SpaceX chce wchodzić w nowe obszary działalności i przeraża konkurencję
Gdy jedna firma zaczyna dominować w kosmosie, jej apetyt rośnie. SpaceX nie chce już tylko latać na orbitę - wchodzi w produkcję energii, czipy, telekomunikację, a w przyszłości może nawet w lotnictwo pasażerskie. Dziś strach padł na firmy od lat dostarczające części do tradycyjnych fabryk.
To ważny sygnał także dla inwestorów i przemysłu w Europie. Okazuje się bowiem, że powrót do robienia wszystkiego u siebie - zamiast zamawiania komponentów od zewnętrznych dostawców - daje olbrzymią przewagę na rynku.
Jeden wpis i zjazd na giełdzie
Lawinę wywołała krótka wiadomość Elona Muska na X (dawniej Twitter). Szef SpaceX uznał, że największym problemem przy rozbudowie mocy energetycznych jest brak łopatek i kierownic do turbin. Dodał, że kłopot zniknie dopiero wtedy, gdy na orbitę trafią duże satelity sztucznej inteligencji zasilane słońcem. Wniosek dla rynku był prosty - SpaceX zamierza produkować te części samodzielnie.
Pierwsza rekomendacja dla SpaceX. Oto jak Goldman Sachs wycenia spółkę Elona Muska
Efekt na giełdzie pojawił się natychmiast.
Akcje GE Vernova, produkującego turbiny energetyczne, spadły o 1,5%. Jeszcze mocniej ucierpiał odlewniczy gigant Howmet Aerospace - jego wycena spadła o 7,5%. W tym samym czasie akcje SpaceX podskoczyły o 1,6%, a następnego dnia lekko spadły o 1% do poziomu 142.23 USD (mimo że główne indeksy S&P 500 i Dow Jones też traciły po około 0,8-0,9%).
Robić wszystko u siebie
Tradycyjny przemysł od lat stara się zamawiać części od dostawców i trzymać w magazynach jak najmniej towaru. SpaceX robi coś zupełnie odwrotnego. Ken Herbert, analityk RBC, wylicza, że spółka robi sama około 90% części do swoich rakiet. W przypadku samolotów pasażerskich Boeinga to zaledwie około 40%.
Adrian Helfert z firmy inwestycyjnej Westwood Holdings Group tłumaczy, że SpaceX po prostu nie ma wyboru. Gdy buduje się od zera cały rynek, tradycyjni dostawcy nie nadążają za tempem prac. Kontrola nad produkcją pozwala po prostu szybciej wprowadzać innowacje.
Nowy Amazon, ale od ciężkiego przemysłu
Początkowo miały być tylko rakiety, ale dziś sieć Starlink zagraża tradycyjnym operatorom telekomunikacyjnym na całym świecie. Żeby nie zabrakło czipów do robotów i sztucznej inteligencji, Tesla i SpaceX budują własną fabrykę półprzewodników. W planach pojawia się też pomysł szybkich podróży rakietowych między miastami na Ziemi, co uderzyłoby w linie lotnicze.
Dla konkurencji jest jednak jedno światełko w tunelu. Skoro Musk wchodzi w nowy biznes, to znak, że zapotrzebowanie na rynku jest ogromne i dotychczasowe fabryki po prostu nie wyrabiają z produkcją.
Rekordowa ugoda Meta w sprawie dzieci. Mark Zuckerberg uniknął sądowej katastrofy

