Pierwsza rekomendacja dla SpaceX. Oto jak Goldman Sachs wycenia spółkę Elona Muska
Czytam pierwszy raport Goldman Sachs o SpaceX i mam wrażenie, że właśnie zaglądamy do biznesowego szkicu przyszłej infrastruktury kosmiczno‑telekomunikacyjno‑AI dla całej gospodarki. Wycena, liczby i założenia są bezkompromisowo agresywne, ale układają się w spójną opowieść: firmę, która już dziś kontroluje masę wynoszoną na orbitę, ma stać się kluczowym dostawcą łączności i mocy obliczeniowej – także dla klientów z Europy.
SpaceX jako szkic przyszłej infrastruktury
Raport Goldmana ustawia SpaceX w zupełnie nowej kategorii. To już nie jest kosmiczna spółka z rakietami, ale kandydat do roli fizycznej infrastruktury dla kilku wielkich rynków naraz: kosmosu, globalnej łączności i AI. Klamrą spinającą tę historię jest rekomendacja „kupuj” i 12‑miesięczna cena docelowa 205 USD za akcję, oparta na przekonaniu, że trzy segmenty działalności będą się nawzajem wzmacniać.
W tle pojawia się liczba, która dobrze oddaje skalę ambicji: łączny adresowalny rynek, na który celuje SpaceX, to około 28,5 bln USD – od rozwiązań kosmicznych przez broadband i mobile po usługi AI dla konsumentów, reklamodawców i przedsiębiorstw. To nie jest historia pojedynczego produktu, lecz próba wpięcia się w kręgosłup globalnej gospodarki cyfrowej, co siłą rzeczy dotyka także rynków europejskich.
Trzy segmenty, jeden cel
W analizie Goldmana SpaceX rozpina działalność na trzy segmenty: Space, Connectivity i AI.
„Spółka jest zbudowana wokół zasad pionowej integracji, efektów sieci i ekonomii skali, wykorzystując swoją pozycję lidera w startach, by skalować sąsiednie i komplementarne biznesy” - czytamy w raporcie. Segment kosmiczny daje fizyczny dostęp do orbity – rakiety Falcon 9, Falcon Heavy i rozwijany Starship – ale w przychodach ma pozostać stosunkowo niewielki. Kluczowe jest to, że większość mocy wynoszenia ma być przeznaczona na własne konstelacje satelitarne, a nie na obsługę zewnętrznych klientów.
Connectivity to Starlink i Starlink Mobile, czyli szerokopasmowy internet satelitarny i łączność komórkowa z wykorzystaniem LEO.
Według wyliczeń, Starlink ma przejść drogę od marginalnego udziału w globalnym rynku broadbandu do kilku procent w perspektywie dekady, z wyraźnym wzrostem penetracji w krajach rozwiniętych, w tym w Europie. AI jest z kolei opisane jako docelowo najbardziej dochodowy filar – SpaceX buduje moc obliczeniową najpierw w ziemskich centrach danych, a później w orbitalnych data center, oferując ją zarówno na potrzeby własnych modeli, jak i w formule usług dla zewnętrznych klientów.
Kulisy debiutu SpaceX i nadchodzace IPO Anthropic i OpenAI – Biedrzycki&Machalica
Vertical integration jako przewaga
Przewijającym się motywem raportu jest pionowa integracja. SpaceX projektuje, produkuje, wynosi i obsługuje dużą część swojej infrastruktury samodzielnie, od rakiet, przez satelity, po serwery AI.
Analitycy podkreślają, że dzięki temu firma może wycinać marże pośredników i systematycznie obniżać koszty jednostkowe – zarówno wynoszenia masy na orbitę, jak i dostarczania usług cyfrowych.
Czy to koniec hossy AI? Michael Burry coraz lepiej zarabia na swoich shortach
W rakietach widać to już teraz: wejście Falcon 9 i Falcon Heavy obniżyło historyczny koszt wyniesienia ładunku na LEO o ponad 85%, Starship ma zejść jeszcze niżej, w okolice setek USD za kilogram. Ten efekt skali i integracji przekłada się na to, że konkurencja musi mierzyć się nie tylko z technologią, ale i z ekonomią – trudno budować podobną ofertę, gdy SpaceX kontroluje większość masy wynoszonej na orbitę i dużą część łączności satelitarnej.
Zuckerberg wraca na X i ogłasza Muse Spark 1.1. Co ten ruch mówi o strategii Meta i jej akcjach?
Starlink z niszy do mainstreamu
Część poświęcona łączności pokazuje Starlinka jako usługę, która ma drogę z niszy do mainstreamu.
W prognozach liczba abonentów szerokopasmowego internetu satelitarnego rośnie wielokrotnie, a udział Starlinka w globalnych subscripcjach z niewielkiego ułamka dziś do kilku procent w perspektywie początku następnej dekady. Co ważne, w krajach rozwiniętych skala ma rosnąć szczególnie szybko – tam, gdzie światłowód i kabel nie docierają, satelita staje się realną alternatywą.
