Koronawirus nie spowodował, że kurs dolara rośnie. Czy waluta USA jest wciąż bezpieczną przystanią?
Obrazek użytkownika Natalia Kieszek
04 mar 2020, 06:30

Koronawirus nie wywołał wzrostu kursu dolara. Czy amerykańska waluta nadal ma status bezpiecznej przystani?

Kurs dolara w ostatnich dniach odnotowuje spadki i jest w okolicach 3,85 zł, a panika wywołana przez koronawirusa nijak nie przełożyła się na wzrosty. Niewykluczona jest obniżka do 3,80 zł – mówią eksperci.

Jeszcze w zeszłym tygodniu notowania pary USD/PLN znajdowały się w okolicy 3,97 zł, a kurs USD/EUR był najwyżej od 2017 roku. Jednak ostatnie dni przyniosły spadki na amerykańskiej walucie. Czy to oznacza, że straciła ona status tzw. bezpiecznej przystani?

Ponadto, wczoraj Rezerwa Federalna USA zdecydowała się obniżyć stopy procentowe o 50 punktów bazowych, jeszcze przed posiedzeniem zaplanowanym na 18 marca.

„Spadki na kursie USD/PLN, jakie zostały zapoczątkowane pod koniec ubiegłego tygodnia, nie oznaczają, że dolar utracił status safe heaven. Polski złoty znajdował się w ostatnim czasie pod presją w związku z epidemią koronawirusa, a kapitał kierował się w stronę bezpieczniejszych walut takich jak frank, jen japoński czy właśnie dolar” – komentuje Łukasz Stefanik, analityk rynków finansowych XTB. „Jednak odwrót od USD, jaki obserwujemy na początku tygodnia, ma związek z oczekiwaniami inwestorów co do obniżki stóp procentowych przez Fed. Silna przecena, która dotknęła rynek akcji w ubiegłym tygodniu, spowodowała, że banki centralne będą starały się ratować sytuację, co widać już po dzisiejszym cięciu RBA w Australii” - dodaje.

Kurs dolara do złotego

USDPLN


Według Łukasza Stefanika z XTB, kurs dolara może zaliczyć kolejne spadki i dojść do poziomu 3,80 zł.

„Kurs USDPLN obniżył się wczoraj o 1,15%, wybijając wsparcie przy 3,90 zł, przez co załamana została tendencja wzrostowa obowiązująca od połowy stycznia. W średnim terminie niewykluczony jest nawet atak na strefę przy 3,80 zł” - zapowiada Łukasz Stefanik z XTB.

Zobacz także: Inwestorzy uciekają od koronawirusa do bezpiecznych przystani. Kurs dolara najwyżej od 2017 roku

Inwestorzy domykają zyskowne pozycje

Rozwijająca się epidemia koronawirusa wywołała w zeszłym tygodniu wzrosty na kursie amerykańskiej waluty. Notowania pary USD/PLN znajdowały się w okolicach 3,97 zł i były najwyżej od kilku miesięcy. W przypadku kursu USD/EUR był on najwyższy od 2017 roku.

Według danych z 3 marca, na świecie jest już ponad 92 tys. zarażonych osób, a około 3,1 tys. zmarło wskutek choroby. Koronawirus zaczyna się szerzyć w Europie, a najgorsza sytuacja jest obecnie we Włoszech, gdzie do tej pory stwierdzono ponad 2 tys. przypadków zarażenia.

„Za większość spadków USD/PLN odpowiada rajd EUR/USD. Załamanie rynków związane z globalnym zasięgiem COVID-19 doprowadziło do tego, że uczestnicy rynku przestali rozpatrywać aktywa według kryterium bezpieczne/niebezpieczne, a zaczęli martwić się, które z zyskujących ostatnio pozycji są teraz narażone na podyktowane strachem domykanie” - wskazuje Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers.

Rezerwa Federalna USA obniża stopy procentowe

Koronawirus wywołuje niepokój wśród inwestorów, a obniżka stóp procentowych przez Rezerwę Federalną osłabia amerykańską walutę. Przecena na światowym rynku akcji skłania banki centralne do cięcia stóp procentowych, aby ratować gospodarkę.

„Dodatkowo USD cierpi przez agresywne dyskontowanie zwrotu w polityce Fed. Rezerwa mając najwyższe stopy procentowe w G10 ma dużo większe pole do obniżek, niż inne banki centralne. W ciągu miesiąca rynek przeszedł od oczekiwań jednej obniżki o 25 pb. do końca 2020 r. do co najmniej 50 pb. na najbliższym posiedzeniu 18 marca. Ta zmiana oczekiwań wyraźnie obniża rentowności długu USA i pogarsza atrakcyjność odsetkową dolara” - wskazuje Konrad Białas z TMS Brokers.

Fed zdecydował się na obniżenie stóp procentowych o 50 punktów bazowych, nie czekając na posiedzenie zaplanowane na 18 marca. Tym samym obecnie stopa znajduje się w przedziale 1%-1,25%. Jak podkreślił Jerome Powell, szef Rezerwy Federalnej USA, taka decyzja została podjęta ze względu na rosnącą epidemię koronawirusa, która ma negatywny wpływ na światową gospodarkę. 

Donald Trump, który jest znany z krytykowania działań Fedu, od dłuższego czasu wywierał naciski na luzowanie polityki pieniężnej. Pomimo obniżenia stóp procentowych, prezydent USA dalej naciska na Jeroma Powella, szefa Rezerwy Federalnej...
 

Zobacz także: Złoto i bitcoin potaniały w czasie paniki wywołanej przez koronawirus, oto dlaczego

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.