Zamiast na GPW, Danwood Holding trafia do inwestorów zagranicznych. Dwa lata po odwołanym IPO spółkę kupuje koreańska firma budowlana
Spółka Danwood Holding została sprzedana koreańskiej firmie budowlanej GS Engineering&Construction za 140 mln euro, czyli około 594 mln zł. Nie byłoby w tym nic ciekawego gdyby nie fakt, że wartość transakcji jest zbliżona do ceny maksymalnej zaoferowanej 2 lata temu w ofercie publicznej akcji. Debiut Danwood Holding został odwołany z powodu niskich wycen i braku zainteresowania inwestorów. Ostatecznie, zamiast do polskich inwestorów, polska spółka trafia do inwestora zagranicznego.
Fundusz private equity, Polish Enterprise Fund VII z grupy Enterprise Investors poinformował o zawarciu umowy z GS Engineering&Construction w sprawie spółki Danwood. Tym samym zakończył trwającą od grudnia 2013 r. inwestycję w akcje podlaskiej spółki. 6 lat temu fundusz nabył 100% akcji Danwood od grupy Budimex za 238 mln zł.
Zobacz także: Debiut Danwood Holding: Analiza IPO. Co warto wiedzieć o spółce?
Nieudana oferta publiczna akcji Danwood Holding
Danwood jest spółką z branży budowlanej, choć w jej przypadku jest to zbyt ogólne określenie. Spółka nie buduje osiedli mieszkaniowych, ale szyte na miarę domy jednorodzinne dla klientów indywidualnych. Klienci otrzymują skrojony pod ich potrzeby gotowy produkt „pod klucz" w postaci prefabrykowanego domu o konstrukcji drewnianej z montażem i pełnym wykończeniem.
W 2018 roku fundusz zależny od Enterprise Investors zamierzał sprzedać połowę posiadanych akcji w ofercie publicznej i wprowadzić Danwood Holding na GPW. Zaoferowana wtedy cena maksymalna wynosiła 15 zł za akcję, co przekładało się na wycenę całego biznesu na 600 mln zł. Niestety, zainteresowania akcjami ze strony funduszy inwestycyjnych nie było wystarczające. Po procesie book-buildingu, cena zgłoszona przez inwestorów instytucjonalnych nie była satysfakcjonująca dla sprzedającego, więc odstąpiono od transakcji.
Zobacz także: IPO Danwood Holding zawieszone, debiut spółki na giełdzie odwołany
Według Enterprise Investors zaproponowana wycena nie odzwierciedliła wartości fundamentalnej spółki i jej potencjału rozwoju. Niskie zainteresowanie inwestorów zniechęciło fundusz do sprzedaży akcji. Oferta nie doszła więc do skutku i została zawieszona na czas nieokreślony. W ten sposób Danwood Holding nie trafił na giełdę, a właściciel zaczął rozglądać się za inną formą wyjścia z inwestycji.
Ostatecznie spółkę Danwood udało się sprzedać po cenie zbliżonej do maksymalnej, ale 2 lata po zawieszonej ofercie publicznej. W międzyczasie Danwood kontynuował poprawę wyników. Przed ofertą publiczną w latach 2015 - 2017 dynamika wzrostu przychodów i zysków spółki wynosiła średnio ok. 25% rocznie. Według szacunkowych danych za 2019 r. przychody Danwood wzrosły do 1,6 mld zł w porównaniu do raportowanych, przy okazji oferty publicznej, przychodów grupy na koniec 2017 r wynoszących 848 mln zł i 410 mln na koniec 2013 r. kiedy fundusz private equity odkupował udziały Danwood od Budimexu.
Historia Danwood Holding wpisuje się idealnie w obecną sytuację giełdową. Spółki nie widzą powodu, by wchodzić na GPW z powodu bardzo niskich wycen. Z tego też powodu inwestycje z rynku pierwotnego omijają inwestorów, w tym najciekawsze z nich – oferowane przez fundusze private equity. To właśnie spółki wprowadzane przez tego typu inwestorów strategicznych są zwykle oferowane po adekwatnych i często atrakcyjnych cenach. Mimo to, brak zainteresowania samych inwestorów i niskie wyceny już notowanych podmiotów sprawiają, że takie okazje jak Danwood Holding omijają GPW szerokim łukiem.