Handel na giełdzie 24 godziny na dobę. Nasdaq i Kraken nawiązuje współpracę
Świat finansów szykuje się na największą od dekad zmianę w sposobie, w jaki kupujemy i sprzedajemy udziały w globalnych korporacjach. Nasdaq ogłosił partnerstwo z giełdą kryptowalut Kraken, które ma otworzyć drzwi do całodobowego handlu stokenizowanymi akcjami. To strategiczny ruch, który może ostatecznie zatarć granice między tradycyjnym parkietem a światem aktywów cyfrowych.
REKLAMA
Wspólna inicjatywa zakłada stworzenie ram technologicznych, które pozwolą inwestorom z Europy i całego świata na dostęp do papierów wartościowych w formie cyfrowych tokenów. Projekt nie jest jedynie technologiczną nowinką - ma realnie wpłynąć na płynność rynków i sposób sprawowania nadzoru właścicielskiego, dając posiadaczom tokenów dokładnie takie same prawa, jakimi cieszą się dziś tradycyjni akcjonariusze.
Tokenizowane akcje i ETF-y: Przyszłość finansów, która umożliwia handel 24 godziny na dobę
Nowy standard zarządzania korporacyjnego
Nasdaq planuje uruchomienie tego systemu na początku 2027 roku. Kluczowym elementem nowej architektury ma być uproszczenie procesów korporacyjnych, które dziś bywają uciążliwe i biurokratyczne. Automatyzacja głosowań przez pełnomocników czy usprawnienie wypłat dywidend to tylko niektóre z zapowiadanych korzyści.
Tal Cohen, prezes Nasdaq, zwraca uwagę na istotny szczegół, który do tej pory umykał twórcom podobnych rozwiązań. Jego zdaniem większość dotychczasowych prób tokenizacji odbywała się bez uwzględnienia potrzeb emitentów akcji. Nowe podejście ma to zmienić, stawiając interesy spółek w samym centrum modelu biznesowego. Co ważne, program będzie otwarty dla wszystkich chętnych firm, również tych, które na co dzień nie są notowane na nowojorskim technologicznym parkiecie.
Europa na celowniku Krakena
Rola giełdy Kraken w tym układzie będzie fundamentalna, ponieważ to ona zostanie głównym dystrybutorem stokenizowanych wersji akcji. Dzięki tej współpracy klienci z Europy - w tym polscy inwestorzy korzystający z nowoczesnych platform transakcyjnych - zyskają dostęp do cyfrowych odpowiedników publicznych spółek w relacji jeden do jednego.
Jest to istotna zmiana jakościowa, ponieważ dotychczasowe instrumenty tego typu dostępne na rynku często borykały się z błędami w śledzeniu cen (tzw. tracking error). Krytycy słusznie wytykali im, że są jedynie syntetycznymi instrumentami pochodnymi, które nie dają realnego wpływu na losy spółki. Propozycja Nasdaq i Krakena ma to przeciąć, gwarantując pełne prawa korporacyjne i ekonomiczne.
Blockchain pod nadzorem regulatora
Ambitne plany Nasdaq mają swoją historię. Już we wrześniu ubiegłego roku giełda zwróciła się do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) o zgodę na handel tokenami obok tradycyjnych akcji. Pomysł jest przejrzysty: najpopularniejsze spółki, takie jak Nvidia czy Tesla, mają być dostępne w obu formach pod tym samym numerem identyfikacyjnym CUSIP.
Całość ma być rozliczana przez Depository Trust, co ma zapewnić pełną zamienność obu wersji papierów wartościowych. Choć ostateczna decyzja SEC wciąż jest wyczekiwana, Nasdaq nie zwalnia tempa. O ile wrześniowy wniosek skupiał się na mechanizmach rynkowych i modernizacji infrastruktury potransakcyjnej, o tyle obecne partnerstwo z Krakenem dopełnia ten obraz o stronę operacyjną i potrzeby samych korporacji.
Kryptowaluty na GPW: czym są ETP i jakie korzyści daje Virtune polskim inwestorom
Wyścig o nowoczesne finanse
Entuzjaści nowej technologii od dawna przekonują, że blockchain może uzdrowić skostniałe systemy finansowe oparte na rozwiązaniach sprzed wielu dekad. Przejście na handel w trybie 24/7, niemal natychmiastowe rozliczanie transakcji oraz znaczące obniżenie kosztów pośrednictwa to argumenty, obok których trudno przejść obojętnie.
Nasdaq nie jest zresztą odosobniony w tym wyścigu. New York Stock Exchange (NYSE) również złożyła wniosek o zgodę na stworzenie własnej platformy do handlu tokenami. W sektorze tym od dawna działają już tacy giganci jak BlackRock czy ramię zarządzania aktywami JPMorgan Chase, oferujące stokenizowane fundusze rynku pieniężnego. Do gry weszły również Goldman Sachs i Bank of New York Mellon.
Sytuacja polityczna w Stanach Zjednoczonych sprzyja tym zmianom. Administracja Donalda Trumpa wyraziła otwarte poparcie dla aktywów cyfrowych, a uchwalenie w ubiegłym roku ustawy o stablecoinach - znanej jako Genius Act - stworzyło solidniejszy grunt prawny pod tego typu innowacje. Dla europejskiego rynku finansowego oznacza to jedno: nadchodzi era, w której tradycyjne godziny sesji giełdowych mogą stać się jedynie wspomnieniem, a granica między Wall Street a portfelem w smartfonie ostatecznie zniknie.

