Inflacja w Polsce w 2021 i kolejnych latach w górę, PKB również – najnowszy „Raport o inflacji” NBP
Obrazek użytkownika Natalia Kieszek
12 lip 2021, 13:39

Wyższe prognozy dla inflacji oraz PKB w Polsce - najnowszy „Raport o inflacji” Narodowego Banku Polskiego

Inflacja CPI w Polsce na koniec roku wyniesie 4,2%, a dynamika PKB w 2021 roku będzie na poziomie 5% - wynika z najnowszej projekcji opublikowanej przez Narodowy Bank Polski.

NBP w ciągu roku publikuje 3 projekcje dotyczące inflacji w Polsce. Lipiec to kolejny miesiąc, w którym aktualizowane są dane o poziomie inflacji, dynamiki PKB oraz rynku pracy z uwzględnieniem aktualnej sytuacji gospodarczej w kraju. W najnowszym „Raporcie o inflacji – lipiec 2021” NBP podwyższył prognozy zarówno dla wskaźnika CPI oraz dynamiki PKB względem danych opublikowanych w marcu br.

„Zgodnie z lipcową projekcją – przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP oraz uwzględniającą dane dostępne do 22 czerwca 2021 r. – roczna dynamika cen znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,8–4,4% w 2021 r. (wobec 2,7–3,6% w projekcji z marca 2021 r.), 2,5–4,1% w 2022 r. (wobec 2,0–3,6%) oraz 2,4–4,3% w 2023 r. (wobec 2,2–4,2%). Z kolei roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 4,1–5,8% w 2021 r. (wobec 2,6–5,3% w projekcji z marca 2021 r.), 4,2– 6,5% w 2022 r. (wobec 4,0–6,9%) oraz 4,1–6,5% w 2023 r. (wobec 4,0–6,8%)” - napisano w najnowszym raporcie NBP.

projekcja marzec vs lipiec

Jeszcze w maju inflacja w Polsce wyniosła 4,7%, co oznacza, że to był najwyższy poziom odnotowany w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Jak podkreślono w raporcie, wyższa niż zakładano dynamika cen była wywołana przez rosnące ceny paliw oraz większe koszty energii elektrycznej. Stopa bezrobocia od wybuchu pandemii COVID-19 pozostaje stabilna, natomiast aktywność gospodarcza znacznie się odbudowuje po kilkumiesięcznym lockdownie.

Zobacz także: PKB Polski w 2021 roku wzrośnie o 4,1%, a inflacja wyniesie 3,1% - wynika z najnowszego „Raportu o inflacji” NBP

Inflacja w Polsce w 2021 i w kolejnych latach w górę

Lipcowa projekcja inflacji opublikowana przez NBP jest wyższa w porównaniu do prognoz z marca br. Jeszcze kilka miesięcy temu przewidywano, że wskaźnik CPI na koniec roku wyniesie 3,1%. Natomiast według najnowszego raportu inflacja powinna być na poziomie 4,2% do końca 2021 roku. W 2022 roku w Polsce zostanie odnotowany spadek inflacji do 3,2%, a w 2023 roku wyniesie 3,4%.

„Wyższa niż na początku roku dynamika cen dóbr konsumpcyjnych wynikała w przeważającej mierze ze wzrostu cen paliw do prywatnych środków transportu na skutek rosnących cen ropy naftowej na rynkach światowych i silnego efektu bazy związanego z ich spadkiem w II kw. 2020 r., tj. po wybuchu pandemii COVID-19. Istotny dodatni wkład do inflacji CPI miały też w dalszym ciągu ceny administrowane10 (w tym energii elektrycznej oraz opłaty za wywóz nieczystości), a począwszy od kwietnia br. również ceny żywności, tj. czynniki, które – podobnie jak wzrost cen surowców – są niezależne od krajowej polityki pieniężnej” – wyjaśniono w raporcie.

inflacja CPI

Według szacunkowych danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, inflacja w Polsce w czerwcu spadła z poziomu 4,7% do 4,4%. Na rosnące ceny w kraju wpływa wzrost aktywności gospodarczej wynikający z zakończenia lockdownu i trwających szczepień. Dlatego tez wyższe ceny usługowe mogą się utrzymywać ze względu na zjawisko odłożonego popytu. Jak napisano w raporcie, część z tych czynników będzie mieć charakter przejściowy.

