Miliardy ze Starlinka finansują wyścig o AI. Akcje SpaceX próbują odbić przed końcem rynkowego lockupu
Akcje SpaceX próbują odbić po fali realizacji zysków, a inwestorzy pozycjonują się przed nadchodzącym uwolnieniem kolejnej puli papierów. Choć nagłówki gazet zdominowane są przez plany związane ze sztuczną inteligencją, prawdziwym finansowym silnikiem kosmicznego giganta pozostaje infrastruktura na niskiej orbicie okołoziemskiej.
Opublikowane na początku sierpnia wyniki finansowe za drugi kwartał 2026 roku obnażają twarde realia nowej ekonomii kosmicznej. To już nie tylko wizjonerskie zapowiedzi, ale potężny przemysł, w którym stabilne przychody z usług telekomunikacyjnych muszą zasypywać gigantyczne dziury tworzone przez nakłady na nowe technologie. Z perspektywy europejskich inwestorów i firm technologicznych obserwujących ten rynek, widać wyraźnie, że kluczem do sukcesu są dziś sprawdzone łańcuchy dostaw i portfele zamówień idące w miliardy dolarów.
Pierwsza rekomendacja dla SpaceX. Oto jak Goldman Sachs wycenia spółkę Elona Muska
Satelitarna krowa dojna
We wtorkową noc z bazy Vandenberg Space Force Base wystartowała kolejna rakieta, wynosząc na niską orbitę 24 satelity Starlink. Był to już 51. lot SpaceX z Zachodniego Wybrzeża w tym roku. Ta rynkowa rutyna to fundament całego biznesu. Projekt Starlink odpowiada za prawie 70% całkowitych przychodów firmy. Sam segment satelitarny wygenerował aż 4,29 mld USD w kwartale zakończonym 30 czerwca 2026 roku.
Miliardy spalane na rozwój
Stabilne zyski telekomunikacyjne są natychmiast pożerane przez znacznie bardziej kapitałochłonne działy.
Dywizje odpowiedzialne za sprzęt nowej generacji Starship oraz obliczenia dla sztucznej inteligencji odnotowały potężne straty operacyjne. W drugim kwartale firma poniosła ciężkie nakłady inwestycyjne rzędu 15,8 mld USD. Kapitał ten strumieniem popłynął na budowę orbitalnej infrastruktury danych i skalowanie nowych modeli AI.
To skala wydatków, która dla Starego Kontynentu pozostaje na razie niedoścignionym pułapem, a w USA stanowi rynkowy standard w walce o technologiczną dominację.
Spółki kosmiczne, które analitycy mają na radarze: 9 firm do obserwacji po udanym IPO
Giełdowy rollercoaster przed 20 sierpnia
Pomimo komercyjnego sukcesu Starlinka, notowania SpaceX (SPCX) podlegają potężnym wahaniom.
Spółka weszła do obrotu 12 czerwca z ceną ofertową 135 USD, by zaledwie cztery dni później osiągnąć rekordowe 201,80 USD. Od tego szczytu akcje spadły o ponad 30% przed czwartkowym zakończeniem pierwszego okresu blokady sprzedaży akcji dla insiderów (lockup). Wbrew obawom części analityków rynek nie doświadczył masowej wyprzedaży.
Wtorkowa sesja zamknęła się wprawdzie spadkiem o 3,9% do poziomu 133,29 USD, jednak w środowym handlu przedsesyjnym kurs rósł o 1% do 134,65 USD. Uwaga globalnych rynków skupia się teraz na 20 sierpnia, kiedy wygasa kolejny lockup, a fundusze już kalibrują swoje portfele przed tą datą.
Jefferies obniża rekomendację Apple. Problemem ma być anulowany projekt szklanego iPhone’a
Dostawcy na fali wznoszącej
Wysoki popyt na systemy kosmiczne i wyrzutnie rakietowe napędza nie tylko samego operatora, ale cały łańcuch dostaw.
Applied Aerospace & Defense (AADX), kluczowy dostawca SpaceX, również zaprezentował niedawno dane kwartalne. Przedsiębiorstwo zanotowało niespodziewaną stratę w wysokości 1,04 USD na akcję, co jest wyraźnym pogorszeniem względem straty rzędu 5 centów rok wcześniej. Rozbieżność z oczekiwaniami była znacząca, ponieważ analitycy Wall Street ankietowani przez FactSet spodziewali się zysku na poziomie 1 centa na akcję.
Gigant finansów buduje zaplecze dla cyfrowego dolara. Adopcja kryptowalut przekracza punkt zwrotny
Portfel pełen miliardów
Giełda przyjęła tę stratę spokojnie ze względu na rewelacyjną dynamikę sprzedaży.
Przychody AADX skoczyły o 47% rok do roku, osiągając 167,32 mln USD i wyraźnie przebijając konsensus FactSet wynoszący 155,8 mln USD. Najważniejszym sygnałem dla inwestorów jest potężny portfel zakontraktowanych zamówień, który na koniec czerwca wart był 1,13 mld USD. To zapewnia spółce wyjątkowy bufor operacyjny na nadchodzące miesiące. Zarząd prognozuje całoroczne przychody w przedziale 670-690 mln USD oraz skorygowany zysk EBITDA między 150 a 155 mln USD. Są to szacunki nieco ostrożniejsze od wyliczeń Wall Street, które zakładają przychody rzędu 680,1 mln USD i EBITDA na poziomie 152,2 mln USD.
Twarde lądowanie kapitału
Notowania AADX zakończyły wtorkową sesję spadkiem o 4,3% przy cenie 20,59 USD.
Spółka sprzedawała swoje akcje w czerwcowej ofercie publicznej po 20 USD, pozyskując w ten sposób około 650 mln USD kapitału na rozwój. Mimo ostatnich spadków obecny kurs nadal utrzymuje się 8% powyżej ceny zamknięcia z pierwszego dnia notowań z 3 czerwca, która wynosiła 19,01 USD. Dodatkowego paliwa do wzrostów dostarczył magazyn Barron's, który 22 lipca umieścił AADX na liście polecanych spółek giełdowych, co od tamtego momentu wywindowało kurs o 19%.
Sytuacja SpaceX i jej kluczowych dostawców pokazuje wyraźny trend rynkowy.
Sektor kosmiczny przestał być domeną start-upów i marzycieli, stał się polem bitwy o potężne budżety infrastrukturalne. Przyszłość tej branży nie zależy dziś wyłącznie od udanych startów rakiet, ale również od bezbłędnie funkcjonującej telekomunikacji na niskiej orbicie, która musi sfinansować następną generację technologicznego wyścigu zbrojeń.

