Noblista Robert Shiller zdradza, dlaczego profesjonalni inwestorzy mają trudności z zarabianiemna tej hossie
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
09 lip 2020, 06:40

Noblista Robert Shiller wyjaśnia, dlaczego smart money mają trudności z zarabianiem podczas koronahossy

„Na giełdach w trakcie pandemii COVID-19 widać opóźnione reakcje na ważne wiadomości. Ceny akcji nie są szybką, logiczną odpowiedzią na informacje” – zwraca uwagę prof. Robert Shiller.

Inwestorzy trawią wielkie narracje, a nie informacje – przekonuje prof. Robert Shiller w felietonie, który opublikował m.in. portal MarketWatch. Shiller jest jednym z najważniejszych naukowców zajmujących się giełdą i inwestowaniem.

Shiller: „większość inwestorów po prostu obserwuje, co robią inni”

Prof. Robert Shiller zastanowił się w swoim felietonie nad tajemnicą wielkiego rozjazdu między realną gospodarką, a notowaniami indeksów giełdowych i cen akcji. Jak wiemy, gospodarka światowa jest w największym kryzysie od czasów II wojny światowej, a może i od czasu Wielkiego Kryzysu z przełomu lat 20-tych i 30-tych XX wieku. Tymczasem od połowy marca na większości rynków giełdowych trwa naprawdę imponująca hossa.
 

Prognozy MFW dla światowego tempa wzrostu PKB

pkb świat 2020 mfw

Źródło: MFW

Stopa bezrobocia w USA

bezrobocie usa

Źródło: Trading Economics


„Im większy jest ten rozjazd, tym większą wydaje się tajemnica, która za nim stoi. Tak jest dopóki nie zdamy sobie sprawy z praw rządzących psychologią tłumu, z tego jak przenoszą się w społeczeństwie mody i idee, jak tworzą się wielkie narracje. Przecież w gruncie rzeczy trendy na giełdzie biorą się z tego, że jedni inwestorzy obserwują to, co robią inni inwestorzy. Większość ludzi nie posiada wiedzy czy umiejętności dających możliwość interpretacji danych makroekonomicznych. Gdy zaufanie do mediów jest na niskim poziomie, większość ludzi po prostu obserwuje, co robią inni w reakcji na wiadomości. Widać, że reakcje na informacje są obecnie na rynkach generalnie opóźnione, co powoduje, że smart money mają problem z zarabianiem podczas tej hossy” – stwierdził prof. Shiller.
 

Notowania Dow Jones Industrial Average – 5 lat

djia

Źródło: Trading Economics

Zobacz także: Najgorsze w biznesie jest unikanie działania i podejmowania decyzji – twierdzi Jim Simons, twórca funduszu Medallion

Trzy etapy rynku giełdowego pod znakiem COVID-19

Prof. Shiller podzielił obecną koronahossę na trzy etapy. Pierwszy etap trwał od końca stycznia do 19 lutego, gdy S&P500 urósł o 3% pomimo że w Chinach widać już było epidemię. Drugi etap trwał do 23 marca i przyniósł krach sięgający 34%. Od końca marca trwa trzeci etap, podczas którego S&P500 zwyżkuje już o ponad 40%.

„Pierwsza faza rozpoczęła się, gdy 30 stycznia Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że nowy koronawirus powoduje stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Przez następne 20 dni S&P500 wzrósł o 3%, wychodząc na historyczne maksimum. Dlaczego inwestorzy pozwolili na najwyższą wycenę akcji w historii zaraz po ogłoszeniu, które ostrzegało o nadchodzącej globalnej tragedii? Dlaczego giełda nie dyskontowała nadchodzącej recesji? Według mnie widać, że każda z tych faz pokazuje, iż reakcja rynku na informacje jest opóźniona. Bo jest filtrowana przez narracje, historie. Po prostu większość inwestorów nie znała takiego wydarzenia jak pandemia, więc na początku nie reagowali na nie. Zrobili to dopiero, gdy nadeszła fala informacji, a za nią reakcje innych inwestorów. Przecież żaden inwestor nie pamięta pandemii z lat 1918-20. Nie ma też do dyspozycji danych statystycznych z tamtego okresu. Lockdown w Chinach nie przyciągał na początku wielkiej uwagi światowych mediów. Aż do 11 lutego choroba, którą wywołuje wirus, nie miała nazwy. Uwagę inwestorów przyciągały takie rzeczy, jak impeachment Donalda Trumpa, globalne ocieplenie, nikt sobie nie zawracał głowy koronawirusem” – wskazuje naukowiec.

Co się zmieniło pod koniec lutego? Dlaczego doszło do koronakrachu, który będzie pamiętany przez lata? „Pojawiła się cała konstelacja narracji, która wpłynęła na wyobraźnię inwestorów. Najpierw pojawiły się doniesienia o braku papieru toaletowego w Hong Kongu, a potem już poszło. Szczyt zainteresowania słowem pandemia w wyszukiwarce Google zobaczyliśmy w dniach 8-14 marca, a słowem koronawirus w dniach 15-21 marca. Wtedy ludzie starali sobie wyrobić opinię na temat tego wydarzenia, szukali podstawowych faktów na temat koronawirusa. A na giełdzie trwał krach, bo pojawił się strach o kontunuowanie wielu rodzajów działalności gospodarczej. Pojawiły się przerażające informacje o lekarzach zmuszonych do selekcji chorych, jak na wojnie, oraz o dużych niedoborach żywności w niektórych miastach czy krajach. Pojawił się więc strach przed wielką depresją, przed powtórką z lat 30-tych XX wieku” – opisuje prof. Shiller.

Trzeci etap rynku spod znaku koronawirusa rozpoczął się, gdy pojawiły się informacje o niezwykle hojnej polityce pieniężnej i fiskalnej. „Najpierw stopy ostro ścięła Rezerwa Federalna, potem prezydent USA zapowiedział wielkie programy stymulujące gospodarkę. Powtórzyła się na rynkach reakcja z jesieni 2008 roku, gdy uruchomiono programy wspierające system bankowy i finansowy. Co ciekawe, jestem przekonany, że zdecydowana większość inwestorów nie czytała dokumentów Fed ani rządu USA, a jedynie zaufała, że ich działania pomogą gospodarce. Poza tym, w pamięci inwestorów żywe były wspomnienia tego, jak mocno rynek podnosił się po fatalnym IV kwartale 2018 roku. Wielu inwestorów przypomniało sobie żal, jaki odczuwało z powodu, iż wtedy nie kupiło większej ilości akcji. Ba, zapewne wielu przypomniała się też przepuszczona okazja z marca 2009 roku. W ten sposób zrodziło się masowe zjawisko FOMO (fear of missing out), czyli strachu przed tym, że nie wsiądziemy do odjeżdżającego pociągu i nie zarobimy” – podkreślił prof. Shiller.

Robert J. Shiller, otrzymał nagrodę Nobla z ekonomii w 2013 roku. Jest profesorem Yale University. Ostatnio wydał książkę „Narrative Economics: How Stories Go Viral and Drive Major Economic Events.”

Zobacz także: Legenda inwestycyjna poprzedniego kryzysu John Paulson rzuca ręcznik i zamyka swój fundusz na zewnętrznych inwestorów

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.