Kategoria:
Kategoria

Do 2023 roku transport publiczny w Oslo będzie w pełni elektryczny

Oslo jest na dobrej drodze do całkowitego przejścia na elektryczny transport publiczny. Koncepcja będzie jednym z kroków do osiągnięcia przez stolicę Norwegii całkowitej bezemisyjności.


Włodarze Oslo w 2018 roku postawili sobie za cel neutralność stolicy względem emisji CO2 do 2030 roku. W ramach tak ambitnego planu miasto zdecydowało o całkowitej wymianie floty transportu publicznego na elektryczny, która ma potrwać do 2023 roku.

W ramach projektu autobusy zasilane olejem napędowym zostaną wymienione na 450 nowych pojazdów z silnikiem elektrycznym. Cała inwestycja ma pochłonąć 500 milionów koron norweskich.

– Utrzymanie (zielonego transportu) jest tańsze, jest też tańsze dla operatorów autobusów elektrycznych. To sytuacja korzystna dla obu stron – powiedziała Sirin Stav, wiceburmistrz Oslo odpowiedzialna za środowisko i transport.

Podczas ostatniego przetargu dla miasta, autobusy elektryczne były o 5% tańsze od odpowiedników zasilanych silnikiem diesla.

Elektryki na norweskich ulicach

Elektryfikacja ulic Norwegii to nic nowego. Działania rządu w tej sprawie sięgają już lat 90. Od tego czasu wprowadzano coraz to nowe pomysły, aby zachęcić obywateli do zakupu EV. Norwedzy mogli liczyć na darmowe korzystanie z płatnych dróg (1997-2017), promów (2009-2017) oraz parkingów miejskich (1999-2017). Od 2015 roku obowiązuje także wyłączenie od podatku VAT od leasingu.

Mimo braku dopłat do zakupu elektryków, działania przyniosły ogromny sukces. Zgodnie z założeniami norweskich polityków, do 2025 roku każdy samochód wyjeżdżający z salonu będzie zeroemisyjny. Biorąc po uwagę aktualny udział elektryków, plan ma duże szanse na powodzenie. W czerwcu 2022r. 80% zarejestrowanych w Norwegii nowych samochodów stanowiły auta w pełni elektryczne, a kolejne 10% to hybrydy plug-in.

Wśród rankingu 10 najpopularniejszych modeli samochodów w Norwegii nie znajdziemy żadnego auta spalinowego. W pierwszej trójce królują odpowiednio Nissan Leaf, Volkswagen e-Golf i Tesla Model 3.

Uber do 2030 roku będzie korzystać wyłącznie z pojazdów elektrycznych

Aby taki sukces miał miejsce konieczne były inwestycje w sieci ładowania. W Norwegii na blisko 20 tysięcy punktów ładowania, ponad 4.3 tysiąca to stacje szybkie, co oznacza, że na jedną przypada 115 samochodów elektrycznych.

Co z tego wynika?

Norwegowie są niewątpliwie pionierami w zielonej transformacji ulic. Sam zwrot w kierunku bezemisyjnego transportu ma rekompensować produkcję oraz eksport ropy naftowej i gazu ziemnego. Na taki sukces niewątpliwe miała wpływ zamożność państwa, jednak Norwegia może stanowić przykład dla reszty Europy w trakcie elektryfikacji ulic. Zgodnie z danymi Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych aktualnie mamy w Polsce 2293 punkty ładowania. Jednak aby Polska sprawnie mogła przejść przez ten proces do 2024 roku stacji powinno być już 4035.

Do 2033 r. najbogatsze 10% populacji może doprowadzić do wzrostu globalnej temperatury o 1,5°C

udostępnij: