Tesla przerywa spadkową passę i wraca powyżej 400 USD dzięki nowym prognozom analityków z Wall Street
Środowe notowania przyniosły Tesli długo wyczekiwane przełamanie gorszej passy. Podczas gdy główne indeksy rynkowe zmagały się z niepewnością, akcje producenta samochodów elektrycznych zyskały na wartości dzięki nowym prognozom, które stawiają technologię autonomiczną w centrum strategii spółki.
Rynki w cieniu wojny z Iranem – Saxo Bank kreśli scenariusze dla globalnej gospodarki
REKLAMA
Nowy impuls dla kursu akcji
Początek środowej sesji na nowojorskiej giełdzie był dla Tesli wyjątkowo udany. Akcje spółki zdrożały o 1,9%, osiągając poziom 400 USD. To wyraźne odbicie na tle reszty rynku - w tym samym czasie indeks S&P 500 pozostawał bez zmian, a Dow Jones Industrial Average zanotował spadek o 0,3%.
Dla inwestorów to sygnał, że po okresie stagnacji pojawia się nowy katalizator wzrostu.
Od dłuższego czasu rynek wyczekiwał na impuls, który odwróciłby negatywny trend. Od momentu publikacji wyników za czwarty kwartał, co miało miejsce 28 stycznia, wartość rynkowa Tesli spadła o 9%.
Początek bieżącego roku również nie należał do łatwych, ponieważ przed środowymi wzrostami akcje były na minusie o 13%. Optymizm powrócił jednak wraz z nową oceną analityków Bank of America, którzy zmienili rekomendację dla spółki z „trzymaj” na „kupuj”.
Akcje Tesli są dostępne na platformie SaxoTraderGo pod tym linkiem
Nowe prognozy dla dolara na 2026 rok. Jak atak na Iran może zmienić układ rynkowy
Fundament pod robo-taksówki
Analitycy z Bank of America wskazują, że Tesla wypracowała pozycję lidera w dziedzinie autonomii konsumenckiej. Kluczowym elementem tej układanki jest system Full Self-Driving, za który właściciele pojazdów płacą 99 USD miesięcznie. To oprogramowanie radzi sobie z większością codziennych zadań na drodze, co w dłuższej perspektywie ma zapewnić firmie dominację w sektorze robo-taksówek.
Wizja autonomicznego transportu przestaje być tylko odległą obietnicą i nabiera realnych kształtów. Tesla uruchomiła już usługę robo-taksówek w Austin w Teksasie, co stało się w czerwcu ubiegłego roku. Plany na najbliższą przyszłość są jeszcze ambitniejsze - spółka zamierza rozszerzyć tę usługę na dziewięć kolejnych miast w pierwszej połowie 2026 roku. To właśnie ten kierunek rozwoju wydaje się obecnie najbardziej przekonujący dla sektora finansowego.
Rynek zachowuje ostrożność
Mimo entuzjazmu ze strony Bank of America, który wyznaczył cenę docelową dla akcji Tesli na poziomie 460 USD, ogólny sentyment na Wall Street pozostaje mieszany. Obecnie 44% analityków zajmujących się spółką zaleca kupno jej akcji. To wciąż wynik poniżej średniej dla indeksu S&P 500, która wynosi około 55%. Średnia cena docelowa wyliczana przez wszystkich ekspertów rynkowych oscyluje natomiast wokół 427 USD.
Z perspektywy europejskiego inwestora sytuacja Tesli jest ciekawym studium przypadku, gdzie wycena spółki coraz mocniej odrywa się od samej sprzedaży pojazdów, a zaczyna zależeć od postępów w tworzeniu cyfrowego ekosystemu.
Choć początek roku był trudny, warto pamiętać o szerszym horyzoncie. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wartość akcji wzrosła o 44%, co pokazuje, że mimo chwilowych turbulencji, wiara w długofalową wizję Elona Muska wciąż jest silna.
Najbliższe miesiące pokażą, czy ekspansja sieci autonomicznych taksówek w 2026 roku stanie się faktycznym punktem zwrotnym dla finansowej kondycji giganta.

