj wieczorem Królewski ponownie powtórzył te zapowiedzi:

- Mocno pracujemy nad pozyskaniem inwestora. Bardzo ważne jest dla nas zaangażowanie społeczności. Mamy pomysły, jak jej aktywność wykorzystać w taki sposób, aby nikt nie poczuł się oszukany – stwierdził właściciel Synerise.

Zobacz także: Jarosław Królewski chce uratować Wisłę Kraków. Kim jest technologiczny przedsiębiorca, współzałożyciel Synerise?

Wprowadzał wielkie firmy medialne na GPW, wprowadzi i Wisłę?

Kolejnym faktem przemawiającym za tym, że coś może być na rzeczy z emisją akcji przez Wisłę, jest pojawienie się trzeciego pożyczkodawcy w osobie Tomasza Jażdżyńskiego. Jest on biznesmanem, prezesem Gremi Media (wydawca „Parkietu” i „Rzeczpospolitej”), właścicielem spółki Veneo, absolwentem informatyki oraz zarządzania i marketingu na Uniwersytecie Technicznym AGH w Krakowie.

W przeszłości Jażdżyński miał dużo do czynienia z giełdą. W czasach studenckich inwestował na GPW. Był jednym z założycieli spółki Abakus (producenta oprogramowania „Giełda”, wspomagającego analizę techniczną kursów akcji). W latach 1995-1999 pracował w domach maklerskich (IDM, Penetrator). Potem jego kariera nabrała przyspieszenia – w kwietniu 2000 roku został prezesem spółki Interia, którą w 2001 roku, jeszcze przed ukończeniem 30 roku życia, wprowadził na GPW.

Potem Jażdżyński był dyrektorem finansowym w spółce WP, prezesem Bankier.pl (którą to spółkę również wprowadził na GPW), członkiem Komitetu Sterującego ds. Internetu globalnej grupy Bauer Media. Był związany również z Gadu Gadu i Allegro. Od 2017 roku jest prezesem zarządu Gremi Media, wydawcy m.in. dzienników „Rzeczpospolita” i „Parkiet” oraz portali rp.pl i parkiet.com.

Jażdżyński to osoba z ogromnym doświadczeniem zawodowym i biznesowym, znająca się na giełdzie, mediach i public relations. To fantastyczny zastrzyk wiedzy dla Wisły. Ciekawe, czy zostanie wykorzystana wiedza Jażdżyńskiego dotycząca wprowadzania spółek na GPW?

Obraz

Akcje klubów piłkarskich nie są dobrą inwestycją

Niestety, historia notowań klubów piłkarskich nie napawa optymizmem. Nie powinna ona skłaniać kibiców do inwestowania w akcje Wisły. Popatrzmy na indeks STOXX Europe Football, który odwzorowuje zachowanie największych upublicznionych europejskich klubów.

1. Notowania STOXX Europe Football

foot
 

Nie zarobili również inwestorzy, którzy liczyli na wzrosty notowań dwóch polskich klubów notowanych na NewConnect. Chodzi o Ruch Chorzów i GKS Katowice.

2. Notowania spółek Ruch Chorzów (RCW) i GKS Katowice (GKS)

gks ruch
 

Jednym z wyjątków od reguły, że akcje klubów piłkarskich są marną inwestycją, jest Borussia Dortmund. W ciągu ostatnich 5 lat można było zarobić na jej akcjach 140%.

3. Notowania spółki Borussia Dortmund

dort
 

Crowdfunding bywał już ostatnią deską ratunku dla klubów piłkarskich

Coraz większą rolę w finansowaniu klubów piłkarskich odgrywa również crowdfunding, czyli inwestowanie udziałowe przez Internet. Być może Wisła wyemituje nie akcje, ale udziały?

Kluby piłkarskie były już ratowane przez społeczności kibicowskie. W 2012 roku hiszpański klub Real Oviedo był na skraju upadku i zdecydował się na sprzedaż swoich udziałów przez Internet kibicom z całego świata. Dzięki zaangażowaniu przedstawicieli mediów (m.in. youtubera Spencera Owena oraz korespondenta „The Guardian” w Hiszpanii Sid’a Lowe’a) Realowi Oviedo udało się zbyć 35 tys. akcji po cenie 10,75 euro fanom z 86 krajów. W kolejnych latach w podobny sposób kibice wspomogli w trudnych momentach dwa inne hiszpańskie kluby: Recreativo Huelva i Eibar.

Poza tym od kilku lat istnieje portal Tifosy, który umożliwia klubom sportowym (nie tylko piłkarskim) zbieranie środków od fanów na rożne inwestycje, najczęściej na remont stadionu (tzw. funfunding). Problem w tym, że portal ten z zasady unika przeprowadzania „emisji ratunkowych” – to nie jest dobra informacja dla Wisły.

tif
 

W trakcie problemów Wisły zaktywizował się polski portal crowdfundingowy Beesfund, który zaczął analizować możliwość przeprowadzenia emisji akcji klubu. Prezes tej platformy Arkadiusz Regiec na razie o niczym nie przesądza, ale powiedział mediom, że jest to jedna z opcji finansowania klubu.

Wygląda na to, że Wisła Kraków może zostać pierwszym polskim dużym klubem, który wyemituje udziały (poprzez platformę crowdfundingową), albo trzecim, który wejdzie na warszawski parkiet.  Przy czym bardziej prawdopodobny wydaje się New Connect, niż parkiet główny GPW. Aby Wisła Kraków zadebiutowała na tym drugim, cała spółka musiałaby zostać wyceniona na co najmniej 48 mln zł Z pewnością znalazłoby się wielu kibiców, którzy z miłości do herbu zainwestowaliby w Wisłę swoje pieniądze. Pytanie tylko, czy by zarobili. To już będzie zależało biznes planu i od żelaznej konsekwencji w jego wdrażaniu.

Źródła ilustracji: 1. STOXX Europe, 2. Stooq, 3. Boerse Stuttgart

Zobacz także: Ile byłaby warta na giełdzie Legia Warszawa?

Zapisz się na darmowy newsletter na temat IPO na GPW, aby otrzymywać najnowsze analizy

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.