W raporcie uwzględniono również prognozy dla inflacji bazowej, która do końca 2021 roku powinna być na poziomie 3,6%. W kolejnym roku natomiast spadnie do 3,2%, a w 2023 roku wzrośnie do 3,5%.

Zobacz także: W 2021 r. inflacja CPI wyniesie 4,2 proc., PKB Polski wzrośnie o 5,0 proc. - projekcja NBP (opis)

Dynamika PKB Polski powyżej 5% w kolejnych latach

W raporcie również podwyższono prognozy dla dynamiki PKB. W marcowej projekcji zakładano, że do końca 2021 roku wyniesie ona 4,1%. Teraz autorzy raportu spodziewają się wzrostu do 5%, natomiast w kolejnych latach będzie na poziomie 5,4% w 2022 roku oraz 5,3% w 2023 roku. Na wzrost dynamiki PKB składa się zarówno wyższa konsumpcja jak również inwestycje. Już w I kwartale 2021 roku nastąpiła poprawa konsumpcji, ze względu na stabilizację sytuacji epidemicznej. W tym samym okresie miało miejsce również ożywienie aktywności inwestycyjnej.

„Założone w projekcji opanowanie pandemii oraz odbudowa aktywności gospodarczej za granicą sprawią, że w horyzoncie projekcji PKB w Polsce będzie rosnąć w średnim tempie przewyższającym 5% r/r. Będzie temu sprzyjać realizacja przez gospodarstwa domowe odroczonego w trakcie pandemii popytu możliwa ze względu na stosunkowo wysoki obecny poziom ich oszczędności. Istotny wkład do wzrostu PKB będą miały również inwestycje prywatne. Dynamikę popytu konsumpcyjnego i inwestycyjnego będzie podwyższać przyjęte w projekcji założenie o utrzymaniu stóp procentowych NBP na obecnym rekordowo niskim poziomie oraz uruchomienie nowego instrumentu UE – Next Generation EU” – wynika z najnowszej projekcji NBP.

pkb

Rynek pracy w Polsce po pandemii

Od wybuchu pandemii w Polsce (marzec 2020), na rynku pracy nie odnotowano gwałtownego wzrostu stopy bezrobocia. Aktualnie, według danych GUS-u, w maju br. wyniosła 6,1%. W raporcie NBP zaznaczono, że to rządowe działania antykryzysowe tzw. tarcze finansowe, wpłynęły na zmniejszenie skali redukcji zatrudnienia w przedsiębiorstwach.

„W efekcie dostosowanie na rynku pracy następowało w dużym stopniu poprzez obniżenie średniej liczby przepracowanych godzin. Wzrost popytu na pracę wynikający ze znoszenia restrykcji oraz

wyraźnej poprawy koniunktury będzie więc w znacznej mierze zaspokajany bardziej intensywnym wykorzystaniem już zatrudnionej siły roboczej, zwłaszcza że wzrost liczby pracujących będzie hamowany przez ograniczoną podaż pracy” – napisano w raporcie.

Warto na koniec podkreślić, że autorzy raportu wciąż uwzględniają możliwość wybuchu „kolejnej fali” epidemii na jesieni. Niektórzy politycy zakładają, że wzrost zakażeń może nastąpić już w połowie sierpnia. 

„W projekcji przyjęto założenie, że na jesieni br. nastąpi ponowny, sezonowy wzrost zachorowań na COVID-19, jednak dzięki uzyskaniu odporności przez przeważającą część populacji będzie on wyraźnie słabszy niż przed rokiem i na wiosnę br. W konsekwencji potencjalne restrykcje nie będą już w istotnym stopniu zakłócać funkcjonowania krajowej gospodarki” – podsumowano w raporcie.

Zobacz także: Spadek stopy bezrobocia w Polsce. Najnowsze dane GUS za maj 2021 roku

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.