Intel bije prognozy i mierzy w historyczny rekord. Akcje rosną o 20% po wynikach Q1
Wyniki finansowe Intela (INTC) za pierwszy kwartał 2026 roku wywołały na giełdzie najsilniejszą reakcję na wyniki w historii spółki. W handlu posesyjnym kurs akcji Intel wystrzelił o 19,9%, co stawia koncern przed realną szansą na przebicie historycznych szczytów notowań z czasów bańki internetowej.
Dla rynków finansowych, w tym dla inwestorów z Europy śledzących kondycję sektora technologicznego i kurs akcji INTC, czwartkowy raport jest momentem przełomowym.
Intel, postrzegany dotąd jako gracz pozostający w tyle za liderami wyścigu o prymat w sztucznej inteligencji, udowodnił, że jego fundamenty są znacznie mocniejsze, niż zakładali analitycy.
Przychody Intela Q1 2026 na poziomie 13,6 mld USD nie tylko pokonały rynkowy konsensus wynoszący 12,4 mld USD, ale też zaskoczyły w kontekście wcześniejszych oczekiwań - rynek spodziewał się bowiem spadku przychodów, a Intel odnotował 7% wzrost.
Spółka przyznała zresztą we wcześniejszych komunikatach, że nie była wystarczająco przygotowana na boom w segmencie serwerowym - tym mocniej dzisiejsze wyniki brzmią jak zwrot akcji.
Nvidia wkłada 5 mld USD w Intela. Euforia na giełdzie, pytania o sens
Kurs akcji Intel bliski rekordu wszech czasów
Skala optymizmu jest widoczna w liczbach, które mogą zapisać się w historii Dow Jones Market Data.
Jeśli piątkowa sesja zakończy się wzrostem powyżej 10,7%, Intel odnotuje najlepszą reakcję na wyniki finansowe w swojej historii. Stawka jest jednak wyższa niż tylko jednodniowy rekord.
Kurs akcji INTC w handlu przedsesyjnym osiągnął poziom 79,27 USD. Aby pobić rekord wszech czasów z 31 sierpnia 2000 roku, akcje Intel muszą zakończyć piątkową sesję powyżej bariery 74,88 USD.
To symboliczne domknięcie pewnej epoki. Przez lata Intel zmagał się z łatką giganta, który przespał rewolucję mobilną i AI. Dzisiejsze dane sugerują jednak, że spółka w końcu znalazła swój rytm, co Jacob Bourne, analityk Emarketer, określił jako moment, na który byki czekały, by uzasadnić ponad 224% wzrost wartości akcji Intel w ciągu ostatniego roku - licząc przez czwartkowe zamknięcie.
Obecna siła Intela ma też polityczne tło.
W sierpniu 2025 roku administracja Donalda Trumpa zawarła z Intelem historyczne porozumienie - rząd USA objął 10% udziałów w spółce za kwotę 8,9 mld USD, zamieniając przyznane wcześniej dotacje z programu CHIPS Act na pakiet akcji.
Trump ogłosił deal osobiście, mówiąc: "Uważam, że Stany Zjednoczone powinny otrzymać 10 proc. udziałów w Intelu - myślę, że to dla nich świetna okazja."
Sekretarz handlu Howard Lutnick sfinalizował transakcję 22 sierpnia 2025 roku, czyniąc rząd federalny największym pojedynczym akcjonariuszem producenta chipów. Analitycy wskazują, że właśnie ta polityczna "gwarancja" Waszyngtonu była jednym z katalizatorów odbudowy zaufania inwestorów do spółki.
Renesans CPU - sztuczna inteligencja napędza popyt na procesory Intel
Kluczem do sukcesu w wynikach Intel Q1 2026 okazał się segment serwerowy.
Choć uwaga świata skupiona jest na procesorach graficznych (GPU) od konkurencji, okazuje się, że nowoczesna sztuczna inteligencja (AI) potrzebuje klasycznych jednostek CPU bardziej niż kiedykolwiek. Mark Lipacis z Evercore ISI mówi wręcz o renesansie CPU, który napędza wyniki całej branży półprzewodników.
Zjawisko to najlepiej obrazują twarde dane dotyczące tzw. wskaźnika przyłączenia (attach rate).
O ile w zadaniach związanych z trenowaniem modeli AI na jeden procesor centralny przypadało średnio siedem lub osiem układów graficznych, o tyle w procesach wnioskowania (inference) i przy działaniu agentów AI proporcje te zmieniają się na korzyść Intela.
Obecnie stosunek ten wynosi mniej więcej jeden procesor CPU na każde trzy lub cztery jednostki GPU. Jak podkreśla Bourne, silny popyt na procesory Intel daje spółce stabilniejszą bazę przychodową, mniej uzależnioną od kapryśnego cyklu sprzedaży komputerów osobistych.
Marże rosną, przewagi operacyjne się umacniają
Mimo że Intel przyznaje, że sprzyjają mu trendy rynkowe, wiceprezes ds. relacji inwestorskich John Pitzer podkreśla, że sukces ma też podłoże operacyjne.
Firma zdołała zwiększyć podaż procesorów serwerowych powyżej własnych oczekiwań, a popyt nadal przewyższa tę rosnącą podaż - co Pitzer wskazuje jako sygnał, że obserwowane trendy są trwałe. Równie istotna dla inwestorów śledzących wyniki Intel jest poprawa rentowności. Skorygowana marża brutto wzrosła do 41% w porównaniu z 36,7% odnotowanymi w czwartym kwartale 2025. Dla dyrektora finansowego Davida Zinsnera dalsza ekspansja marż pozostaje obecnie priorytetem numer jeden.
Spółka buduje swoją przewagę także na polu operacyjnym, wskazując na zaawansowane technologie pakowania układów oraz rozwój własnych odlewni (foundry).
To te elementy mają pozwolić Intelowi na szybką adaptację do zmieniających się potrzeb sektora AI. Co ciekawe, odporność wykazał nawet biznes PC - zamiast prognozowanych przez analityków spadków segment odnotował wzrost o 1% do poziomu 7,7 mld USD, powyżej konsensusu zakładającego 7,1 mld USD.
Prognoza Intel Q2 2026 i ryzyka dla inwestorów
Patrząc w przyszłość, Intel podniósł poprzeczkę bardzo wysoko.
Prognoza przychodów Intel na Q2 2026 została ustalona w przedziale od 13,8 mld USD do 14,8 mld USD. To znacznie więcej niż 13 mld USD, których spodziewał się rynek według danych FactSet.
Mimo entuzjazmu na horyzoncie pojawiają się pierwsze znaki ostrzegawcze dla inwestorów planujących strategię na drugą połowę roku.
John Pitzer wskazuje, że o ile rynek PC pozostaje relatywnie zdrowy w pierwszej połowie 2026 roku, o tyle rosnące ceny chipów pamięci mogą wpłynąć na popyt w segmencie komputerów osobistych w drugiej połowie roku.
Na razie jednak Intel INTC, uzbrojony w rosnące marże i dominację w segmencie serwerowym obsługującym wnioskowanie AI, wydaje się mieć najgorsze lata za sobą. Dla europejskiego rynku technologicznego to sygnał, że fundamenty cyfrowej transformacji wciąż opierają się na sprawdzonych gigantach - o ile potrafią oni na nowo zdefiniować swoją rolę.
Trzydniowy rajd akcji Intela przyciąga uwagę. Spekulacje o przejęciu Intela rosną

