Jedne kraje chcą szybko odmrażać gospodarkę, a inne boją się nasilenia pandemii
Obrazek użytkownika Natalia Kieszek
08 maj 2020, 06:30

Jedne kraje chcą szybko odmrażać gospodarkę, a inne boją się nasilenia pandemii. Jak wygląda luzowanie obostrzeń na świecie?

Mimo że epidemia koronawirusa jeszcze nie wygasła, państwa decydują się na odmrażanie gospodarki. Każde ma własny sposób na powrót do normalności.

W Polsce odmrażanie gospodarki ma składać się z 4 etapów, a 2 już są za nami. Proces rozpoczął się pod koniec kwietnia, kiedy otwarto parki i lasy oraz złagodzono przepisy dotyczące handlu. Drugi obowiązuje dopiero od 4 maja – wtedy też zostały otwarte centra handlowe, hotele czy miejsca noclegowe. Przed nami jeszcze powrót działalności usługowej m.in. fryzjerów, kosmetyczek oraz otwarcie restauracji czy siłowni.

Nie wszystkim odpowiada taka kolejność odmrażania gospodarki, dlatego sprawdzamy, jak wygląda ten proces w innych państwach.

Zobacz także: Premier Morawiecki przedstawił plan odmrażania polskiej gospodarki. Będzie on podzielony na kilka etapów

USA: cena otwierania gospodarki to większa liczba zarażonych i ofiar śmiertelnych

W USA sytuacja związana z koronawirusem jest obecnie najgorsza. Ponad 1,2 mln przypadków zarażenia i ponad 73 tys. zgonów. Prezydent USA Donald Trump zapewnia swoich obywateli, że robi wszystko, aby szczepionka była dostępna jak najszybciej i zakłada, że trafi ona na rynek jeszcze w tym roku.

Trump zasugerował, że kraj może być zmuszony do zaakceptowania większej liczby zgonów, aby ponownie otworzyć gospodarkę, a lock down nie może trwać w nieskończoność. Na obecny stan rzeczy reagują mieszkańcy poszczególnych stanów organizując… demonstracje. Jedna z nich odbyła się w Waszyngtonie, gdzie były obecne setki osób sprzeciwiające się zamykaniu firm czy siedzeniu w domu.

Odmrażanie gospodarki w USA jest zależne od sytuacji w danym stanie. Prezydent Trump ma świadomość, że powrót do normalności przyczyni się do jeszcze większej liczby osób zarażonych. Jednak dane z amerykańskiego rynku pracy świadczą o tym, że ponowne otwarcie gospodarki jest konieczne.

Zobacz także: Szczepionka na COVID-19 jeszcze w tym roku? Tak uważa Donald Trump

Niemcy: hotele i restauracje największym zagrożeniem

W Niemczech odmrażanie gospodarki będzie się odbywać w różnych terminach w zależności od landu. Największe zagrożenie dla rozprzestrzeniania się koronawirusa stanowi otwieranie restauracji oraz hoteli, ponieważ - według oceny niemieckiego rządu – zachęci to obywateli do podróżowania. Mimo to Bawaria podjęła decyzję o ponownym uruchomieniu działalności restauracji od 18 maja.

Jeżeli chodzi o szkoły i uniwersytety, będą one otwierane stopniowo, a działalność sklepów może zostać wznowiona. Przy odmrażaniu gospodarki ważne jest zachowanie bezpieczeństwa poprzez dystans społeczny, który wynosi 1,5 m oraz noszenie maseczek w przestrzeni publicznej. Kanclerz Angela Merkel ostrzegła, że kraj wciąż czeka długa walka z wirusem, a to dopiero początek pandemii...

Co ciekawe, jak podaje BBC, minister gospodarki Niemiec powiedział, że 75% przedsiębiorstw nigdy się nie zamknęło, a to dlatego, że postępowały ostrożnie.

Francja: podział kraju na strefy

Podczas wczorajszej konferencji premiera, Edouarda Philippe, zdecydowano o podziale Francji na dwie strefy: czerwoną i zieloną. W tej pierwszej z odmrażaniem gospodarki trzeba będzie jeszcze zaczekać, natomiast w tej drugiej od poniedziałku 11 maja będą mogły otwierać się m.in. sklepy oraz szkoły podstawowe.
 

