„To, że oprogramowanie można dziś stworzyć szybciej i taniej, nie buduje trwałej przewagi konkurencyjnej” mówi Jakub Dwernicki w kontekście spadków wycen spółek SaaS przez rozwój AI
Postrzeganie rozwoju AI przez inwestorów ewoluuje, z fazy dostarczania wartości przeszło w poszukiwania sektorów, które stracą na konkurencyjności wskutek postępu technologii. W gronie już poszkodowanych znalazły się firmy gamingowe, doradcze, prawne, IT, a nawet typu SaaS. O to, jak rozwój AI wpłynie na biznesy tego typu, zapytaliśmy Jakuba Dwernickiego – prezesa i współwłaściciela największej liczby spółek SaaS na GPW.
Jak duże zagrożenie widzi w AI dla swoich firm z ekspozycją na ten sektor, takich jak Shoper, Vercom czy cyber_Folks czyli spółek, którymi zarządza osobiście?
REKLAMA
Z tej rozmowy dowiesz się:
- Co stanowi kluczową wartość dla klientów w usługach SaaS?
- Jakie są kluczowe bariery konkurencyjne dla rozwoju takich produktów?
- Jak rozwój AI wpływa na perspektywy dla tego rodzaju usług?
- Jaka przyszłość czeka sektor SaaS?
Paweł Biedrzycki: Czy obserwowane spadki wycen spółek SaaS i obawy inwestorów związane z AI mają uzasadnienie z perspektywy realnego biznesu?
Jakub Dwernicki: Z naszej perspektywy mamy dziś do czynienia raczej z korektą nastrojów niż zmianą fundamentów. Narracja wokół AI jest bardzo silna, ale w praktyce kluczowe czynniki sukcesu w SaaS pozostają takie same: dystrybucja, zaufanie klientów, niezawodność usług, bezpieczeństwo i zdolność do działania w skali. To, że oprogramowanie można dziś stworzyć szybciej i taniej, nie buduje trwałej przewagi konkurencyjnej. W przeszłości podobne obawy pojawiały się w kontekście open source – a mimo powszechnej dostępności darmowych rozwiązań komercyjny SaaS nie tylko przetrwał, ale dalej się rozwijał. W długim terminie o wartości firmy decydują relacje z klientami, skala działania i zdolność do dostarczania stabilnej usługi, a nie sam koszt wytworzenia produktu.
Czy rozwój narzędzi AI, obniżających barierę tworzenia oprogramowania, może zagrozić tradycyjnym modelom SaaS?
AI obniża próg wejścia technologicznego, ale nie obniża progu biznesowego. Najtrudniejsze w SaaS nigdy nie było napisanie kodu, tylko zbudowanie dystrybucji, zdobycie zaufania klientów i utrzymanie jakości oraz bezpieczeństwa w skali. W praktyce mówimy o rozwiązaniach, które obsługują kluczowe procesy operacyjne firm i są głęboko zintegrowane z ich codziennym workflow – sprzedażą, logistyką, księgowością czy integracjami z marketplace’ami. To tworzy wysoką barierę zmiany dostawcy. AI może zwiększyć liczbę nowych projektów, ale jednocześnie podnosi oczekiwania użytkowników. W efekcie wzmacnia pozycję dojrzałych dostawców, którzy mają skalę, markę i sprawdzone procesy operacyjne.
Notowania Shoper i Vercom
Czy widzą Państwo już wpływ narracji o „SaaS apocalypse” na zachowania klientów lub popyt?
Nie obserwujemy sygnałów, które potwierdzałyby taki scenariusz. Klienci nadal podejmują decyzje przede wszystkim w oparciu o stabilność, bezpieczeństwo i jakość wsparcia. W wielu przypadkach widzimy wręcz rosnące zainteresowanie rozwiązaniami, które pozwalają korzystać z AI w sposób bezpieczny i przewidywalny, w ramach istniejących systemów. Z perspektywy popytu rynek zachowuje się racjonalnie – nie widzimy załamania, raczej dalszą ewolucję.
Jak rozwój AI wpływa na strategię spółki – ryzyko czy szansa?
Traktujemy AI jako szansę, ale podchodzimy do niego pragmatycznie. Interesują nas konkretne zastosowania, które zwiększają produktywność, przyspieszają rozwój produktów i realnie podnoszą wartość dla klienta. Nie traktujemy AI jako osobnej strategii czy modnego hasła. To narzędzie, które ma wzmacniać nasze produkty, automatyzować procesy i poprawiać efektywność operacyjną. Przewaga w naszym modelu biznesowym budowana jest na skali, danych oraz zintegrowanym ekosystemie produktów i doświadczenia użytkownika – a AI wzmacnia każdy z tych filarów.
Jak będzie wyglądał rynek SaaS w najbliższych latach?
Nie spodziewamy się „apokalipsy SaaS”. Bardziej prawdopodobny jest kolejny etap rozwoju rynku – w kierunku większej modularności, specjalizacji i budowy ekosystemów. Wartość będzie coraz częściej tworzona nie przez pojedyncze aplikacje, ale przez platformy integrujące wiele funkcji i dostawców. Coraz większą rolę będą odgrywać wyspecjalizowane komponenty i mikroaplikacje, działające w ramach większych środowisk i marketplace’ów. AI nie zmienia podstawowej zasady: w długim terminie wygrywają firmy, które mają klientów, skalę, silne osadzenie w procesach biznesowych i zdolność do dostarczania stabilnej wartości.
