Kurs dolara najwyżej od 2 lat. Tweet Donalda Trumpa stanął na drodze dalszym wzrostom
Obrazek użytkownika Natalia Kieszek
02 sie 2019, 15:25

Kurs dolara najwyżej od 2 lat. Tweet Donalda Trumpa stanął na drodze dalszym wzrostom amerykańskiej waluty

Kurs dolara szybował w górę już od kilku dni. Mocne umocnienie nastąpiło po obniżeniu stóp procentowych przez Fed. Zgodnie z oczekiwaniami bank centralny USA zdecydował się na cięcie o 0,25 punktów bazowych. Pojawiły się już głosy, że obniżka była za mała. W szczególności aktywny jest Donald Trump, który skrytykował działania FOMC. Dodatkowo wczoraj prezydent USA nieoczekiwanie nałożył kolejne cła na towary z Chin.

Dolar jeszcze wczoraj kosztował 3,90 zł, a decyzja Fed umocniła walutę. Kurs dolara znalazł się na najwyższym poziomie od prawie dwóch lat. Nie dotyczyło to cen złota, które zaraz po obcięciu stóp procentowych spadły do 1410 zł za uncję. Podobnie było z indeksami na Wall Street, które były najniżej od maja.

- Umocnienie dolara pokazuje dobitnie, że władze monetarne nie były tak gołębie jak zakładał to rynek. Dolar w najbliższym czasie może utrzymać swoją siłę, ale przekroczenie przez kurs USD/PLN bariery 4,00 postrzegamy jako bardzo mało prawdopodobne. W szerszym horyzoncie spodziewamy się, że dolar będzie pod presją a notowania będą jeszcze w tym kwartale zejdą pod 3,80 – komentuje Bartosz Sawicki, kierownik Departamentu Analiz TMS Brokers.

Kurs dolara
USDPLN

Wszystko zmieniło się, kiedy Donald Trump zaostrzył swoją politykę handlową i niespodziewanie nałożył kolejne cła na Chiny – od 1 września wprowadzi 10% cła na towary z Chin, a ich wartość to 300 mld USD. Ta decyzja wpłynęła na cenę złota, które teraz kosztuje ponad 1450 zł za uncję, a dolar spadł do 3,87 zł. Również spadają ceny ropy, a w dół idą amerykańskie indeksy.

Zobacz także: Fed obniża stopy procentowe w USA i powraca do gołębiej polityki

Kurs dolara po decyzji Fed najwyżej od dwóch lat

Jeszcze w zeszłym miesiącu dolar był na poziomie 3,70 zł, a po decyzji FED zaliczył roczne maksima z ceną prawie 3,90 zł.

- Fed obniżając stopy procentowe dał jednocześnie do zrozumienia, że nie widzi potrzeby inicjowania całego cyklu obniżek, a tym samym rozczarował rynki liczące na większą skalę luzowania. Zapowiadając obniżki Fed zachęcił inne banki centralne do luzowania, zaś te z tego zaproszenia chętnie skorzystały. Tymczasem zaostrzenie retoryki Fed oznacza, że dolar pozostanie walutą ze zdecydowanie najwyższymi stopami w G10, a to oznacza jego umocnienie - przynajmniej w krótkim terminie. W dłuższym terminie wiele zależeć będzie od tego, czy amerykańska gospodarka pójdzie w ślady reszty globu i doświadczy głębszego spowolnienia. Dopiero w tej sytuacji będziemy mogli mówić o zmianie trendu w kierunku osłabienia dolara – komentuje Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

Wczoraj opublikowano dane, które świadczą o spowolnieniu amerykańskiej gospodarki. Indeks PMI wyniósł 51,2%, a jest to najniższy wynik od połowy 2016 roku. Tym samym PKB USA może maleć w drugiej połowie roku.

Jerome Powell, szef Fedu podczas konferencji podkreślił, że obniżenie stóp procentowych wcale nie oznacza cyklicznego cięcia. Na ten moment jest to jednorazowa decyzja, która ma na celu podtrzymanie krajowej gospodarki. Nie została ona podjęta jednomyślnie, ponieważ dwóch członków opowiedziało się przeciw obniżce m.in. ze względu na niską stopę bezrobocia. Krytycznie na temat decyzji Fedu wypowiedział się prezydent Trump, ponieważ liczył on na większe cięcie stóp procentowych.

- Fed ściął stopy o 25 pb na podstawie trzech przesłanek. Władze monetarne chcą zabezpieczyć gospodarkę na przyszłość. Fed widzi też oznaki słabości i wpływ wojen handlowych oraz hamowania globalnej gospodarki. W końcu nie widać inflacji pomimo wciąż świetnej kondycji gospodarki. Rezerwa Federalna zachowała się nieco jak kierowca, który widząc znak ostrzegającym przed ostrym zakrętem redukuje bieg – zwraca uwagę Bartosz Sawicki z TMS Brokers.

Trump znów zaostrza swoją politykę handlową

Po fali krytyki zbyt małej obniżki stóp procentowych, prezydent Trump przeszedł do działań. Jeszcze w czwartek ogłosił na Twitterze, że od 1 września wprowadza 10% cła na produkty z Chin o wartości 300 mld USD. Decyzja miała bezpośredni wpływ na kurs dolara, cenę złota oraz spadki na Wall Street.

Wojna handlowa USA-Chiny wydaje się znowu nabierać tempa, pomimo kolejnych negocjacji między państwami, które odbywają się w Szanghaju. Kolejne wprowadzenie cła jest spowodowane według Trumpa spowolnieniem chińskiej gospodarki. Również zarzuca swoim rywalom, że nie wywiązują się oni ze swoich zobowiązań. Wydano oficjalne oświadczenie, że we wrześniu będą kontynuowane rozmowy na linii Waszyngton-Pekin. Już wtedy będą obowiązywać nowe cła wprowadzone przez Trumpa.

Zobacz także: Donald Trump rozpoczyna kampanię wyborczą i ostrzega: na giełdzie będzie krach, jeśli nie zostanę wybrany na II kadencję!

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.