Francja strefy

Źródło: The Local

Obywatele będą mogli podróżować maksymalnie w odległości 100 km od swojego miejsca zamieszkania, a dalsze wyprawy są możliwe jedynie w celach zawodowych. Powrót do czasów sprzed pandemii we Francji zakłada również możliwość spotkań towarzyskich do 10 osób, jednak plaże będę zamknięte przynajmniej do czerwca. Pomimo planów luzowania obostrzeń, zarówno granice kraju, jak i hotele czy restauracje nadal będą zamknięte. Decyzja w tym zakresie będzie podejmowana pod koniec miesiąca.

Włochy: czas na luzowanie po ponad 40 dniach kwarantanny

Premier Włoch Giuseppe Conte jeszcze pod koniec kwietnia zdecydował o luzowaniu wprowadzonych ograniczeń od początku maja. Już od 4 maja umożliwiono restauracjom sprzedaż jedzenia na wynos, obywatele mogą odwiedzić swoich bliskich, a do pracy powróciły zakłady produkcyjne.

W połowie maja będzie możliwe otwarcie miejsc kultury (muzea, biblioteki), a od 1 czerwca do pracy powrócą restauratorzy, fryzjerzy czy kosmetyczki. Jednak włoski rząd nie pozwoli na otwarcie szkół w tym roku szkolnym. Placówki edukacyjne powrócą do normalnego funkcjonowania dopiero we wrześniu.

Jednak nie wszyscy mieszkańcy Włoch zgadzają się na tak powolne, według ich oceny, odmrażanie gospodarki. Protestują i nalegają, aby ponownie otworzyć bary czy restauracje. W tym miejscu warto przypomnieć, że Włochy z powodu koronawirusa znajdowały się przez wiele tygodni w krytycznym położeniu, a epidemia wciąż nie wygasła...

Hiszpania: 4 fazy odmrażania gospodarki

Odmrażanie gospodarki w Hiszpanii rozpoczęło się wraz z początkiem maja i zostało podzielone na 4 fazy. Pierwsza z nich, która już obowiązuje, zakłada otwarcie małych firm, działalność restauracji jedynie z jedzeniem na wynos, możliwość spacerów w określonych godzinach przez określoną grupę wiekową.

Wprowadzanie kolejnych faz będzie uzależnione od liczby nowych przypadków koronawirusa. Pomimo luzowania obostrzeń, stan wyjątkowy w Hiszpanii został przedłużony do 24 maja.

Wielka Brytania: zdecydowanie powolne otwieranie gospodarki

Ten wyspiarski kraj jeszcze kilka tygodni temu miał bierny stosunek do nowych przypadków COVID-19. Jednak tempo wzrostu zachorowań oraz infekcja premiera Wielkiej Brytanii przyczyniła się do zmiany podejścia.

Rząd Wielkiej Brytanii, na czele z Borisem Johnsonem, obawia się nasilenia pandemii po luzowaniu obostrzeń. Dlatego wraz z powrotem do normalności, rząd brytyjski będzie zachęcać mieszkańców do powstrzymania się z korzystania z komunikacji publicznej, aby w jak największym stopniu ograniczyć kontakty międzyludzkie. O otwieraniu szkół na razie nawet nie ma mowy.

Ostateczny plan odmrażania gospodarki zostanie przedstawiony w niedzielę, kiedy rząd dokona analizy rozprzestrzeniania się koronawirusa w kraju.
 

Czechy: koronawirus im niestraszny

Już w kwietniu media rozpisywały się, że Czechom udało się powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, a rząd przedstawił szczegółowy plan odmrażania gospodarki z konkretnymi datami. Jak wygląda ten proces w praktyce? Już od poniedziałku, 11 maja będzie możliwe podróżowanie pociągami lub autobusami za granicę, a restauracje, które mają, ogródki będą mogły wznowić funkcjonowanie.

Otwarcie wszystkich lokali gastronomicznych odbędzie się 25 maja, a rząd wyraził również zgodę na ponowne uruchomienie salonów kosmetycznych, jednak z zastrzeżeniem noszenia maseczek oraz przyłbic przez personel.

Odmrażać czy poczekać?

Powyższe przykłady odmrażania gospodarki pokazują różne sposoby na powrót do normalności. W niektórych krajach dochodzi nawet do demonstracji ze względu na zbyt długi lock down. Jednak - jak podkreślają specjaliści - epidemia COVID-19 nie wygasła, a co więcej, może wrócić ze zdwojoną siłą już jesienią, czego najbardziej obawia się minister zdrowia Łukasz Szumowski.

A pewne obostrzenia i tak pozostaną z nami na dłużej: noszenie maseczek, dezynfekcja rąk czy noszenie rękawiczek. Wielkie pytanie kiedy wrócą imprezy masowe, takie jak koncerty czy zawody sportowe...

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.