Raport zwraca uwagę, że ten ruch do mainstreamu łączy się z partnerstwami z klasycznymi operatorami.
W modelu mobilnym Starlink Mobile działa dziś m.in. we współpracy z T‑Mobile w USA oraz innymi operatorami, jako satelitarny dodatek do abonamentu komórkowego: klient ma dalej swój plan, ale w sytuacji braku zasięgu naziemnego telefon łączy się z siecią LEO. W jednym z podsumowań autorzy podkreślają, że „Starlink w mobilu zaczyna jako funkcja w istniejących abonamentach, ale docelowo ma stać się pełnoprawną, globalną siecią komórkową”.
To pierwszy krok – w dłuższym horyzoncie spółka zakłada przejście z roli dodatku do pełnoprawnej, własnej sieci komórkowej sprzedawanej bezpośrednio klientom.
Strategia cenowa pozostaje prosta: średni przychód na użytkownika internetu szerokopasmowego ma w czasie spadać, bo firma przesuwa się w stronę coraz bardziej masowego segmentu i nowych geograficznych rynków.
Zyski mają pochodzić z ogromnej skali, nie z wyśrubowanej marży na pojedynczym kliencie. Dla odbiorcy w Europie przekaz jest klarowny: Starlink ma być na tyle tani, by konkurować z lokalnymi dostawcami, ale dostępny także tam, gdzie lokalnej infrastruktury nie ma – a w mobilu wejść najpierw jako funkcja w istniejących abonamentach, zanim stanie się osobną, globalną ofertą.
AI i orbitalny compute
Najbardziej nowoczesną częścią układanki jest AI. SpaceX po połączeniu z xAI rozbudowuje centra danych, a docelowo chce wynosić część mocy obliczeniowej na orbitę. Raport rysuje ścieżkę wzrostu mocy z kilku GW dziś do 10 GW w najbliższych latach i dalej, do ponad 30 GW w końcówce okresu prognozy, gdy wliczymy orbitalne systemy.
To compute ma być monetyzowane w trzech formach: jako wynajem surowej mocy (hosting), jako gotowe usługi AI dla biznesu i konsumentów (inference) oraz jako zaplecze do uczenia własnych modeli. W długim terminie właśnie ten segment ma generować najwyższe marże, bo łączy rzadki zasób – dużą, efektywną moc obliczeniową – z rosnącym globalnym popytem na usługi AI.
Cena wzrostu: inwestycje i dług
Za taką skalę ambicji trzeba zapłacić wysoką cenę w bilansie.
Raport jasno pokazuje, że najbliższe lata to okres bardzo mocno ujemnych wolnych przepływów pieniężnych, napędzanych ogromnymi nakładami inwestycyjnymi na rakiety, satelity i infrastrukturę AI. Jak piszą autorzy, „spółka musi pozyskać około 270 mld USD długu w latach 2026–2030, aby przejść od obecnego momentu do punktu, w którym według naszych szacunków stanie się dodatnia pod względem wolnych przepływów pieniężnych w IV kwartale 2030 roku”.
Analitycy uczciwie przestrzegają, że droga do tych celów nie będzie liniowa. Zgody regulacyjne na starty i konstelacje, tempo budowy infrastruktury, warunki finansowania – każdy z tych elementów może powodować duże wahania kursu akcji i nerwowe reakcje rynku. To ważne ostrzeżenie: kupując tę historię, akceptuje się dekadę wysokiej zmienności w zamian za szansę na udział w potencjalnie przełomowym projekcie infrastrukturalnym.
Co ten raport mówi europejskim inwestorom
Z perspektywy inwestora z Europy raport Goldmana robi dwie rzeczy. Po pierwsze, pokazuje SpaceX jako potencjalnego systemowego gracza – firmę, która może mieć bezpośredni wpływ na to, jak wygląda dostęp do internetu, usług mobilnych i mocy obliczeniowej także w naszej części świata. Po drugie, uczciwie przedstawia rachunek: ogromne inwestycje, duża dźwignia i konieczność pogodzenia się z tym, że wykres wyników finansowych po drodze będzie przypominał góry i doliny, a nie prostą linię wzrostu.
Po lekturze zostaje proste pytanie, które powinno towarzyszyć każdej rozmowie o SpaceX na rynkach kapitałowych: czy rynek będzie skłonny finansować tę skalę ambicji – kosmicznych, telekomunikacyjnych i AI – przez całą dekadę, akceptując po drodze techniczne, regulacyjne i finansowe ryzyka? To będzie kluczowy test nie tylko dla SpaceX, ale i dla apetytu inwestorów na nowy typ infrastrukturalnych spółek technologicznych.

